- Słyszę coś. - Powiedziałem w końcu spokojnie. - Ale nie to, co ty. - Nie podniosłem głosu, nie było w nim też ani cienia lekceważenia, mówiłem jak do kogoś, kto stoi na krawędzi i jeszcze można go cofnąć, jeśli nie zacznie się krzyczeć. - To, co słyszysz, jest szyte dokładnie pod ciebie. - Dodałem. - Pod twoją pamięś. Pod to, co nosisz w sobie. Las Wisielców nie mówi plawdy. On mówi to, co działa. - Zerknąłem na drzewo raz jeszcze, dłużej, widziałem pień, sęki, naturalne wybrzuszenia kory, z których mózg bardzo chętnie robi twarz, kiedy tylko dostanie odpowiednią sugestię. Widziałem, jak cień i światło układały się w coś, co aż prosi się o interpretację, klątwy kochały takie miejsca, nie musiały tworzyć iluzji od zera, wystarczyło je popchnąć we właściwą stronę. Czułem, jak las reaguje na każde moje słowo, jakby coś w nim się napinało, testowało, czy nie pęknę pierwszy - nie pękłem.
- Widzę dszewo, któle chce, szebyś widziała kogoś, kim nie jest. - Powiedziałem jasno. Zrobiłem krok w jej stronę, wolny, kontrolowany, tak by nie dać drzewu tej satysfakcji, że mnie spłoszyło, zatrzymałem się na bezpieczną odległość, między nią a pniem. - Jeśli je zetniemy, nie uwolnisz kogoś, kto cielpi. Ktoś taki nie zwlacałby się tylko do ciebie, nie bszmiałby despelacko, błagając tylko jedną osobę, jak coś, co boi się, sze zalaz stlaci okazję. Plawdziwe pszeklęte duchy nie negocjują w ten sposób. To… To chce byś wypuszczone. Uwolnisz coś, co czeka na moment, a wtedy nie będzie jusz lozmów ani wybolów. - Wyciągnąłem do niej rękę, otwartą, bez nacisku. - Wiem, sze to bszmi znajomo. Wiem, sze boli. Właśnie dlatego to działa. - Dodałem. - Ale jeśli zlobisz jeszcze jeden klok w tamtą stlonę, nie pomoszesz nikomu. Ani jemu. Ani sobie. Ani mnie. Ani nikomu innemu. A pszeciesz mamy dziś komuś pomóc, plawda? Komuś konkletnemu. - Stanąłem nieruchomo, nie cofając dłoni, dając jej czas. Las nie lubił, gdy ktoś odbierał mu tempo, nie zamierzałem więc pozwolić, by to tempo dyktowało nam, kto tej nocy wyjdzie stąd żywy.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)