• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[ Marzec 1972 ] – Dellian & Philip

[ Marzec 1972 ] – Dellian & Philip
Niewidomy Kochanek
Don’t know what’s next
I want to feel the light
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Dellian ma zamglone, jasne oczy i od razu po spojrzeniu w nie, dociera do ciebie, że masz do czynienia z osobą niewidomą. Ma dłuższe, kręcone włosy, które często opadają mu na twarz. Zawsze ma w ręku różdżkę, która czasami drży, gdy chłopak zbliża się do przeszkód. Ubiera się w jasne koszule, które czasami są źle zapięte, ale można mu to wybaczyć, prawda? Na to narzuca ciemne kamizelki. Spodnie luźne, garniturowe. Ubrania wybiera mu kot, który ma naprawdę dobry gusty. Do tego wygodne buty, w których nigdy się nie przewróci, ani nie potknie, bo mógłby sobie naprawdę zrobić krzywdę. Mierzy 182 centymetry wzrostu, a waży 74 kilogramy.

Dellian Ollivander
#11
25.08.2023, 13:43  ✶  

Dellian nie był w stanie jeszcze wyciągnąć wniosków na temat Philipa. Był interesujący, ale nie na tyle, aby chłopak był w stanie o nim ciągle myśleć. Był osobą raczej przeciwną od niego, był człowiekiem latającym w przestworzach, które były dla Ollivandera od dawna niedostępne. Nie mógł nawet zobaczyć chmur, a już dawno zapomniał jak wyglądają, już dawno stały się dla niego tylko wspomnieniem, marzeniem, snem, czymś, co wręcz wydawało się mu nie istnieć. Głos Philipa natomiast był przyjemny i warty zapamiętania. Chciałby go lepiej poznać, zobaczyć, czy był narcyzem, czy jednak osobą pokorną. Sam Dellian uwielbiał narcyzów, uwielbiał słuchać ich pewności siebie i tego jak bardzo brnęli w samo zachwyt.

– Hm… tak. Jeśli jest przedmiot lub zaklęcie, które w jakiś sposób wpływa na fizykę ciała drugiej osoby bądź przedmiotu to jest to klątwa. – wyjaśnił, ale nie był pewny, czy wystarczająco odpowiednio. Nie był dobrym nauczycielem, nie potrafił tłumaczyć oczywistych dla niego rzeczy. Wolał swoją wiedzę zachować dla siebie, bo nigdy nie wiedział, czy druga osoba zrozumie jego myśli.

– Ja byłem zwolniony z lekcji latania. Nauczyciele słusznie obawiali się, że będą musieli mnie ściągać z drzewa, choć przyznam szczerze zawsze chciałem spróbować latania – odpowiedział z uśmiechem dopijając kawę.

Czas mijał szybko, a wieczności w kawiarni nie mógł spędzić. Podniósł się, gdy jego kot pojawił się tuż pod jego nogami informując go o tym, że powinni się już zbierać.

– Wybacz mi, ale muszę się już zbierać – rzucił na stolik odliczoną kwotę monet – Miło było cię poznać i mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy – z uśmiechem ruszył do wyjścia kierując się zaraz potem do domu. Philip wiedział jak chłopak się nazywał i bez problemu mógł się z nim skontaktować listownie, ale czy uzna to za stosowne? Wysyłanie sowy do osoby, która nie widzi?


Postać opuszcza sesję
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#12
27.08.2023, 14:49  ✶  

Podczas tych chwil rozmowy z Dellianem zdołał dojść do wniosku, że przy bliższym poznaniu mógłby go polubić. W chwili obecnej jednak miał wrażenie, że nadawali na zupełnie innych falach. Mogło okazać się to mylne wrażenie. Jeśli kiedykolwiek się spotkają ponownie to będzie mógł się o tym przekonać na własnej skórze. Na ten moment zakładał, że mogliby się spotkać w sprawach zawodowych, gdyby potrzebował łamacza klątw. Wiedział przecież, gdzie on pracuje. W nagłej sytuacji poszedłby tam, gdzie najszybciej znaleźć tego typu specjalistę zamiast szukać na całej Ulicy Pokątnej. Do Ministerstwa Magii. Pewnych rzeczy nie dało się zaplanować.

— Powiedzmy, że rozumiem. — Stwierdził po tym wyjaśnieniu... które tak naprawdę nic mu nie wyjaśniło. Potrafił opracować i wytłumaczyć albo zrozumieć najbardziej skomplikowane taktyki w Quidditchu, ale nie może nic poradzić na to, że nie pojmuje rzeczy powiązanych z klątwami.
— Obawy nauczycieli były słuszne. Możesz to zrobić, tylko musisz być z kimś, kto będzie kontrolował miotłę. — Zasugerował mu to, aby spróbował spełnić swoje małe marzenie przy zachowaniu wszystkich niezbędnych środków ostrożności. Co prawda, to nie zastąpi samodzielnego lotu, ale nie będzie to złe doświadczenie.

— Na mnie też już pora. — Stwierdził. — Wzajemnie. Jest na to szansa. — Po zakończonym spotkaniu sam opuścił tę kawiarnię, kierując się w stronę swojego domu.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dellian Ollivander (1893), Philip Nott (2233)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa