25.09.2026, 10:55 ✶
Tergeo będzie musiało niestety wystarczyć. Nie odważyłabym się ich potraktować chłoszczyć.
I tak zdawali się zdezorientowani, nawet jeśli zdaniem informatora miewali lepsze momenty: i to z tego powodu wolała zabrać im broń. Ale wciąż dostanie zaklęciem, które pokrywa cię pianą, mogłoby ich przerazić i Brenna wolała tego nie ryzykować. Pozostawało więc tergeo, by ściągnąć z ich ubrań brud i może jeszcze uda się jej wymyśleć coś wietrzącego.
Żeby to jeden problem, westchnęła w myślach, ale tym razem tylko w zaciszu własnej głowy, nie nadając już tego do Heather. Przez chwilę pokręciła się w pobliżu, sprawdziła pobliskie zaułki, podsunęła też komuś wizytówkę hotelu. Wskazano jej go, okazało się, że nie jest wcale bardzo daleko: mugolski, więc prawdopodobnie będzie najlepiej zabrać tam Dorę, ale najpierw ze zmienioną buzią spyta, czy może zostawić wiadomość do Owensa, bo i nie wiedziała, który to pokój, i czy na pewno byli tam zameldowani… To się sprawdzi.
Wróciła do Wood po jakichś dziesięciu minutach, wcześniej nadając razy czy dwa, żeby się upewnić, że na pewno nic się nie dzieje. Dopiero potem stawiła się u boku Heather.
Trzeba było zacząć wdrażać plan w życiu i im pomóc. Jeszcze nie miała też pojęcia, co oznaczają te numery, ale na pewno byłoby dobrze się dowiedzieć…
I tak zdawali się zdezorientowani, nawet jeśli zdaniem informatora miewali lepsze momenty: i to z tego powodu wolała zabrać im broń. Ale wciąż dostanie zaklęciem, które pokrywa cię pianą, mogłoby ich przerazić i Brenna wolała tego nie ryzykować. Pozostawało więc tergeo, by ściągnąć z ich ubrań brud i może jeszcze uda się jej wymyśleć coś wietrzącego.
Żeby to jeden problem, westchnęła w myślach, ale tym razem tylko w zaciszu własnej głowy, nie nadając już tego do Heather. Przez chwilę pokręciła się w pobliżu, sprawdziła pobliskie zaułki, podsunęła też komuś wizytówkę hotelu. Wskazano jej go, okazało się, że nie jest wcale bardzo daleko: mugolski, więc prawdopodobnie będzie najlepiej zabrać tam Dorę, ale najpierw ze zmienioną buzią spyta, czy może zostawić wiadomość do Owensa, bo i nie wiedziała, który to pokój, i czy na pewno byli tam zameldowani… To się sprawdzi.
Wróciła do Wood po jakichś dziesięciu minutach, wcześniej nadając razy czy dwa, żeby się upewnić, że na pewno nic się nie dzieje. Dopiero potem stawiła się u boku Heather.
Trzeba było zacząć wdrażać plan w życiu i im pomóc. Jeszcze nie miała też pojęcia, co oznaczają te numery, ale na pewno byłoby dobrze się dowiedzieć…
Koniec sesji
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.