• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Whitecroft Street [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny)

[Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny)
Local Dumbass
I’m gonna give you fair warning that I…
I’m not a saint, but I could be if I try
Lord knows I've got habits to break
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / potężnie zbudowany, szerokie barki, rozbudowany kark, ciężka masa mięśni bardziej przypominająca taran niż sylwetkę biegacza / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka i pęknięty, częściowo brakujący fragment lewej jedynki / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#63
05.10.2026, 18:36  ✶  
Chociaż to ja sam zacząłem temat tego, co trzymała i co jeszcze mogłaby swobodnie zmieścić w swojej przepastnej torbie wielkości małego nagrobka, nie miałem w tej kwestii szczególnie wiele do powiedzenia, bo sam nosiłem przy sobie rzeczy, których przeznaczenia nie potrafiłem czasem wyjaśnić bez uprzedniego zastanowienia się nad tym, w jakich okolicznościach właściwie je tam wepchnąłem - tylko zazwyczaj wciskałem wszystkie do kieszeni w spodniach - ale istniała chyba jednak pewna różnica między zapasowym sznurkiem, kilkoma fiolkami z komponentami oraz kawałkiem kredy rytualnej, a kompletną parą obuwia.
- No… Ym-mm–m. - Nie odpowiedziałem od razu, bo przez moment sam próbowałem sobie wyobrazić, co właściwie mogłoby znajdować się w podręcznym narzędziu magazynowo-defensywnym należącym do Prue, skoro najwyraźniej posiadała tam wszystko poza wspomnianą parą butów. Po kilku wspólnych wyjściach powinienem był już przywyknąć do tego, że jej torebka stanowiła osobny ekosystem, w którym rzeczy pojawiały się najwyraźniej według zasad znanych wyłącznie jej właścicielce, lecz nadal potrafiła mnie zaskoczyć. Spojrzałem na nią z ukosa, potem na jej obuwie, jakbym rzeczywiście przeprowadzał zawodową ocenę, chociaż w rzeczywistości próbowałem jedynie znaleźć odpowiednio poważną odpowiedź na pytanie, które po całym wieczorze było chyba najlepszą rzeczą, jaka mogła się między nami pojawić.
- Myślę, sze powinnaś. - Ostatecznie odpowiedź mogła być wyłącznie twierdząca. - Najlepiej dwie paly, jedną wysoką i jedną loboczą, na wypadek gdyby sytuacja wymagała nagłej ewakuacji pszes pogoszelisko, las albo dach. - Starałem się mówić na tyle cicho, aby nie zwracać na nas uwagi, bo w obecnych czasach humor tego typu z pewnością nie był dobrze widziany przez wszystkich ludzi dookoła nas, a chociaż zazwyczaj niewiele obchodziło mnie cudze zdanie, to tego wieczoru nie potrzebowaliśmy już raczej kolejnych kontrowersji. - Do tego niewielką sapelkę, linę, tszy świece, zapasowe skalpetki i coś do jedzenia. Wtedy będziesz naplawdę pszygotowana na wszystko, co mose pszynieść szycie. - Uśmiechnąłem się pod nosem, kiedy zobaczyłem, że ten temat rzeczywiście odciągnął ją od wcześniejszych myśli, chociaż nie łudziłem się, że całkowicie rozwiązał problem - z pewnością mieliśmy jeszcze wrócić do tamtej rozmowy - nie oczekiwałem cudów, bo nauczyłem się już, że myśli nie dało się przepędzić samym życzeniem, szczególnie kiedy należały do mojej dziewczyny, ale mogłem przynajmniej zaoferować jej kilka minut, w których nie musiała wracać do każdego słowa wypowiedzianego przy stole. Sam też usiłowałem przez kilka minut zachować się tak, jakby przyszłość nie była czymś, co od dawna wisiało nad nami zbyt dostrzegalnie, żebym mógł udawać, że tego nie widziałem, zwłaszcza po usyszanych dziś na osobności słowach… Przez chwilę patrzyłem na płomień jednej ze świec ustawionych przy ołtarzu, który drgał pod wpływem chłodnego powietrza, rzucając nieregularne światło na dębowe drewno, i chyba pierwszy raz tego wieczoru naprawdę pozwoliłem sobie odsunąć wszystko inne na bok. Nawet rozmowę z Johnem, chociaż nie było to szczególnie łatwe, bo jego insynuacje wciąż siedziały mi gdzieś z tyłu głowy, nieprzyjemne niczym drzazga, której nie dało się dosięgnąć palcami.
