• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[1.09.1972] The Anatomy of Sleep: The Black Case — by Ms. Mad Scientist

[1.09.1972] The Anatomy of Sleep: The Black Case — by Ms. Mad Scientist
kicia kocia
Cierpka jak agrest, słodka jak bez
Chcę śnić czarne loki splątane
wiek
31
sława
III
krew
czysta
genetyka
snowidz
zawód
wróżbitka & astronomka
Chuderlawa sylwetka na 168 centymetrów, która z uporem relikwii, odmawia rozsypania się w pył. Za pas spływają włosy o czerni nowiu, a fiołkowe oczy sprawiają wrażenie dwóch ran zadanych firmamentowi.

Lydia Black
#3
17.10.2026, 16:10  ✶  
Od progu pożałowała, że nie przygotowała sobie zawczasu stosownej gadki-szmatki. Nie obawiała się bynajmniej samego badania — istniały rzeczy znacznie niebezpieczniejsze od podejrzeń o niestabilność umysłową. Jedną z nich była niewątpliwie Odile Fawley, która powitała ją uśmiechem tak rzadkim, że należało uznać go za przywilej zarezerwowany dla szczególnie zasłużonych gości, a Blackówna… miała słabość do przywilejów.

Nawet w bladym świetle sączącym się przez okna ciemne włosy Odile zdawały się być czarne jak noc, a wyostrzone rysy nadawały jej twarzy chłodną urodę. Lydia pomyślała, że musiałaby być kobietą znacznie cnotliwszą, aby nie zapragnąć sprawdzić, czy pod tym lodowatym spokojem kryła się choć odrobina ciepła.

Temperatura mieszkania rozproszyło chłód, który jesienny wiatr pozostawił na jej dłoniach. Rozejrzała się, prędko dostrzegając charakter wystroju. W domu Blacków każda ściana uginała się pod ciężarem rodowej dumy, tj. herby, portrety przodków i złote pierdoły, których jedyną zasługą było przetrwanie kolejnych pokoleń. Nie należała do osób szczególnie przywiązanych do mugolskich standardów wystroju, niemniej surowość tego miejsca przykuła jej uwagę. Białe ściany, ciemne meble, brak bibelotów, obrazów.
— Twoje królestwo. Jest znacznie bardziej uporządkowane niż się spodziewałam. Spodziewałam się… chaosu geniuszu — zaczęła. — Herbaty chętnie się napiję, dziękuję. Obawiałam się, że będę musiała złożyć oficjalną prośbę, a nie jestem pewna, czy moje serce zniosłoby odmowę — posłała jej słodki uśmiech (jak gdyby nie przyszła tutaj na konsultację, lecz na schadzkę, której istnienia obie panie zamierzały z uporem nie przyznawać!). —  Przyznaję, że nie jestem pewna, czy powinnam była coś zjeść przed wizytą. Nie mam pojęcia, jak wyglądają podobne badania.
Zdjęła rękawiczki, starannie układając je na kolanach i usiadła na kanapie. Kiedy Odile przywołała karafkę oraz szklanki, Lydia przyglądała się jej dłoniom z zainteresowaniem, którego nie zamierzała szczególnie starannie ukrywać. Wszakże nie istniał żaden przepis dobrego wychowania, który zabroniłby damie podziwiać cudze dłonie. A jeśli taki istniał, gotowa była uznać go za wyjątkowo niefortunne niedopatrzenie.
— Mam nadzieję, że nie zamierzasz od razu przystępować do najgorszego, moja droga. Przygotowałam się psychicznie na rozmowę, może nawet na kilka niewygodnych pytań, ale gdybym wiedziała, że będziesz mi się przyglądać z takim skupieniem, włożyłabym coś znacznie ładniejszego — zażartowała, ale śmiech, który towarzyszył tym słowom, okazał się krótki i nieco wymuszony. Lydia spuściła wzrok na własne dłonie. Nie przyszła tu przecież po to, aby rozbawiać Odile, ani nawet po to, by udowodnić jej, że wcale nie była szalona. Pragnęła jedynie uzyskać coś, co mogłaby przedstawić ojcu w miejsce jego własnych, coraz śmielszych przypuszczeń. — Chciałabym, żebyś była ze mną szczera, Odile. Nawet jeśli okaże się to dla mnie nieprzyjemne. Zwłaszcza jeśli okaże się nieprzyjemne.


Nie każ mi odchodzić, moja gwiazdo
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lydia Black (698), Odile Fawley (385)




Wiadomości w tym wątku
[1.09.1972] The Anatomy of Sleep: The Black Case — by Ms. Mad Scientist - przez Lydia Black - 28.08.2026, 22:07
RE: [1.09.1972] The Anatomy of Sleep: The Black Case — by Ms. Mad Scientist - przez Odile Fawley - 06.10.2026, 22:45
RE: [1.09.1972] The Anatomy of Sleep: The Black Case — by Ms. Mad Scientist - przez Lydia Black - 17.10.2026, 16:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa