• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[05.06.72] małżeńskie perypetie | imogen & augustus

[05.06.72] małżeńskie perypetie | imogen & augustus
serpentine
beautiful mayhem
violently happy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła kobieta mierząca sobie sto sześćdziesiąt osiem centymetrów; przyglądając się jej wąskiej niczym u osy talii trudno nie ukryć zdziwienia, że wydała na świat trójkę dzieci. Twarz owalna, z dużymi bursztynowymi oczami, ciemnymi brwiami wyginającymi się w łagodne łuki, lekko zadartym nosem oraz dołeczkami w policzkach, gdy Imogen się uśmiecha. Sięgające pleców gęste kruczoczarne włosy w świetle mienią się granatowymi refleksami. Niezależnie od okoliczności odziana jest elegancko oraz zgodnie z najnowszą modą, zaś jej fryzura i makijaż pozostają nienaganne.

Imogen Rookwood
#11
10.09.2023, 23:59  ✶  
Chciała, aby odczuwał wyrzuty sumienia, nawet jeśli spotkanie, przez które nie zjadł kolacji z nią i dziećmi, było naprawdę nudną biznesową kolacją, podczas której starał się ważnej dla sprawy personie, nawet jeśli ta była starą, pomarszczoną kobietą, w żaden sposób niezainteresowaną Augustusem. Chciała, aby wynagrodził jej pełne nerwów godziny, gdy czekała na jego powrót, jego osobliwe zdystansowanie, gdy tylko przekroczył próg sypialni i zapach lawendy otulający ją niczym całun. Chciała, aby przyznał, że należy tylko do niej, by nigdy więcej nie spojrzał na inną, by adorował ją dopóki nie zostaną z niej bielejące kości (nie dopuszczała do siebie możliwości wdowieństwa), a nawet wtedy, by nie zdjął obrączki i nie zapomniał o łączącej ich przysiędze.
Nawet śmierć nas nie rozłączy, mój kochany, szeptała mu ich pierwszej wspólnej nocy, gdy wciąż docierały do nich przytłumione dźwięki trwającego w sali balowej wesela. Nawet śmierć tego nie zniszczy.
— Pokaż mi więc — poprosiła, dając porwać się jego dłoniom do tańca, którego rytm znała już na pamięć; do melodii przerywanych westchnień i sapnięć, symfonii zaplątanych w siebie bioder oraz paznokci wbijanych w alabaster skóry, gorących pocałunków i ekstazie narastającej w podbrzuszu, by finalnie rozlać się słodkim dreszczem po całym ciele. A potem rozkosz ustąpiła zmęczeniu, zaś gęsia skórka pokrywająca jej ramiona przypomniała jej, że woda w wannie zdążyła ostygnąć. Z nogami drżącymi po niedawnych uniesieniach i policzkami rumianymi od bliskości Augusta, pozwoliła mu się otulić się jedwabiem szlafroku, który wcześniej tak beztrosko porzuciła. Uśmiechała się, nieświadoma tego, jak zakończyły się ich małżeńskie igraszki; gdyby wiedziała, jej radość byłaby większa.
— Odgonię twoje demony, jeśli się zjawią — oświadczyła, gładząc policzek męża. Kochała tego mężczyznę tak mocno, że samo patrzenie niekiedy sprawiało jej fizyczny ból.

rzut na konsekwencje


[Obrazek: 55rG7le.png]
please,  dance with me in the  dark
Pan z Ministerstwa Magii
Tak zawsze genialny
Idealny muszę być
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzy 176 cm wzrostu i waży 74 kg. Jest postawnej budowy, ani gruby, ani chudy. Włosy ma ciemnobrązowe, podobnie jak oczy, tylko te z kolei o nieco jaśniejszych tonach. Zwykle chodzi dumnie wyprostowany, z lekko uniesionym podbródkiem. Gestykulacja i dykcja typowa dla arystokraty. Wraz z początkiem lata zamienił brodę na rzecz gustownego wąsa.

Augustus Rookwood
#12
12.09.2023, 19:40  ✶  
Ach, lekkie uczucie błogości rozlewało się po moim ciele, mieszając się z satysfakcją i znużeniem. Pragnąłem być w tym stanie już zawsze i czasami miałem wrażenie, że mógłbym tak być przy Imogen bez końca, non stop chłonąć jej ciepło, miekkość, kobiecość swoimi zmysłami, aczkolwiek było to fizycznie niemożliwe. Niestety, w końcu zmęczenie bądź rzeczywistość dawały w kość i takim oto sposobem trzeba było się oddać w ręce snu lub obowiązków. Tym razem snu, ale już za parę godzin... Ach.
Osuszyłem się z większości wody, cmoknąłem Imogen w policzek raz jeszcze i porwałem na ręce, chcąc przestąpić z nią próg łazienki. To przypomniało mi o naszej nocy poślubnej... Ale szybko odwiałem od siebie podobne myśli, bo nie chciałem myśleć o rzeczach smutnych i przykrych, o najgorszych wspomnieniach ze swojego życia. Nie teraz, kiedy miałem w ramionach moją drobną i kruchą żonę. Rozpaloną, ale ochłodzoną. Zarumienioną i uśmiechniętą.
- Trzymam cię za słowo, pani Rookwood - odparłem w odpowiedzi nan jej słowa o odgananiu moich demonów. Niekiedy bywałem zbyt wrażliwy, ale jakoś nigdy nie miała mi tego za złe. Ba!, miałem w niej niesamoite wsparcie, więc po raz enty powtórzyłem sobie w myślach, że taka żona to skarb. Cmoknąłem ją w czoło, a zaraz później niespiesznie obeszłem łóżko by wsunąć się pod kołdrę z mojej strony, położyć się tuż obok niej. Cieszyłem się, że parałem się magią bezróżdżkową, bo właśnie mogłem bez jej poszukiwań zgasić światła w pokoju, więc naszą dwójkę okrył mrok.
- Śpij dobrze - szepnąłem, oddając jej jeszcze jeden, namiętny pocałunek, po czym wtulając w nią. Skupiałem się na jej bliskości, cieple, zapachu. Zwracałem na to uwagępo kolei, póki nie odpłynąłem do krainy snów.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2910), Imogen Rookwood (2229)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa