10.10.2026, 14:46 ✶
Bardziej niż figurę stojącą przed nim, Seisyll analizował głęboko to, jakie znaczenie mogło mieć to, że Voldemort zwrócił się do jego siostry w sposób tak bezczelnie bezpośredni i zwerbował ją do tego typu zadania. Ostatnie doświadczenia z Kromlechem utwierdziły go w przekonaniu, że Czarny Pan lubił trzymać Rowlów na dystans i nie wtrącał się w ich decyzje bardziej, niż było to koniecznie, a jednak… Helloise pokazywała mu teraz tę upiorną kukłę i zachowywała się tak, jakby sama zapomniała o swoich wątpliwościach związanych z rzeką, w jakiej brodził z Lazarusem od kilku lat.
– Że jest pieczątką w cyrografie na twoją duszę. A z tego, co pamiętam, nie byłaś do końca zadowolona z tego, czym się zajmujemy.
Figura, jaką mu pokazała, przypominała mu dziecko. Mógłby przejąć się tym wszystkim bardziej, pozwolić sytuacji na wzniecenie w nim współczucia wobec osób, które przypieczętowały swój los i przyjdzie im zginąć od blasku zielonego światła, chociaż nie mieli jeszcze okazji zaznać pełni życia. Zamiast tego odetchnął głęboko zmartwiony trzydziestoparoletnią siostrą.
– Wymierzanie ciosów w silnych ludzi już na samym początku jest u niego rzadko spotykane, bo większość nowego narybku nie poznała jeszcze smaku bólu – powiedział spokojnie, odrobinę zmieszany w związku z powrotem wspomnień z pierwszego ataku, po którym chyba narzygał sobie na buty. A może to Lazarus to zrobił? Nie pamiętał aż tylu detali. Przykryły je stres i jej spojrzenie, pod którego naciskiem się wtedy topił. – Więc pokazuje palcem na ich bliskich, na słabsze jednostki, których śmierć złamie ich ducha.
Gdyby Ministerstwo działało podobnie, musiałby zamknąć Helenę w złotej klatce.
– Jak daleko musimy ją zanieść?
Nie był może skończoną niedojdą, ale nie dało się ukryć, że maszerowanie po torfowiskach z metalową nogą trzeba było zaliczyć do zadań bardziej niż mniej upierdliwych.
@Helloise Rowle
– Że jest pieczątką w cyrografie na twoją duszę. A z tego, co pamiętam, nie byłaś do końca zadowolona z tego, czym się zajmujemy.
Figura, jaką mu pokazała, przypominała mu dziecko. Mógłby przejąć się tym wszystkim bardziej, pozwolić sytuacji na wzniecenie w nim współczucia wobec osób, które przypieczętowały swój los i przyjdzie im zginąć od blasku zielonego światła, chociaż nie mieli jeszcze okazji zaznać pełni życia. Zamiast tego odetchnął głęboko zmartwiony trzydziestoparoletnią siostrą.
– Wymierzanie ciosów w silnych ludzi już na samym początku jest u niego rzadko spotykane, bo większość nowego narybku nie poznała jeszcze smaku bólu – powiedział spokojnie, odrobinę zmieszany w związku z powrotem wspomnień z pierwszego ataku, po którym chyba narzygał sobie na buty. A może to Lazarus to zrobił? Nie pamiętał aż tylu detali. Przykryły je stres i jej spojrzenie, pod którego naciskiem się wtedy topił. – Więc pokazuje palcem na ich bliskich, na słabsze jednostki, których śmierć złamie ich ducha.
Gdyby Ministerstwo działało podobnie, musiałby zamknąć Helenę w złotej klatce.
– Jak daleko musimy ją zanieść?
Nie był może skończoną niedojdą, ale nie dało się ukryć, że maszerowanie po torfowiskach z metalową nogą trzeba było zaliczyć do zadań bardziej niż mniej upierdliwych.
@Helloise Rowle
walijski #5e7f63
Salazar #7f4242
Salazar #7f4242