Do zawiniątka dołączona była butelkowa zielona koperta z purpurowym okrągłym lakiem.
Droga Helloise,
Nasza wspólna acz nieplanowana wyprawa pozostaje żywa w mojej pamięci. Las niesie ze sobą wspomnienie jak ciepły może być deszcz. Była to wyjątkowa wyprawa i w swej wyjątkowości tym smaczniejsza.
Istota tej sprawy rozbudziła moją ciekawość. Symbol jak i jego etymologię rzeczywiście znam. W rękach wprawnego czarodzieja można rzekomo zakląć w nią moc ochronną. Symbole będące jej składową rzeczywiście są typowo ochronne. Nie mniej nazwa wywodzi się od Fafnira, który posiadać miał artefakt o takiej nazwie. Jego rolą miało być chronić poprzez wzbudzanie strachu przed podjęciem działania.
Porównując z wzorami z różnych wersji muszę przyznać, że większość wydaje się być odpowiednio wykonana. Jeżeli jednak celem było odwzorowanie wersji z bliższych nam grimuarów to każde ramię powinno mieć idealny i precyzyjny kształt Algiz. Pozwoliłam sobie oznaczyć dwa, które wiernie oddają dostępne mi wzorce oraz osobno trzy, których proporcje nieco się różnią ale kształt pozostaje zgodny z opisami. Pozostałe niestety z racji zaburzeń układu linii tracą swój podstawowy wydźwięk.
Gdyby twoją wolą było pieczętowanie w nich rzeczywistej magii ochronnej to niestety nie mogę pomóc. Sam Algiz chętnie bym podjęła dla praktyki, ale układ Hełmu Terroru wymaga bardziej równomiernego rozłożenia mocy i więcej czasu.
Wewnątrz zawiniątka spoczywały wcześniej przesłane amulety, z których dwa przewiązane były zieloną wstążką a trzy żółtą wstążką.