Kochana Victorio,
zacznę od podziękowań. Szczerze mówiąc zapomniałem o tym. O wszystkim teraz zapominam, na szczęście mam nawyk notowania wszystkiego. Potrafię zapomnieć o rzeczach, które robiłem 5 minut temu. Dobrze, że mam osoby wokół siebie, które są w stanie mi pomóc. Już jest chyba lepiej.
Tymczasem co do Twojej kamienicy - przeklęta? Naprawdę? Victorio, to brzmi strasznie, naprawdę czas zmienić miejsce zamieszkania. Mój dom teraz też jest przeklęty. Ciągle po Spalonej Nocy. Nie mam siły się tym zająć. Przepraszam Cię, że jestem taki nieobecny. Większość swojego czasu spędzam w morzu. Chyba za dużo czasu. Florence najbardziej bała się tego, że kiedyś już z tego morza nie wyjdę. Wiem, ona już zmarła, nie ma to znaczenia i powinienem zostawić ten temat. Chyba nie mógłbym nie wrócić z morza. Tam jest lepiej. Spokojniej. Mogę spędzać dni szukając bursztynów i muszelek. Ale tam nie ma Was. Ciebie, Atreusa. Flynna.
Tak, proszę, spotkajmy się. Nie zaproszę Cię do New Forest, bo temat tej klątwy nadal się tu kolibie. Flynn chyba kręci się ciągle wokół tego tematu.
Napijemy się kawy? W jakiejś miłej kawiarence? Jak kiedyś?