• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[Wiosna 1972] Ogniska, wino i wianki - SABAT BELTANE

[Wiosna 1972] Ogniska, wino i wianki - SABAT BELTANE
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#331
18.03.2023, 21:56  ✶  

— Mimo to, lepiej je wyczyść. — Starał się namówić Stewarda, żeby zastosował się do wskazówek. — Nawet jeśli nie zamierzasz jej nosić, to kto wie, co ten goblin z nią robił. Najlepiej rzuć jeszcze kilka zaklęć, żeby sprawdzić, czy nie są przeklęte.

Nie wiedział, czemu Patrick się uśmiechał. Może to przez to, że przeszedł ostatnio tego samego co Erik? Żadnych klątw kuchennych, naświetleń, bilet kontrolnych... A kto wie, skąd ta bielizna została wytrzaśnięta? Może goblin komuś ją ukradł, a oryginalny właściciel sprawił, że na przedmiot narzucono jakieś paskudne czary? Kto wie, może nawet sam goblin chciał uprzykrzyć życie swoim klientom?

Zamieniam się w Brennę, pomyślał, kiedy oddalili się już od stoiska Nory. Longbottom nie zauważył, że jego kolega pomylił zamówienia, toteż przy pierwszej okazji, stuknął się z Patrickiem szklanką z herbatą w ramach małego toastu.

— Chaotycznie, ale masz rację, nie jest źle. — Nie było idealnie, ale tego się raczej nikt nie spodziewał po takim przyjęciu, jak Beltane, jednak nawet te kilka incydentów, nie było zbytnio strasznych. — Wygląda na to, że pomimo mniejszej drużyny jakoś sobie radzimy.

Uśmiechnął się półgębkiem, ciesząc się słodkimi nutami rozgrzewającej herbaty.

— W sumie, pójdę się jeszcze rozejrzeć. W razie czego postaram się kręcić w okolicy pali, to pewnie tam przeniesie się niedługo cała zabawa — rzucił do Patricka, odstawiając puste naczynie na blat. — Może się nikt tam nie pobiję w tym roku. — Skrzywił się nieznacznie. — W każdym razie, gdybyś chciał dołączyć lub czegoś potrzebował, to wiesz, gdzie mnie szukać.

Ukłonił się przed Stewardem, po czym włączył się w kolumnę ludzi maszerującą w kierunku ustawionych pali i miejsca, gdzie młode czarownice zaczynały już pleść wianki. Niestety, przez spory ruch, musiał się zatrzymywać, to tu to tam, ale koniec końców kompletnie zniknął Patrickowi z oczu. Na pewno się jeszcze później znajdą.


Postać opuszcza sesję


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#332
18.03.2023, 22:33  ✶  
To była świetna sprawa, bo zupełnie nieskromnie przyznając, był świetny. Najlepszy. Nie zmieniało to faktu, że kontakt z fanami pokoju Stanleya należał do tych w pełni akceptowanych, wręcz lubianych. Zmierzając w stronę stoiska z portretami jego uwagę przykuł uwagę przewracający się o własne nogi Stanley, któremu najwyraźniej nic nie było, bo po podniesieniu się z ziemi ochoczo ruszył za nim.
— Pozostańmy przy dwóch portretach na zamówienie — Pozwolił sobie zredukować liczbę zamówionych dzieł. — Bardzo dziękuję za taką możliwość. Chciałbym również zakupić jeden z pozostałych Pani obrazów, o ten tu. Proszę przyjąć tę wizytówkę, jest na niej adres służbowy mojej menadżerki — Zwracając się do kobiety, obdarzał ją przez ten czas ciepłym uśmiechem. Wskazał na obraz z kobietą zbyt hojnie obdarzoną przez naturę. Także do wysłania sowią pocztą pod wskazany adres. Sztukę nowoczesną należało wspierać. Wyciągnął ku niej dłoń z niewielkim pergaminowym kartonikiem. Sam chciał dobrze wyjść na tym portrecie, więc przychylał się do stanowiska Stanleya. Był też ciekaw, czy faktycznie ta kobieta wyrobi się w dwadzieścia minut z stworzeniem obu tych portretów. Ostatecznie mieli otrzymać dwa identyczne portrety.
— Naprawdę ma pani niebywały talent. Naprawdę dziękuję — Pochwalił artystkę, która zgodziła się spełnić jego prośbę odnośnie wysyłki obrazu. — A to zapłata. Reszty nie trzeba — Pieniądzem, który wydobył ze swojej sakiewki po oddaniu kobiecie swojego portretu, był jeden galeon. Resztę sobie zatrzyma.

— Zgłodniałem... słyszałem, że właścicielka jednej z lepszych klubokawiarni ma tutaj swoje stoisko — Stwierdził jeszcze przy kramie malarki. Od Stanleya zależało, czy będzie mógł mu towarzyszyć w drodze po coś słodkiego.
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#333
18.03.2023, 23:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2023, 00:43 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Skoro właścicielka kramu mówiła, że tak jest to tak musiało być. Stał w bezruchu wraz ze swoim idolem kiedy powstawał ich portret.

- Nie wiem co powiedzieć - wydusił z siebie oglądając pracę - To jest prawdziwe arcydzieło! Brak mi słów aby opisać to co widzę - przekazał należytą opłatę. Pensja brygadzisty jednak nie pozwalała na tak hojne obdarowanie tej artystyki. Jednak bez dwóch zdań ceną jaką zapłacił Nott, odzwierciedlała wartość tego artefaktu.

- Dziękuje bardzo - odezwał się do Notta - Też w zasadzie zgłodniałem. Czy mówi pan o Norze Figg? - zapytał. Kojarzył dziewczynę jeszcze z czasów szkoły. W końcu razem byli z jednego rocznika - Widziałem jej stoisko po drodze. Możemy się tam udać oczywiście - zaoferował, a następnie ruszył w kierunku jej stoiska. W rękach trzymał portret ze swoim idolem, którym nie mógł się nachwycić.

- Halo, przepraszam? - zapytał kiedy dotarli do kramu z wypiekami. Stanley zastanawiał się na co ma ochotę? Chyba na pączka. Tylko pytanie z jakim nadzieniem? Z drugiej strony było to całkowicie obojętne. Najważniejsze aby był świeży - Wasza futerkowość? - zwrócił się do Salema, który znajdował się przy kramie - Co dobrego mógłbyś polecić? - zapytał kota. Kto inny może znać lepiej swoje towary niż stworzenie, które właśnie tam przebywało?



!drugi koszyk
!ciastko z kwiatkiem
(jako, że zapomniałem dodać wcześniej i po edycji nie działało, więc dodałem post z komendą, a później usunąłem post aby się nie nabijało. wyniki losowania są tutaj: tu i tu )


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#334
19.03.2023, 00:18  ✶  

Zerknął na Lovegooda, nie wyczuwając, że pytanie jest kierowane czymś więcej, niż tylko prostą ciekawością. Do niedawna, gdy byli gdzieś w trójkę, dosyć szybko dało się poznać, że nie są typowymi przyjaciółmi. Najwyraźniej teraz wynikało to też ze sposobu, w jakim mówili o sobie nawzajem.

— Wykorzystuje nas, a my ją — odpowiedział zdawkowo, acz ze sporą dawką enigmatyczności. Po chwili chrząknął i kontynuował: — Wyzwalamy w sobie najlepsze i najgorsze instynkty. — Urwał, pozwalając Charliemu wtrącić się ze swoim komentarzem. — Ale tak, wpierdalanie kebabów, też całkiem nieźle oddaje, to, co razem robimy.

Rysy jego twarzy stężały, gdy dotarła do niego sugestia Rookwooda. Że co? Że Theodore miałby kręcić z Heather? Omiótł chłopaka od stóp do głów oceniającym spojrzeniem, jak gdyby próbował wybadać, co też mogłoby jej się w nim podobać. Szybko doszedł do wniosku, że było tego całkiem... sporo. Oblał się szkarłatnym rumieńcem, gdy zdał sobie sprawę, że Lovegood zaczyna pociągać nawet jego. Dobry Merlinie!

— C-c-ciężko nie myśleć — odparł Charliemu niemrawo, przez chwilę nie mogąc zrozumieć, co właściwie do niego mówi. Potem zwrócił się do Theo, unosząc wymownie palec w górę, aby wtrącić się w jego wypowiedź. — Zależy mi na bardziej subtelnym efekcie. Tania gadka tylko pogorszyłaby sprawę.

Bulstrode to była jednak Bulstode, więc nie mógł oprzeć się wrażeniu, że gdyby podszedł do sprawy od tej strony, to wyleciałby z kliniki na zbity pysk. Myśli o opiekunce z Munga szybko jednak odeszły w niepamięć, gdy Theo postanowił pokazać mu zakres swoich flirciarskich umiejętności, wspomagany amortencją.

— N-na p-p-pewno m-mówisz t-to wszystkim, T-theo — Spróbował uciec wzrokiem w bok, jednak nie sposób było zignorować tę przecudowną twarz. Z tego wszystkiego, aż nie zauważył, kiedy ze stoiska zniknęła Geraldine. — A ja wiem? Ktoś się trafi... Może. Eh, s-spróbujmy, czegoś jeszcze, c-co, chłopaki?

Licząc, że ci pójdą za nim, powędrował w stronę straganu Viorici z różnymi błyskotkami i od razu zainteresował się maszyna losującą pierścionki. A co... Miał przy sobie jeszcze jakieś drobne. Kto wie, może dzięki temu jeszcze bardziej oczaruje Theodora?


sorry, krócej się nie dało :c
!losowanie pierścionka
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#335
19.03.2023, 00:18  ✶  

Pierścionek z czerwonym oczkiem


Po włożeniu pierścionka na palec na twojej skórze w kilku miejscach pojawiają się śliniące łuski mieniące się twoimi ulubionymi kolorami, przez co sprawiasz wrażenie przyprószonego brokatem. Łuki są ciepłe i przyjemne w dotyku. Koral stanowiący oczko pierścionka został wyrzeźbiony w kształt syrenki.
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#336
19.03.2023, 00:35  ✶  
— Cała przyjemność po mojej stronie — Musiał przyznać, że było całkiem miło, nie nudził się i póki co miał względny spokój, który pozwalał mu na eksplorowanie tych wszystkich stoisk i zdobywanie nagród, robienie zakupów i takich tam. Stanley mu w żadnym stopniu nie przeszkadzał w tym. — Właśnie o niej. Możesz mówić mi po imieniu — Potwierdził przypuszczenia tego mężczyzny, wreszcie decydując się na porzucenie tych formalnych zwrotów. Dla ułatwienia. Nie dzielił się istotnymi informacjami typu, że często chodzi do tamtego lokalu na kawę i coś słodkiego, bo to w jakimś stopniu mogło sugerować mieszkanie nieopodal. — Do zobaczenia — Pożegnał tymi słowami artystkę.
— Czemu nie? Chodźmy. Mam nadzieję, że ostało się jakieś ciasto — Przystał na tę propozycję. Jego przypadłość, którą było uczulenie na mięso bywało problematyczne w takich sytuacjach. Nie mógł nawet zjeść pączka smażonego na smalcu.
— Dobry wieczór — W pierwszej chwili spodziewał się ujrzeć właścicielkę tego stoiska, ale zamiast tego dostrzegł kota Nory. Jego Futerkowość. Widocznie to on teraz będzie obsługiwać chętnych na pozostałe na tym kramie słodkości.
— Dostanę babeczki z jabłkami i rodzynkami? — Skierował do Salema to pytanie wielkiej wagi, z racji tego, że to były jego ulubione babeczki. Postanowił też sięgnąć do koszyczka po kwiatowe ciastko z wróżbą i to opatrzone karteczką z imieniem potencjalnej towarzyszki.


!drugi koszyk
!ciastko z kwiatkiem
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#337
19.03.2023, 00:35  ✶  

lilia

Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#338
19.03.2023, 00:35  ✶  

Avelina

Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#339
19.03.2023, 00:41  ✶  

róża

Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#340
19.03.2023, 00:41  ✶  

Lucy

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alanna Carrow (1111), Alastor Moody (840), Atreus Bulstrode (1261), Avelina Paxton (1538), Bard Beedle (679), Brenna Longbottom (1545), Cameron Lupin (1802), Castiel Flint (553), Cathal Shafiq (1458), Cynthia Flint (2075), Daisy Lockhart (1367), Danielle Longbottom (3466), Elliott Malfoy (1183), Erik Longbottom (3303), Eunice Malfoy (1023), Fergus Ollivander (250), Florence Bulstrode (1037), Geraldine Greengrass-Yaxley (1526), Giovanni Urquart (1127), Heather Wood (1071), Jamil Anwar (910), Julien Fitzpatrick (1382), Leta Crouch (1374), Loretta Lestrange (1290), Louvain Lestrange (1108), Lyssa Dolohov (770), Mackenzie Greengrass (527), Martin Crouch (1492), Mavelle Bones (1205), Nora Figg (929), Orion Bulstrode (861), Ornella Borgin (479), Pan Losu (6667), Patrick Steward (2013), Perseus Black (790), Philip Nott (2203), Rowena Ravenclaw (2574), Salem (604), Samuel Carrow (2651), Sarah Macmillan (1142), Sauriel Rookwood (1213), Stanley Andrew Borgin (1795), Stella Avery (2002), Theodore Lovegood (1630), Theon Travers (1668), Tilly Toke (13), Trevor Yaxley (1659), Ula Brzęczyszczykiewicz (1939), Ulysses Rookwood (1399), Vespera Rookwood (799), Victoria Lestrange (1796)

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 

Strony (38): « Wstecz 1 … 32 33 34 35 36 … 38 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa