• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[listopad 1970] The altar is lit with Black candles

[listopad 1970] The altar is lit with Black candles
kicia kocia
Cierpka jak agrest, słodka jak bez
Chcę śnić czarne loki splątane
wiek
31
sława
III
krew
czysta
genetyka
snowidz
zawód
wróżbitka & astronomka
Chuderlawa sylwetka na 168 centymetrów, która z uporem relikwii, odmawia rozsypania się w pył. Za pas spływają włosy o czerni nowiu, a fiołkowe oczy sprawiają wrażenie dwóch ran zadanych firmamentowi.

Lydia Black
#8
04.10.2026, 19:54  ✶  
— Nie wypada się śmiać, Ise! To naprawdę powinno nas przerażać — odpowiedziała kobiecie. Tak naprawdę podzielała jej pewność, że to wszystko mogło się kiedyś skończyć. Że czarnoksiężnik, który zwał się Czarnym Panem, upadnie. Widziała przecież konstelacje. Czasem wskazywały na wzrost, a czasem na upadek królestw, ale nigdy nie pokazywały jednej, prawdziwej drogi. Tylko mnogość możliwości. Każdy wybór tworzył nową ścieżkę wśród gwiazd. — Ten człowiek działa tak jakby wierzył, że może przekształcić wszystkie możliwe wszechświaty w jeden, własny. To szaleństwo — skomentowała, ale czy szaleństwo, mające tak wiele posłusznych rąk, nie stawało się siłą samą w sobie?

Czy wiara w jego porażkę to nie była jedynie nasza własna, rozpaczliwa modlitwa?, pomyślała.

Kamienna cisza wypełniona została szumem krwi w uszach Lydii. Jej oczy, które do tej pory były utkwione w obliczu Bogini, zaczynały tracić ostrość, rozmazywać się, gdy ciepło ciała Helloise i jej oddech na szyi stawały się jedynymi punktami odniesienia w ich świecie. Pod skórą zawrzało. Gorąco, jakie zawsze uważała za oznakę gniewu, wstydu, spływało do brzucha. Dłoń Heli była prawem własności, jakie Lydia pragnęła przyjąć bez zastrzeżeń.
— Helo — wyszeptała, a imię to brzmiało jak skarga i jak prośba i jak poddanie się, wszystko naraz. Odsłoniła szyję, kiedy przymknęła oczy, a usta wilgotne oraz rozchylone szukały warg czarownicy na oślep. Słowa Rowle zawirowały w jej głowie, tracąc pierwotny kontekst, stając się obietnicą całkiem inną. — Tu? — spytała. — Tu, przy Matce?

Całe życie należała do Bogini. Do Jej księżyców, Jej tajemnic, Jej szeptów pozostawionych w snach. Pani Księżyca była w niej tak głęboko, że trudno było oddzielić wiarę od samej Lydii. Wiara stanowiła szkielet jej codzienności, rytm jej oddechu, światło, wedle którego orientowała się w moralnej nocy. Bogini była wszechobecna, ale i odległa. Była siłą natury, porządkiem kosmosu, matczynym ciepłem rozlanym po całym stworzeniu. Była wszystkim, a przez to w pewnym sensie niczym konkretnym.

Jednocześnie Hela nie musiała z nią konkurować. Wystarczyło, że ją dotknęła. Miała bliskość, jaką mogła ofiarować jednej kobiecie druga kobieta. Była jednostką. Była wyborem. Była konkretem, który wypełniał przestrzeń między teorią a doświadczeniem. 

(Wiesz, że Ona widzi). Tak. Widzi. Ale czy osądza? Czy dla Bogini, która stworzyła ciało i jego odruchy, które widziała narodziny i śmierć, miłość i nienawiść splątane w jednym węźle — czy dla Niej pocałunek złożony w świątyni był świętokradztwem?

Blackówna oderwała się od Helloise i obróciła się ku niej. Położyła swoją dłon na policzku kobiety. Popatrzyła w niebieskie oczy. Poczuła, jak cały jej uporządkowany świat z Boginią na szczycie, Kowenem jako ramami, gwiazdami jako przewodnikami — chylił się i pękał. Nie niszczył się, a tylko przepuszczał światło przez nowe szczeliny. Światło, które nie pochodziło z księżyca, ale z pojedynczego płomienia świecy. Z pojedynczej pary oczu. Z posągu żywej bogini z Kniei.


Nie każ mi odchodzić, moja gwiazdo
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (2580), Lydia Black (1918)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Helloise Rowle - 09.07.2026, 21:22
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Lydia Black - 11.07.2026, 14:31
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Helloise Rowle - 23.07.2026, 18:01
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Lydia Black - 24.07.2026, 21:44
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Helloise Rowle - 29.07.2026, 16:49
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Lydia Black - 18.08.2026, 20:00
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Helloise Rowle - 30.09.2026, 15:29
RE: [listopad 1970] The altar is lit with Black candles - przez Lydia Black - 04.10.2026, 19:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa