• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District v
1 2 Dalej »
[28.10.72, ranek] Plotki i ploteczki

[28.10.72, ranek] Plotki i ploteczki
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#2
Wczoraj, 17:47  ✶  

Była błogo nieświadoma tego, co kapłanki kowenu Whitecroft rozpaplały, a co padło na ewidentnie podatny grunt, skoro z zawrotną wręcz prędkością wieści dotarły do Christophera… co miało swoje konsekwencje. Dokładniej to takie, że teraz stał pod drzwiami jej domu ewidentnie wczorajszy. Victoria już nie spała, a powoli szykowała się do pracy, w tym leniwym poranku nie spiesząc się nigdzie. Nie spodziewała się z rana żadnego gościa, to i nie była w zupełności przygotowana na spotkanie. Popijała właśnie swoją poranną kawę, ubrana w jedwabną koszulę nocną, z kotkiem na kolanach – na którym teraz testowała, jak przyjmie to, że Victoria nie jest już lodowata, jeśli zażyje eliksir.

Wtedy właśnie usłyszała pukanie do drzwi. Zdziwiona spojrzała na zegarek, podniosła Lunę, by ułożyć ją na swoim miejscu na fotelu, zgarnęła z oparcia jedwabny, bordowy szlafrok, którym się owinęła i poszła otworzyć.

Tak właśnie stanęła naprzeciwko Chrisowi: nieumalowana i zupełnie nieubrana do wyjścia, z włosami zaplecionymi w gruby warkocz, za to nie widać było po niej, żeby została dopiero co obudzona. Ze zdziwieniem otaksowała go wzrokiem, już mając pytać, czy coś się stało, skoro przyszedł o tej godzinie, ale wtedy dostrzegła jego twarz. To pytanie było zbędne.

– Dobrze się czujesz? – padło zamiast tego i odsunęła się, żeby go przepuścić. Ktoś go napadł? Na Merlina, oby nie było bardzo źle. – Wejdź – dodała, a gdy wszedł, zamknęła za nim drzwi. I poprawiła szlafrok. To było ważne, poprawić szlafrok. – Co się stało? – jeśli Chris martwił się, że Victoria wnerwi się, że przyszedł o takiej godzinie, to była bardzo od tego daleka. Zresztą… Sauriel potrafił przyjść o dziwniejszych godzinach. W dużo gorszym stanie, nadal pijany.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (312), Victoria Lestrange (273)




Wiadomości w tym wątku
[28.10.72, ranek] Plotki i ploteczki - przez Christopher Rosier - Wczoraj, 15:02
RE: [28.10.72, ranek] Plotki i ploteczki - przez Victoria Lestrange - Wczoraj, 17:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa