• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[6.09.1972] Feed my chaos | Olivia, Basilius

[6.09.1972] Feed my chaos | Olivia, Basilius
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#11
15.03.2025, 22:27  ✶  

Nie spodziewała się, że to będzie tak długo trwało. Sama w sumie nie wiedziała, czego oczekiwać po tym badaniu, ale... Cóż, może troszeczkę myślała, że to będzie jedno, góra dwa zaklęcia, i gotowe? Ale przecież takie rzeczy potrzebowały czasu, należało sprawdzić wszystko. Basilius sam powiedział, że na ciążę może mieć wpływ naprawdę wiele czynników, więc żeby sprawdzić absolutnie wszystko, to trzeba było przeprowadzić dokładne badania. Olivia znosiła je cierpliwie, wykonując polecenia uzdrowiciela i nie przeszkadzając mu zadawaniem głupich pytań - o dziwo, bo z reguły buzia jej się nie zamykała. A teraz... Teraz milczała, jakby chciałaby, żeby jej tu jednak nie było.

Pochylanie się nad wynikami było jednak czymś, czego zignorować nie mogła. To zawsze było niepokojące, gdy lekarz milczał, wpatrując się w jeden punkt na pergaminie. Gdyby jeszcze poruszał wzrokiem po kolejnych wierszach, to można by było uznać, że po prostu czyta, ale w tym przypadku analizował. Olivia odrobinę pobladła, bo mimo iż z reguły była optymistką, to w tej sprawie podejście miała zdecydowanie pesymistyczne. Wstrzymała oddech, gdy zaczął od przeprowadziłem naprawdę dużo szczegółowych badań i z nich wszystkich jasno wynika, że. Nie była pewna, czy jest gotowa na usłyszenie werdyktu. Może jednak lepiej było poprosić Tristana, żeby tu z nią przyszedł? Mógłby ją wtedy trzymać za rękę, dodać jakoś otuchy. A tak musiała radzić sobie z emocjami sama. Przymknęła oczy i wyglądała tak, jakby czekała na ścięcie. A potem zamrugała gwałtownie.
- Naprawdę? - nie kryła zdziwienia, nie potrafiła panować nad swoją mimiką. Była zaskoczona tym, że jest kompletnie zdrowa. Tym, że to, co się działo wtedy, to... być może było szczęściem, być może pechem, a być może narkotykami. Ale nie ma żadnych przeciwskazań do tego, by mogła założyć rodzinę. Ramiona Quirke uniosły się nieco, jakby Basilius zdjął z nich ogromny ciężar. A potem Olivia się rozpłakała. Nie z rozpaczy, a ze szczęścia. Zdecydowanie powinna była tu przyjść z Tristanem, bo kolejne emocje, które trzymała w sobie przez LATA właśnie znajdowały ujście. I próbowała podziękować Prewettowi, ale nie potrafiła wydać z siebie żadnego dźwięku, przypominającego ludzką mowę.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#12
19.03.2025, 00:22  ✶  
Było w tym coś zabawnego, że o ile szkolili ich na reakcję pacjentów w przypadku przekazania złych wiadomości, tak nikt nie przygotował go jak reagować na płacz w przypadku otrzymania dobrych nowin. No bo mimo wszystko, gdy mówi się komuś o czymś raczej tragicznym, wiadomo, że można powiedzieć przykro mi, czy zasugerować dalszy plan działania. A w przypadku szczęścia? Co się mówiło gdy ktoś płakał, bo dowiedział się, że mógł powiększyć rodzinę? Na gratulacje było chyba jednak za wcześnie. Jeszcze jego pacjentka by pomyślała, że mówi jej, że już jest w ciąży.

Basilius uśmiechnął się i skinął głową.
– Tak, naprawdę – potwierdził jeszcze raz, samemu czując jakąś ulgę, że naprawdę mógł przekazać jej dobrą wiadomość. To było... Miłe. Powiedzieć pacjentowi coś pozytywnego, zwłaszcza po tym gdy kilka dni temu, musiał oznajmić kuzynce, że jej czas w ludzkiej formie wkrótce się skończy. I oczywiście, dzisiaj przed Olivia przyjmował innych pacjentów, którzy wychodzili z gabinetu raczej uśmiechnięci, ale czym innym było jednak powiedzenie To nie klątwa, po prostu ma pan katar, a tak, jest pani zdrowa i będzie mogła mieć pani w przyszłości dzieci.

Olivia się rozpłakała, ale Basilius nie dał po sobie pokazać, że czuł się niezręcznie w tej sytuacji, jedynie ponownie podsuwając kobiecie ciastka i chusteczki.
– Nie ma za co. Naprawdę – odpowiedział na próby podziękowania jej, bo no cóż. Nic tak naprawdę nie zrobił poza podzieleniem się z nią faktami no i zaznaczeniem, że powinna prowadzić jednak zdrowy tryb życia. – Wszystko w porządku? Ma pani jeszcze jakieś pytania? Może przynieść pani wody?
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#13
19.03.2025, 10:29  ✶  

Poczuła się tak, jakby te wielkie niewidzialne głazy na jej ramionach i sercu po prostu popękały i opadły. Ciężko było dokładnie opisać, co w tej chwili czuła - ogromną radość, to na pewno. Być może trochę niedowierzania, mimo że przecież upewniała się, że Basilius to dobry uzdrowiciel. Ale w takich sytuacjach zawsze było odrobinę niedowierzania, zanim człowiek przetrawi wszystkie informacje. Czuła też strach, bo... Skoro mogła mieć dzieci, to czy teraz nie nastał czas na jakieś deklaracje z jej strony? Czy to nie było za szybko?

Z wdzięcznością przyjęła chusteczkę, żeby wytrzeć oczy. Łzy powoli przestawały lecieć, podobnie jak zawartość jej nosa, którą skrzętnie wycierała, bo przecież nie chciała, żeby ktokolwiek widział ją w takim stanie. W ogóle ostatnio to zbyt często płakała, chociaż te łzy, które prezentowała teraz, były zdecydowanie tymi dobrymi łzami.
- Dziękuję - wydusiła w końcu, gdy zdołała odzyskać mowę. - Tak... Po prostu nie wiem. Chyba się nie spodziewałam, że będzie wszystko dobrze. Wie pan, człowiek żył z tym brzmieniem tyle lat... Ostatnio nie otrzymywałam zbyt wielu dobrych informacji.
Uśmiechnęła się. To miał być początek nowego życia - tak przynajmniej jej się wydawało.
- Jeszcze raz dziękuję. Muszę... Muszę podzielić się tą informacją z kimś ważnym - na samo wspomnienie o Tristanie jej oczy rozbłysły pełnią szczęścia. Olivia wstała, by uścisnąć Basiliusowi dłoń. Pożegnała się z nim dość szybko, ale czy można było ją winić? Ward czekał pod Mungiem, a ona musiała mu powiedzieć, że wszystko było w porządku.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1520), Olivia Quirke (2603)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa