• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić

[17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#9
04.11.2026, 22:43  ✶  
Helloise wylądowała gotowa przystąpić do zakopywania runy, lecz powstrzymały ją wątpliwości Sameula. Wiedźma pochwalała zawsze stawianie pytań i poszukiwanie odpowiedzi; z rzadka pochwalała stawianie się jej samej, gdy już miała gotową odpowiedź. W dziedzinie run nie próbowała jednak udawać choćby, że posiada jakąkolwiek ekspertyzę, toteż Samuel nie uraził jej.
Nie zawahała się przed odpowiedzią ani chwili:
— Będę się gorąco modlić — rzekła z łagodnym uśmiechem. — Wierzę, że Bogini podoba się moje dzieło. — Otworzyła ramiona. — Wierzę, że jeśli taka jest jej wola, sama nasyci znak lub gdy uzna, że nadeszła pora, objawi mi, jak to uczynić. Znak znalazł już drogę do mnie z jej łaski i dobroci. — Aby znak zdobyć, Helloise stała za idącym do Kniei Alexandrem Mulciberem i sączyła mu do ucha nienawiść, jadowitą nienawiść. — Jeśli rzeczywiście potrzeba znakowi czegoś jeszcze, nie wątpię, że i to trafi do mnie, gdy Ona godzinę uzna za słuszną. Znak będzie tu gotów, o ile już nie jest.
Braki w wiedzy nigdy Helloise nie powstrzymały przed działaniem czy posiadaniem teorii i przekonań. Gdy czegoś nie rozumiała, zwracała się ku wierze, toteż i teraz wierzyła głęboko, że droga, po której stąpa, jest słuszna, nawet jeśli przyszło jej stąpać w kompletnej ciemności. Trudno było o drugą wiarę równie kurczową. Helloise uśmiechała się do aktów swojej desperacji, a to był dopiero pierwszy z wielu i zapewne najmniej tragiczny w skutkach. Była zdeterminowana, gotowa w imię swojej świętej misji przesuwać granicę: zdrowego rozsądku, moralności, wiary.
Runa znalazła do niej drogę. Runa należała teraz do niej. Runa miała chronić jej dom.
Być może Samuel miał jakieś racje, a być może i on nie wiedział, o czym mówi. Runy były językiem dawnej magii. Być może runy miały swój sposób, aby z widmami rozmawiać.
— Jeśli ty znasz coś, czego ja nie znam lub czegoś chcesz próbować, nie wstrzymuj się. — Oszczędnym ruchem dłoni czarownica wskazała niedźwiadkowi drewniany znak drzemiący w ogrodzie. — Jeśli pragniesz szukać więcej wieści, powinieneś pytać u Longbottomów. Oni wiedzą rzeczy, o których ludziom nie mówią.
Stojąca w cieniu chaty na kurzej stopie Helloise pełnym żalu ubolewaniem przesycała każde swoje słowo. Teraz już wiedziała o Aegishjalmur, lecz co jeszcze zdrajcy kolaborujący z Ministerstwem mogli przed ludźmi ukrywać?


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (1650), Samuel McGonagall (1269)




Wiadomości w tym wątku
[17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Helloise Rowle - 09.10.2026, 14:00
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Samuel McGonagall - 09.10.2026, 15:36
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Helloise Rowle - 09.10.2026, 22:49
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Samuel McGonagall - 11.10.2026, 08:26
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Helloise Rowle - 11.10.2026, 19:14
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Samuel McGonagall - 12.10.2026, 08:33
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Helloise Rowle - 15.10.2026, 20:10
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Samuel McGonagall - 31.10.2026, 21:45
RE: [17-21/10/72] Ekipa budowlana może wchodzić - przez Helloise Rowle - 04.11.2026, 22:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa