20.03.2023, 23:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2023, 23:38 przez Philip Nott.)
Do areny, na której walczyło się o względy partnerki i pokazywało swoje męstwo i siłę podczas wspinaczki na słup, Philip dotarł pojedzony tym kawałkiem ciasta i ze smakiem papryczek chili w ustach. Nie smakowała mu ta herbata z prądem. Mógł wziąć tę drugą, korzenną. Podczas picia tej herbaty poczuł przechodzącą przez jego ciało dziwną energię, której przepływ całkiem zburzył jego nienaganną fryzurę. Jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie, choć to nie oznaczało, że nie próbował przywrócić ułożenia włosów do pierwotnego kształtu.
Jeszcze nie wiedział, że każde dotknięcie drugiego człowieka będzie wiązało się delikatnym, niegroźnym porażeniem go prądem. Jego sportowa szata wciąż wyglądała niczym uszyta z nocnego nieba. W dłoni miał torebkę z sześcioma babeczkami o smaku jabłka z rodzynkami. Pozostawiwszy Stanleya samego zamierzał mieć teraz chwilę dla siebie. Z pewną przyjemnością obserwował bawiących się tutaj biesiadników i buchające ogniem ogniska oraz wsłuchiwał się wygrywaną tutaj muzykę. Zwracał też uwagę na kobiety, wśród których mogła być ta, dla której wespnie się na jeden z tych słupów. Być może znajdzie tę, której imię pojawiło się na tym losie.
[czekam na wianek od postaci gracza]
Jeszcze nie wiedział, że każde dotknięcie drugiego człowieka będzie wiązało się delikatnym, niegroźnym porażeniem go prądem. Jego sportowa szata wciąż wyglądała niczym uszyta z nocnego nieba. W dłoni miał torebkę z sześcioma babeczkami o smaku jabłka z rodzynkami. Pozostawiwszy Stanleya samego zamierzał mieć teraz chwilę dla siebie. Z pewną przyjemnością obserwował bawiących się tutaj biesiadników i buchające ogniem ogniska oraz wsłuchiwał się wygrywaną tutaj muzykę. Zwracał też uwagę na kobiety, wśród których mogła być ta, dla której wespnie się na jeden z tych słupów. Być może znajdzie tę, której imię pojawiło się na tym losie.
[czekam na wianek od postaci gracza]