• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave]

[27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave]
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#8
18.10.2026, 20:41  ✶  
Przyjęła chusteczkę, choć od razu stało się jasne, że przy tak rzewnych łzach potrzebować będzie kolejnej. Lana zdawała sobie sprawę, że jej matka nie była idealnym rodzicem ani osobą i wielokrotnie skrywała w sobie negatywne uczucia wobec niej. Jednocześnie Dolohovówna wiedziała, że matka ją kochała, nawet jeśli rodzicielka okazywała to w specyficzny dla siebie sposób. W porównaniu do innych rodziców z czystokrwistych rodów, Tanaquil Shafiq nie była najbardziej surowa i przez długi czas szła córce na rękę. Być może gdyby matka była wyłącznie potworem, Lana zamiast tych wszystkich skonfliktowanych emocji odczuwałaby teraz wyłącznie spokój. Niestety jednak jej relacja z rodzicielką była zbyt skomplikowana, by mogła tak szybko poradzić sobie ze śmiercią matki.

Gdyby miłość do rodziców można było mierzyć liczbą popełnionych błędów, obawiam się, że większość ludzkości musiałaby zostać uznana za niegodną tego uczucia. Te słowa zabrzmiały bardziej wiarygodnie w ustaw wiekowego wampira, który w ciągu paru stuleci miał okazję spotkać każdy możliwy typ człowieka. W szerszym kontekście uczucia Lany nie wyglądały tak nietypowo; w końcu nie wszyscy ludzie mieli idealne stosunki z rodzicami. Zresztą, czy istniała relacja międzyludzka, która nie byłaby zniuansowana? Dolohovównę wciąż prześladowało poczucie winy i zapewne będzie prześladować, ale wypowiedź nieumarłego mecenasa sprawiła, że poczuła się lepiej ze swoją nieidealną żałobą.

– Cóż, ona za życia oceniała każdy mój krok, więc ciężko odzwyczaić się od tego sposobu myślenia. Ale oczywiście masz rację. – Dotyk Delacoura podziałał na nią uspokajająco do tego stopnia, że nawet zebrała w sobie siłę na odrobinę sarkazmu. Lana dobrze wiedziała, że teraz duch matki nie mógł jakkolwiek wpłynąć na jej decyzje życiowe. Problemem jednak tkwił w tym, że ten bez czujnych oczu rodzicielki śledzących każdy jej ruch Dolohovówna mogła robić ze swoim życiem co chciała i ta myśl wywoływała u niej ogromne poczucie winy. – Rzecz w tym, że… – przełknęła ślinę. Nigdy wcześniej nie opowiadał nikomu o swoich głęboko skrywanych uczuciach. Gustave jednak naprawdę chciał jej pomóc i gdy tak troskliwie głaskał jej dłoń czuła, że nie odrzuciłby jej gdyby poznał prawdę. – Parę lat temu poznałam dziewczynę, która stała się mi bliska. Zerwałam jednak kontakt z nią, ponieważ to nie skończyłoby się dobrze dla żadnej z nas. – Samo wspomnienie o rozstaniu z Brynją sprawiło, że Lana poczuła ścisk w sercu. – Niedawno znów ją spotkałam i nigdy nie czułam się tak dobrze jak przy niej. Ale… Ale wiem, że nie mogłybyśmy być razem w ten sposób, gdyby moja matka wciąż żyła. Więc cieszę się, że mogę znów mieć tę relację, lecz równocześnie czuję się z tym źle, bo jest to możliwe tylko dlatego, że matki już tutaj nie ma… Więc nie wiem, jak pogodzić te uczucia. – Wypowiedzenie tego wszystkiego na głos stanowiło ewidentnie nie było łatwe dla Dolohovówny. Dziewczyna podniosła wzrok na mentora, licząc, że ujrzy w jego oczach zrozumienie.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gustave Delacour (1617), Lana Dolohov (1865)




Wiadomości w tym wątku
[27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Gustave Delacour - 01.06.2026, 20:29
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Lana Dolohov - 06.06.2026, 20:57
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Gustave Delacour - 07.06.2026, 13:22
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Lana Dolohov - 29.07.2026, 22:18
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Gustave Delacour - 18.08.2026, 18:21
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Lana Dolohov - 11.10.2026, 20:46
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Gustave Delacour - 16.10.2026, 14:53
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Lana Dolohov - 18.10.2026, 20:41
RE: [27.09.1972 r.] Niechaj księżyc brocząc w srebrze po niebie kroczy [Lana&Gustave] - przez Gustave Delacour - 19.10.2026, 12:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa