02.11.2026, 17:16 ✶
27.10.1972
Moja Droga Lorraine,
Mam nadzieję, że dopisują Ci zdrowie i pomyślność. Jak na złość minęło już sporo czasu, odkąd widziałyśmy się w Witchcroft, a ja wciąż nie zdołałam skraść choćby chwili Twojej uwagi.
Powiedz mi, proszę, czy znalazłabyś dla mnie odrobinę czasu? Mam kilka pytań natury teologicznej i nie jestem pewna, czy powinnam nimi zadręczać Macmillanów, zwłaszcza teraz, gdy pochłaniają ich przygotowania do Samhain. Poza tym, cóż… nie wiem też, czy w obecnych okolicznościach w ogóle wypada mi poruszać pewne tematy. Od tego lata chyba nikt w kowenie nie wie do końca, jak podejść do niektórych spraw.
Nic z tego nie jest pilne, dlatego chętnie dostosuję się do terminu i miejsca, które będą Ci odpowiadać.
Ściskam serdecznie i czekam na wieści od Ciebie,
Septima
Kocham drewno i duże bicepsy.