— No właśnie mówię, wskocz tam i pokaż im co to znaczy mieć ręce i nogi!
Jo zabrał się do zbyt wielu rzeczy naraz, ale pal był priorytetem i to na tym chciał się skupić. Tylko czemu to on miał robić wianek?
— No weź, sama sobie upleć. Wianki są ja bab, co ja będę to robił...
Mamrotał chwilę pod nosem, ale przycupnął na ziemi i zaczął przetykać kwiatki między sobą. Miał dwie lewe ręce, ale oczywiście się tym chwalić nie będzie. Tak naprawdę jedynym sprzyjającym doświadczeniem manualnym było zaplatanie warkoczy siostrom. Jak się jest takim jak Gio to się daje namówić starszym do zabawy we fryzjera i inne takie. Dobrze, że zgarnął te tulipany od stołu i nikt nie zobaczy go bawiącego się w takie babskie rzeczy.
— Ale nie mów nikomu, że to ja robiłem, bo siara.
Kwiaty, które splatał okazały się być tulipanami. Ich długie łodyżki nie powinny sprawiać problemów początkującym, ale Jo to Jo.
Akcja nieudana
Sukces!
Akcja nieudana