• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men

[04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#5
04.10.2026, 20:09  ✶  

Niektórzy czarodzieje wierzyli, że świnie są zwierzętami nieczystymi, a kontakt z nimi - czymś niegodnym szanującego się członka społeczeństwa. Ba, byli i tacy, którzy wręcz łączyli wstręt do tych zwierząt z czystością krwi. Hannibal, jako mieszczuch z krwi i kości, nie miewał kontaktu ze zwierzętami gospodarskimi w formie innej, niż potrawki albo kotleta na talerzu. Nigdy też szczególnie nie dbał o to czym jego posiłek był za życia, a obudziwszy się tuż obok świni, która zapewne ważyła ze trzy razy więcej od niego, właściwie nawet się wystraszył. Nie wspominając już o błocie i smrodzie, chociaż on i Zenek sami, brudni i po przepiciu, zapewne fiołkami nie pachnieli.

Teraz jednak, kiedy z wciąż odbijającym się echem pod czaszką “do rzeźni” popatrzył na małe, łagodne oczka ocienione oklapniętymi, różowymi uszami, zrobiło mu się jakoś niewyraźnie. Uhh, powinni się stąd wynosić, atmosfera była nieprzyjemna na więcej, niż jednym poziomie. Odepchnął się od ściany, stając o własnych siłach, ale wciąż zachowując z nią kontakt, tak na wszelki wypadek.

- Chchch… chwila. Pan pozwoli, łyka wezmę i już nas nie ma. Spokojnie - zwrócił się prawie wcale nie bełkotliwie do mężczyzny, ale farmer nie był skłonny ani go posłuchać, ani w ogóle chyba rozmawiać, bo zamiast poczekać i napoić spragnionych (albo przynajmniej pozwolić im się napoić samodzielnie), schylił się po węża.
- Ja wam dam łyka obu! Ja wam dam spokojnie! A poszli mi z chlewika, ale to już!

Selwynowi przyszło do głowy, że te krzyki mogą zestresować biedne zwierzęta bardziej, niż jego i Zenka skacowana, lecz w gruncie rzeczy nieszkodliwa obecność. Ba, ten prosiak, obok którego się obudził, to w sumie nawet zyskał na znajomości z Hannibalem, jeżeli wierzyć zainteresowaniu, z jakim przenosił wzrok to na czarodzieja, to na swoje - puste już - koryto. Nie zdążył jednak wyrazić tych podejrzeń, bo mugol szarpnął za kurek i wycelował strumień zimnej wody w jego stronę, sprawnie manewrując wężem.

Hannibal krzyknął, a właściwie (kompromitująco, choć pasująco do okoliczności) kwiknął panicznie. Oszołomiony rozbryzgiem nie miał nawet tyle przytomności umysłu, by uciekać i po prostu skulił się pod ścianą.
- Nngh! Nie! - wrzasnął ponownie, wciąż żenująco wysoko.

- Ale już, powiedziałem! - ryknął właściciel obory, chlewika, czy co to tam było i okręcił się, by i Zenkowi zafundować poranny prysznic. Selwyn, łapiąc gwałtownie powietrze i szczękając zębami, chwiejnie ruszył ku wyjściu, obchodząc wściekłego gospodarza szerokim łukiem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (1162), Zenon Kozioł (827)




Wiadomości w tym wątku
[04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men - przez Hannibal Selwyn - 26.07.2026, 15:04
RE: [04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men - przez Zenon Kozioł - 05.08.2026, 18:29
RE: [04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men - przez Hannibal Selwyn - 13.09.2026, 17:41
RE: [04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men - przez Zenon Kozioł - 23.09.2026, 11:53
RE: [04.11.1972, Hannibal & Zenek] Of Pigs and Men - przez Hannibal Selwyn - 04.10.2026, 20:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa