30.10.2026, 21:42 ✶
@Astoria Avery
Tutaj największym problemem, który trzeba zdecydowanie głębiej przemyśleć, jest rozszczepienie duszy.
Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której postać Zeleny/Diany oszukiwała przez prawie trzy lata członków Zakonu. Zakon Feniksa opisywany jest jako grupa przyjaciół; ci ludzie znają się wszyscy między sobą. Niezauważenie w takiej sytuacji, że mają do czynienia z dwoma osobami w jednej, stawia w niekorzystnym świetle każdego z nich. Mamy też w strukturach Zakonu aurowidzów, dla których rozbieżność aur między Dianą a Zeleną byłaby oczywistą obserwacją.
Pamiętaj również, że nie do twojej postaci należą decyzje o tym, kiedy będzie przeprowadzana akcja organizacji. Nie z każdego planu Zakonu da się wykręcić, rzeczy mogą wydarzać się spontanicznie. Zakładanie, że specyfika danego zadania będzie odpowiadać tej konkretnej siostrze, na którą szczęśliwie trafi, to duże naciągnięcie.
Gdyby postać miała koniecznie dołączać z retrospekcji, rozszczepienie dusz nie mogłoby być więc przed członkami Zakonu ukrywane. Sesja werbunku powinna też wówczas zawierać propozycję skierowaną do obu sióstr i odpowiedź obu z nich. Mamy tu do czynienia z członkostwem dwóch osób i tak najrozsądniej byłoby je traktować wewnątrz Zakonu. Musiałabyś się zastanowić, czy Zelena jest gotowa i chętna być tak głęboko zaangażowana w sprawę; nie może być pominięta.
Powinnaś w takiej sytuacji gruntownie przemyśleć sposób, w jaki postać będzie funkcjonowała w strukturach, i skonsultować to z oboma Rękami Dumbledore'a (są to obecnie Brenna i Jonathan), aby zweryfikować z nimi swoją wizję i upewnić się, czy faktycznie jest to coś wykonalnego.
Problemów do poruszenia jest wiele i ta odpowiedź zapewne ich nie wyczerpuje.
Jedna z sióstr siłą rzeczy zawsze będzie nieobecna na spotkaniach organizacyjnych, nie będzie brała udziału w obradach i dyskusjach, musi polegać na powtórzonych relacjach lub streszczeniach od drugiej duszy. Należy się zastanowić, czy przekazywanie sobie przez siostry karteczek z poufnymi informacjami Zakonu, co wymieniasz w KP jako podstawę ich komunikacji, to optymalne i bezpieczne rozwiązanie.
Trzeba zastanowić się, od jakiego typu zadań Zelenę/Dianę być może lepiej byłoby odsunąć. Nie sprawdzi się raczej chociażby jako osoba kontaktująca się z zewnętrznymi informatorami; oni nigdy nie będą wiedzieć, którą siostrę akurat zaczepiają i że w ogóle są w tym ciele dwie kobiety, a ona z kolei może nie rozpoznawać ich twarzy. Postać może mieć także problem przy operacjach rozciągniętych w czasie, dłuższych niż jednodniowa akcja.
Obie siostry byłyby członkami bardzo trudno osiągalnymi — przez połowę czasu nie da się z każdą z nich skontaktować. Warto tu również pamiętać, że twoja postać jest mocno zabiegana: uczy się i pracuje. To też nie sprzyja dostępności.
Sytuacja jest daleka od idealnej. Jest tu bardzo wiele kwestii, nad którymi się trzeba bardzo głęboko zastanowić, dlatego osobiście sugeruję ci mimo wszystko rekrutację z fabuł bieżących. Wtedy wiele z tych spraw ułoży się organicznie i będzie dopracowywana na bieżąco, w miarę postępującego wtajemniczenia. Oczywiście decyzja należy do ciebie i osób zarządzających Zakonem. W przypadku retrospekcji natomiast być może warto szerzej rozpytać o zdanie osoby aktywnie grające w organizacji. Twoja sytuacja jest wyjątkowo specyficzna, a pozycja bojówki to rola z konkretnym opisem: zdobyłeś zaufanie członków, to są twoi towarzysze walki, którzy na tobie polegają w chwili zagrożenia. Tymczasem u Zeleny widnieje zawada, która w sytuacji zagrożenia czyni ją niezdolną do przyjścia im z pomocą, a to może powodować tarcia pomiędzy członkami Zakonu.
Tutaj największym problemem, który trzeba zdecydowanie głębiej przemyśleć, jest rozszczepienie duszy.
Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której postać Zeleny/Diany oszukiwała przez prawie trzy lata członków Zakonu. Zakon Feniksa opisywany jest jako grupa przyjaciół; ci ludzie znają się wszyscy między sobą. Niezauważenie w takiej sytuacji, że mają do czynienia z dwoma osobami w jednej, stawia w niekorzystnym świetle każdego z nich. Mamy też w strukturach Zakonu aurowidzów, dla których rozbieżność aur między Dianą a Zeleną byłaby oczywistą obserwacją.
Pamiętaj również, że nie do twojej postaci należą decyzje o tym, kiedy będzie przeprowadzana akcja organizacji. Nie z każdego planu Zakonu da się wykręcić, rzeczy mogą wydarzać się spontanicznie. Zakładanie, że specyfika danego zadania będzie odpowiadać tej konkretnej siostrze, na którą szczęśliwie trafi, to duże naciągnięcie.
Gdyby postać miała koniecznie dołączać z retrospekcji, rozszczepienie dusz nie mogłoby być więc przed członkami Zakonu ukrywane. Sesja werbunku powinna też wówczas zawierać propozycję skierowaną do obu sióstr i odpowiedź obu z nich. Mamy tu do czynienia z członkostwem dwóch osób i tak najrozsądniej byłoby je traktować wewnątrz Zakonu. Musiałabyś się zastanowić, czy Zelena jest gotowa i chętna być tak głęboko zaangażowana w sprawę; nie może być pominięta.
Powinnaś w takiej sytuacji gruntownie przemyśleć sposób, w jaki postać będzie funkcjonowała w strukturach, i skonsultować to z oboma Rękami Dumbledore'a (są to obecnie Brenna i Jonathan), aby zweryfikować z nimi swoją wizję i upewnić się, czy faktycznie jest to coś wykonalnego.
Problemów do poruszenia jest wiele i ta odpowiedź zapewne ich nie wyczerpuje.
Jedna z sióstr siłą rzeczy zawsze będzie nieobecna na spotkaniach organizacyjnych, nie będzie brała udziału w obradach i dyskusjach, musi polegać na powtórzonych relacjach lub streszczeniach od drugiej duszy. Należy się zastanowić, czy przekazywanie sobie przez siostry karteczek z poufnymi informacjami Zakonu, co wymieniasz w KP jako podstawę ich komunikacji, to optymalne i bezpieczne rozwiązanie.
Trzeba zastanowić się, od jakiego typu zadań Zelenę/Dianę być może lepiej byłoby odsunąć. Nie sprawdzi się raczej chociażby jako osoba kontaktująca się z zewnętrznymi informatorami; oni nigdy nie będą wiedzieć, którą siostrę akurat zaczepiają i że w ogóle są w tym ciele dwie kobiety, a ona z kolei może nie rozpoznawać ich twarzy. Postać może mieć także problem przy operacjach rozciągniętych w czasie, dłuższych niż jednodniowa akcja.
Obie siostry byłyby członkami bardzo trudno osiągalnymi — przez połowę czasu nie da się z każdą z nich skontaktować. Warto tu również pamiętać, że twoja postać jest mocno zabiegana: uczy się i pracuje. To też nie sprzyja dostępności.
Sytuacja jest daleka od idealnej. Jest tu bardzo wiele kwestii, nad którymi się trzeba bardzo głęboko zastanowić, dlatego osobiście sugeruję ci mimo wszystko rekrutację z fabuł bieżących. Wtedy wiele z tych spraw ułoży się organicznie i będzie dopracowywana na bieżąco, w miarę postępującego wtajemniczenia. Oczywiście decyzja należy do ciebie i osób zarządzających Zakonem. W przypadku retrospekcji natomiast być może warto szerzej rozpytać o zdanie osoby aktywnie grające w organizacji. Twoja sytuacja jest wyjątkowo specyficzna, a pozycja bojówki to rola z konkretnym opisem: zdobyłeś zaufanie członków, to są twoi towarzysze walki, którzy na tobie polegają w chwili zagrożenia. Tymczasem u Zeleny widnieje zawada, która w sytuacji zagrożenia czyni ją niezdolną do przyjścia im z pomocą, a to może powodować tarcia pomiędzy członkami Zakonu.