Podniosłem wzrok ku posągowi Matki - trzy twarze patrzyły gdzieś ponad nami, każda w inną stronę, co nagle wydawało mi się odpowiednio symboliczne przy okazji tej uroczystości - przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Początek, trwanie, koniec. Rzeczy, które można było przyjąć, których nie dało się zatrzymać oraz te, których zwyczajnie nie chciało się oglądać, dopóki nie zostawało się do tego zmuszonym. Przez chwilę zastanawiałem się, co właściwie powinienem powiedzieć lub zrobić, poza złożeniem wieńca na ołtarzu, skoro nie należałem do osób szczególnie skłonnych do proszenia bogów o przysługi. Nigdy nie podobała mi się idea składania daru wyłącznie po to, żeby dostać coś w zamian, bo brzmiało to dla mnie trochę jak próba przekupienia siły, której nie rozumiało się nawet w połowie, przy użyciu kilku owoców, wosku oraz przekonania o wyjątkowości składanych podarunków. Jeśli Matka istniała, przypuszczałem, że widziała wystarczająco wielu takich interesantów, poza tym nie przyszedłem prosić o pieniądze, powodzenie czy bezpieczeństwo dla własnego tyłka, chociaż wszystkie trzy rzeczy były całkiem przyjemne i nigdy nie narzekałem, kiedy przypadkiem pojawiały się w moim życiu. Nie chciałem również prosić o to, żeby moje problemy nagle zniknęły, tym bardziej, że wiedziałem, iż niektóre rzeczy nie mogły zostać rozwiązane modlitwą, bez względu na to, ile świec zapaliłbym przed ołtarzem, czy jak bardzo bym się pokłonił. Nie przyniosłem tego daru po to, żeby prosić o powodzenie w pracy czy szczęście w jakiejkolwiek sprawie, którą można było później odhaczyć na liście, nie potrzebowałem od Bogini gwarancji, że kolejny miesiąc będzie łaskawszy, bo doświadczenie nauczyło mnie, że takie gwarancje miały zwykle bardzo krótką datę ważności. Przyniosłem go przede wszystkim w podziękowaniu za to, że po wszystkich latach, w których moje życie składało się głównie z rzeczy, które należało przetrwać, wreszcie pojawiło się w nim coś, dla czego warto było to robić…
Tak - przede wszystkim chciałem podziękować - za to, że przeżyłem kolejny rok. Za wszystkie sytuacje, z których wyszedłem, chociaż w kilku przypadkach naprawdę nie powinienem był mieć tyle szczęścia. Za tych szczególnych ludzi, którzy wciąż byli obok mnie. Za dach nad głową, za pracę, która potrafiła doprowadzić mnie do szału, lecz jednocześnie pozwalała mi robić coś, co znałem i rozumiałem. Za możliwość powrotu po kolejnych wyprawach w nieznane. Za to, że po wszystkich rzeczach, które wydarzyły się wcześniej, potrafiłem znaleźć w życiu coś, co sprawiało, że chciało mi się wracać. Podziękowałem również za to, że przez jakiś czas mogłem uwierzyć, iż przyszłość u czyjegoś boku, choćby nawet ta obejmująca kilka tygodni, nie musiała być wyłącznie kolejnym zagrożeniem, które należało zawczasu rozbroić.
Jeszcze jakiś czas temu nie uwierzyłbym, gdyby ktoś powiedział mi, że będę stał przed ołtarzem podczas Mabon, w Wielkiej Brytanii, składając dar w podziękowaniu za to, że w moim życiu pojawiła się konkretna osoba - jeszcze mniej prawdopodobne wydałoby mi się to, gdyby ktoś dodał, że będę się obawiał utraty tego, co właśnie dostałem, ponieważ wiedziałem o sobie rzeczy, których ona jeszcze nie wiedziała. John już znał część prawdy, wiedział, kim byłem, ba, wiedział wystarczająco dużo, żeby spojrzeć na mnie w sposób, który nie pozostawiał żadnych złudzeń. Prue wciąż patrzyła na mnie inaczej. Nie chciałem myśleć o tym, co stanie się z tym spojrzeniem, kiedy pewnego dnia zabraknie mi możliwości ukrywania przeszłości.
Nie prosiłem jednak o to, żeby nic się nie zmieniało - to byłoby zbyt wiele, nawet jak na moje standardy - zmiana przychodziła niezależnie od tego, czy ktoś jej chciał, wiedziałem o tym lepiej, niż powinienem. Zamiast tego poprosiłem o coś znacznie prostszego, choć w gruncie rzeczy znacznie trudniejszego do osiągnięcia. O siłę, żeby nie zniszczyć tego, co trafiło w moje ręce. O rozsądek, którego czasami brakowało mi bardziej, niż chciałem przyznać. O ochronę dla otaczających mnie ludzi, nawet jeśli nie mogłem mieć pewności, że sam będę w stanie zawsze ją im zapewnić. A chyba najbardziej o to, żebym potrafił rozpoznać moment, w którym moje własne decyzje przestaną być wyłącznie moimi decyzjami, ponieważ od pewnego czasu nie byłem już jedyną osobą, której dotyczyły konsekwencje mojego własnego postępowania.
Pochyliłem głowę, pozostając przez kilka sekund w ciszy, przez chwilę patrzyłem na wieniec leżący na ochrowym płótnie, a potem uniosłem wzrok ku trzem twarzom Matki.
„Dziękuję za to, co już otrzymałem”, pomyślałem, chociaż nie wiedziałem, czy powinienem kierować te słowa właśnie tam, „i jeśli naprawdę masz wpływ na to, co dzieje się dalej, nie zabieraj mi tego zbyt szybko” - to była chyba najbardziej szczera modlitwa, na jaką było mnie stać - nie wiedziałem, czy naprawdę mnie słyszała, nie wiedziałem nawet, czy ktokolwiek powinien w ogóle próbować przedstawiać jej podobne prośby, skoro większość problemów, które przynosiłem ze sobą, była wynikiem moich własnych decyzji, mimo to poczułem dziwny spokój, kiedy cofnąłem dłoń i wyprostowałem plecy. Nie potrzebowałem niczego więcej, zwłaszcza obietnic, obietnice były łatwe, kiedy składało się je przed ołtarzem, znacznie trudniej było dotrzymać ich później, kiedy święte ognie gasły, świece się wypalały, a życie wracało do swojego zwyczajnego, skomplikowanego rytmu.
Nie spojrzałem od razu na Prue, ponieważ obawiałem się, że mogła zobaczyć w mojej twarzy coś, czego nie chciałem jej pokazywać, zamiast tego popatrzyłem na nasze dwa dary leżące obok siebie na dębowym ołtarzu - wyglądały dobrze - jej wieniec był starannie wykonany, mojego nie zamierzałem reklamować jako dzieła sztuki, nawet jeśli nie był paskudny i wyszedł lepiej niż mógłbym założyć, liczyło się dla mnie przede wszystkim, iż oba miały jedną rzecz wspólną, zostały bowiem zrobione własnymi rękami i przyniesione tutaj z konkretną intencją, a to wydawało mi się wystarczające, by nie czuć zażenowania własnym wyrobem.
Dopiero wtedy zerknąłem na moją towarzyszkę.
- No. - Mruknąłem cicho, zerkając jeszcze raz na nasze dary. - Jeszeli Matka ma dziś dobly humol, mosze uzna, sze zasłuszyliśmy na łaskawe potlaktowanie. Jeśli nie, zawsze pozostaje nam algument, sze wykonaliśmy wszystko zgodnie s instluksją. - Uśmiechnąłem się nieznacznie, zaledwie samym jednym kącikiem ust, lecz tym razem nie próbowałem przykrywać żartem wszystkiego, co siedziało mi w głowie. Stałem przy niej, wystarczająco blisko, żeby nasze ramiona niemal się stykały, patrzyłem na płomień świecy migoczący przy ołtarzu i przez ten krótki moment pozwoliłem sobie uwierzyć, że rzeczywiście można było poprosić o coś dobrego bez konieczności natychmiastowego zastanawiania się, ile to będzie kosztowało.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (2053), Anthony Shafiq (1588), Astoria Avery (1771), Atreus Bulstrode (243), Baldwin Malfoy (1793), Benjy Fenwick (3365), Brenna Longbottom (332), Cameron Lupin (2261), Cathal Shafiq (609), Ceolsige Burke (1634), Christopher Rosier (269), Deirdre Malfoy (1666), Dora Crawford (544), Electra Prewett (479), Eutierria (196), Geraldine Greengrass-Yaxley (1569), Guinevere McGonagall (785), Heather Wood (1738), Helloise Rowle (2398), Leviathan Rowle (1543), Lorien Mulciber (492), Lorraine Malfoy (1725), Millie Moody (148), Pan Losu (109), Prudence Fenwick (1588), Robert Albert Crouch (485), Savaš Gregorovitch (2162), Victoria Lestrange (368)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Eutierria - 20.03.2025, 17:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Baldwin Malfoy - 19.09.2025, 08:06
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 20.09.2025, 01:42
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Dora Crawford - 22.09.2025, 03:27
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 22.09.2025, 03:27
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Brenna Longbottom - 24.09.2025, 15:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 24.09.2025, 15:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Dora Crawford - 25.09.2025, 04:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Lorraine Malfoy - 26.09.2025, 20:54
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 29.09.2025, 23:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 30.09.2025, 10:44
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 12.10.2025, 19:38
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 02.11.2025, 13:15
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.11.2025, 15:49
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.11.2025, 17:49
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.11.2025, 16:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.11.2025, 22:31
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.11.2025, 14:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.11.2025, 22:59
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 07.11.2025, 23:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 10.11.2025, 21:51
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 19.11.2025, 01:38
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 23.11.2025, 23:05
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 09.12.2025, 00:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cathal Shafiq - 10.12.2025, 10:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Guinevere McGonagall - 10.12.2025, 23:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cathal Shafiq - 11.12.2025, 10:43
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Guinevere McGonagall - 11.12.2025, 22:44
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Baldwin Malfoy - 25.12.2025, 13:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 08.01.2026, 21:41
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 11.01.2026, 17:19
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 17.01.2026, 03:40
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Christopher Rosier - 19.01.2026, 11:47
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 20.01.2026, 04:21
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 21.01.2026, 19:42
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 29.01.2026, 00:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 31.01.2026, 04:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 22.02.2026, 18:31
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 03.03.2026, 03:04
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 04.03.2026, 19:19
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 12.03.2026, 15:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 14.03.2026, 10:33
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 16.03.2026, 23:55
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Robert Albert Crouch - 19.03.2026, 09:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 20.03.2026, 15:26
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Lorien Mulciber - 24.03.2026, 13:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Victoria Lestrange - 26.03.2026, 23:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 07.04.2026, 13:06
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 12.04.2026, 10:22
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Electra Prewett - 05.05.2026, 12:16
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 27.06.2026, 19:02
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 28.06.2026, 22:07
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 06.07.2026, 13:34
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 11.07.2026, 22:07
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 28.08.2026, 17:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Atreus Bulstrode - 02.09.2026, 02:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Millie Moody - 23.09.2026, 10:59
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 03.10.2026, 02:12
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 03.10.2026, 02:12
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 03.10.2026, 21:55
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 04.10.2026, 01:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 04.10.2026, 20:52
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 05.10.2026, 18:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 05.10.2026, 19:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa