• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [7.10.72, Maida Vale] Gwiazdy i róże

[7.10.72, Maida Vale] Gwiazdy i róże
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#21
06.01.2026, 23:20  ✶  

Kajdanki?

Victoria spojrzała na Christophera z zaskoczeniem wymieszanym z rozbawieniem. Co on jej tutaj insynuował?

– Nie, ale to najmniejszy problem. Kajdanki zawsze można wyczarować – odparła tonem, jakby mówiła całkowicie poważnie, ale to była właśnie żartująca Victoria: trzeba było poznać ją nieco lepiej, by zacząć wyłapywać, kiedy mówiła faktycznie poważnie, a kiedy stroiła sobie żarty. Przez te jej minki, często mało się zmieniające, ludzie myśleli, że kobieta ma kija w dupie i nie zna się na żartach, ale to wszystko to była część jej specyficznego czaru. – Nie wiedziałam, że masz takie upodobania – palnęła jeszcze, mrużąc oczy. Taak, wszystko co powie, mogła wykorzystać przeciwko niemu, zdecydowanie.

– Ano… Widziały to osoby, które trzeciego oka nie odziedziczyły. To znaczy tę wizję – doprecyzowała. Ona też się nad tym zastanawiała. – Były za to w jakiś sposób związane z morzem, a wspomnienie dotyczyło właśnie morza, statku, czy coś w ten gust – trochę to dziwne, prawda? Czarne, osobliwe, piękne róże w ogrodzie i wspomnienie o morzu, z Londynu dość odległe, wszak mieli tutaj tylko śmierdzącą rzekę, która pozbawiona była życia, nawet roślin. I to mugole tak ją zanieczyścili, że nic nie było w stanie się w niej rozwijać. Wyrzucała na brzeg tylko śmieci i trupy. – Może zaklęcie… Trudno mi powiedzieć. Jeśli zaklęcie, to powinno się chyba już wyczerpywać i czemu wybierało sobie tak bardzo specyficznych ludzi? – zastanawiała się na głos, ale ostatecznie wzruszyła ramionami, bo wiedziała, że i tak nic nie wymyśli. Przekopała to w głowie już tyle razy… – Niee, nie przy łóżku – roześmiała się cicho. – Jeszcze mój kot wybrałby sobie jej donicę do spania. Nie, nie ma mowy. Nie trzymam jej nawet w sypialni – choć miała w niej kwiaty, jak można się było spodziewać, albo po prostu rośliny. Różne. Oczyszczały powietrze, tworząc w pomieszczeniu pewien klimat, w którym lepiej się odpoczywało. Miała zresztą pełno roślin w całym domu. A teraz zresztą była w trakcie przeprowadzki – kolejnej. Ale uważała, że potrzebnej. Żadnych bębnów, żadnych stuków. Tylko cisza i święty spokój. – Boisz się o konkurencję w postaci donicy? – zażartowała. – No zobaczę… – drażniła się z nim dalej. Ubrała zresztą na nowo rękawiczkę na dłoń i podniosła donicę z kwiatem, gdy Christopher zabrał już dłoń z jego płatków. – Tak naprawdę to chciałam go wcisnąć jakiemuś skrzatowi, zabrałabym ją sobie później – kontynuowała, gdy już szła z powrotem ku wyjściu z oranżerii. – Ale może powinnam ją zmniejszyć i nosić pod pachą jako drugiego partnera? To co, masz ochotę na to wino? – przypomniała mu o fontannie i nadal wirujących w powietrzu kieliszkach.

Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#22
07.01.2026, 21:33  ✶  
– Nie mam pojęcia, o czym mówisz, Victorio. Pomyślałem, że gdyby napadła mnie jakaś kolejna podchmielona dama, trzeba by ją jakoś delikatnie unieszkodliwić i kajdanki doskonale by się sprawdziły – odparł Christopher obłudnie. Maska psuła tutaj nieco efekt, bo posłał jej najbardziej niewinne spojrzenie, jakie tylko był w stanie przywołać Ślizgon… a chociaż może nie był aktorem, to miał dość charyzmy, aby z minami radzić sobie doskonale.
*
Przyjął jej wyjaśnienia z pewnym zamyśleniem, kiwając odruchowo głową, choć po prawdzie na teorii magii nigdy nie znał się na tyle dobrze, aby móc się tu wypowiadać. Wiedział, że dobry rzemieślnik niektóre zaklęcia utrwali – sam to robił przecież, gdy w niektórych ze swoich projektów zaklinał odrobinę magii – ale nie mógł sobie wyobrazić, dlaczego ktoś miałby robić coś takiego przy róży.
– Nastały naprawdę niespokojne czasy, skoro dzieją się w naszym świecie rzeczy, których nawet najlepsi naukowcy nie rozumieją – skwitował w końcu, bo nie wierzył, że Lestrangowie nie mają specjalistów od roślin, którzy nie doszliby do tego, o co tu chodzi, gdyby nie było to coś naprawdę nadzwyczajnego. I normalnie Rosier wzruszyłby na to ramionami, jak zwykle niezainteresowany niczym, co go nie dotyczyło… ale Spalona Noc namieszała nawet w jego blond głowie, pozostawiając po sobie myśl, że nie zdoła przed pewnymi rzeczami uciec.
Tego wieczora chciał jednak skupić się na winie, muzyce, gwiazdach, różach i swojej partnerce.
– Gdybym przegrał zawody o twoje względy z donicą, muszę przyznać, że ucierpiałoby nieco moje poczucie własnej wartości – oświadczył więc niemalże wesoło, wraz z Victorią ruszając do wyjścia z oranżerii, i nie myśląc już o zagadce róż z Maida Valen, a jedynie o tym, jakie wrażenie robiło ich mroczne piękno i co mógł zaprojektować. – Chodźmy więc napić się wina, a potem, mam nadzieję, będziesz wolała jednak zatańczyć ze mną niż z doniczką – rzucił, gdy wejście do oranżerii zamknęło się za nimi z cichym trzaskiem, oddzielając ich od sekretu, który skrywało to miejsce.
Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4115), Pan Losu (165), Victoria Lestrange (4153)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa