23.03.2023, 21:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2023, 22:23 przez Theodore Lovegood.)
W tańcu maski opadały. Wcześniej Avelina nosiła jedną, lecz pląsając się z nią, Theodore widział ją taką, jaką była. Wesołą, pogodną, niewinną, energiczną i o czystym sercu. Szalony, nieskrępowany logiką taniec uwypuklał to, co było w niej piękne i prawdziwe. Nie mogąc się na nią napatrzyć, Theodore również oddał się muzyce i, co było dla niego bardzo rzadkim zjawiskiem, niczego, ale to niczego nie udawał ani nie ukrywał. W takich magicznych okolicznościach czuł, że nie musiał. Czasami zgrabnie, a czasami nie, wymachiwał nogami, obracał się i szukał coraz bardziej wyszukanych sposobów na wyrażenie siebie, śmiejąc się przy tym do rozpuku.
W pewnym momencie kierowany muzyką obrócił dziewczynę o trzysta sześćdziesiąt stopni, a następnie objął ją w pasie. Zdecydowanym ruchem przybliżył ją do siebie i choć wciąż się poruszał, to wyraźnie zwolnił. Była to okazja, by wymienić kilka słów, co ciężko było zrobić w trakcie bardziej żywiołowej części tańca.
- Masz niesamowite ruchy – pochwalił swoją taneczną partnerkę - Może chwilę odpoczniemy i napijemy się czegoś? - spytał się, bo był już trochę zmęczony dzikim tańcem. Chwycił Avelinę za rękę i poprowadził ją tanecznym krokiem ku stołom z winem.
Tam doszło do zmiany planów i wspólnie postanowili udać się w spokojniejsze miejsce. Theodore na odchodne "pożyczył" pełną butelkę wina. Chyba nikt nie będzie miał do niego o to pretensji, prawda?
W pewnym momencie kierowany muzyką obrócił dziewczynę o trzysta sześćdziesiąt stopni, a następnie objął ją w pasie. Zdecydowanym ruchem przybliżył ją do siebie i choć wciąż się poruszał, to wyraźnie zwolnił. Była to okazja, by wymienić kilka słów, co ciężko było zrobić w trakcie bardziej żywiołowej części tańca.
- Masz niesamowite ruchy – pochwalił swoją taneczną partnerkę - Może chwilę odpoczniemy i napijemy się czegoś? - spytał się, bo był już trochę zmęczony dzikim tańcem. Chwycił Avelinę za rękę i poprowadził ją tanecznym krokiem ku stołom z winem.
Tam doszło do zmiany planów i wspólnie postanowili udać się w spokojniejsze miejsce. Theodore na odchodne "pożyczył" pełną butelkę wina. Chyba nikt nie będzie miał do niego o to pretensji, prawda?
Postacie opuszczają sesję