• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Sherwood Forest [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2

[Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#6
29.10.2026, 13:52  ✶  

Z pewną ciekawością weszła do szklarni, która okazała się wcale nie być zaniedbana. Była za to jak swego rodzaju stanowisko badawcze, o czym Victoria przekonała się bardzo dokładnie, gdy przeszła wzdłuż, identyfikując jedną mandragorę za drugą. Z każdą kolejną jej zdumienie rosło, aż doszło do punktu granicznego i po prostu przyjęła do wiadomości, że Urquart musi mieć absolutnego świra na ich punkcie. A badał chyba wszystko, w różnych stadiach ich rozwoju czy chorobowym – czyżby sprawdzał ich zachowanie w naprawdę k-a-ż-d-y-c-h warunkach? Lestrange uważnie przeczytała kilka kart, w których opisane było, co dokładnie robiono na danym stanowisku z mandragorami, a później zainteresowała się sekretarzykiem i odkryła kolejne narzędzia badawcze, a także pióra, atrament… i brak jakiegokolwiek dziennika. Przeszukała jeszcze raz szklarnię, by nie okazało się, że coś tak ważnego znajduje się gdzieś pod jakimś stołem, zasłonięte donicą albo co, bo że jakiś dziennik czy notatnik istnieje, była bardziej niż pewna. Też była przecież badaczem, może nie roślin, ale opracowywanie nowym formuł mikstur wymagało oczyszczenia i uporządkowania myśli, a nie było lepszego, bardziej dostępnego sposobu, niż prowadzenie dziennika, gdzie błędne wnioski zawsze można było wykreślić, lub wyrwać kartki, choć raczej się tego nie robiło, bo nieudane eksperymenty też były rezultatem, dzięki któremu można było odczytać właściwe wnioski.

Dziennika nie znalazła, za to przez ściany szklarni dostrzegła coś innego, może tylko trochę mniej interesującego, a mianowicie… powóz. Karocę… coś, co, jak ustaliły z Brenną, prawdopodobnie posłużyło do wywiezienia mandragor z Towarzystwa Herbologicznego. Czarnowłosa w końcu wyszła ze szklarni i udała się na jej tyły, by sobie tenże powóz obejrzeć. Wnioski jej nie zaskoczyły, raczej tylko potwierdzały, że są we właściwym miejscu: brak siedzeń i ziemia, która przesypywania się w dłoni Victorii sprawiły, że ta rozejrzała się czujnie, aż wróciła przed wejście do kamieniczki – gdzie albo ona czekała na resztę, albo oni na nią.

– Słuchajcie, jestem praktycznie przekonana, że Urquart ukradł te mandragory. Za szklarnią jest powóz… ma wymontowane siedziska i w środku jest sporo ziemi… takiej jałowej jaką widziałam przy naszych pustynnych pięknościach – zaczęła i skrzywiła się lekko, bardzo wątpiąc, że jej towarzysze uznają mandragory za piękne, jeśli zobaczą ich… „twarze”. – Koleś ma prawdziwego fioła na punkcie mandragor, w szklarni jest ich mnóstwo, ale tych normalnych… w różnym stanie rozwoju i zdrowia, ale nie wiem co badał, bo nie ma żadnego dziennika – westchnęła przy tym. – Macie nauszniki w razie czego? Bo czuję, że się może bez nich nie obejść – mruknęła. chociaż gdyby kogoś spetryfikowało, to Urquart miał przynajmniej tyle mandragor w szklarni, że znalazłyby się jakieś dorosłe osobniki, z których możnaby uwarzyć eliksir przywracający do normalności… A jeśli nie mieli, to był to chyba odpowiedni moment, by sobie takie wyczarować.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: Atreus Bulstrode, 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (356), Brenna Longbottom (664), Dearg Dur (971), Victoria Lestrange (1048)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Dearg Dur - 07.10.2026, 11:06
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Victoria Lestrange - 08.10.2026, 08:02
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Brenna Longbottom - 08.10.2026, 08:14
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Atreus Bulstrode - 12.10.2026, 06:45
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Dearg Dur - 28.10.2026, 16:21
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Victoria Lestrange - 29.10.2026, 13:52
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Brenna Longbottom - 30.10.2026, 08:59
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Atreus Bulstrode - Wczoraj, 05:37
RE: [Jesień 1972, 6.10 Edwinstowe | Victoria, Brenna, Atreus] Pustynna mandragora vol. 2 - przez Victoria Lestrange - 4 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa