• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Pelargonie – William & Perseus

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Pelargonie – William & Perseus
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#11
11.04.2023, 14:29  ✶  
Perseus również mimowolnie drgnął, gdy drzwi zatrzasnęły się tuż za ich plecami. Zaraz potem posłał ghoulowi pełen wyrozumienia uśmiech; najwidoczniej obaj lękali się tego, co nagłe i głośne. Wspomnienie trzech nocy spędzonych w piwnicy na Nokturnie wciąż stanowiło jątrzącą się ranę na psyche Perseusa; ranę, która miała nigdy się nie zagoić, choć usilnie próbował przekonać swoje otoczenie i przede wszystkim samego siebie, że wciąż jest tym samym człowiekiem.
Jego odpowiedź wowołała u Perseusa dojmujący smutek. To prawda, że podczas trwania swojego małżeństwa trudno go było nazwać najszczęśliwszym człowiekiem, a ostatnie dni pełne były napięcia, ale nawet przez myśl by mu nie przeszło, aby uczynić coś tak... tak... nieludzkiego i upokarzającego. Ale może tu wcale nie chodziło o niechęć? Może chodziło o dominację i chęć posiadania? Bo miłością pod żadnym pozorem by tego nie nazwał. Kolejne słowa Grimesa miały rozwiać jego wątpliwości, lecz w tamtej chwili wpatrywał się w niego intensywnie, próbując poznać motywy jego żony.
— Pamiętam tylko, że zerwał się silny wiatr, a potem obudziłem się tutaj. Może więc ta okropna wichura przestraszyła też ptaki, świerszcze i inne żywe stworzenia. Albo też je stąd wywiała — mruknął machając ręką, jakby chciał odgonić natrętną muchę. Zupełnie nie przejmował się kwestią braku odgłosów natury, już nie. Teraz jego myśli oscylowały wokół żałosnej postaci ghoula. Pokuśtykał w stronę mężczyzny, a raczej ciążącego mu łańcucha i wsunął końcówkę laski w jedno z jego oczek, po czym uniósł za nie okowy. A przynajmniej starał się to zrobić, przyglądając im się badawczo. Szukał spoiw, miejsc, w których łańcuch byłby najsłabszy. Nie mógł zerwać go za pomocą magii, na podstawie informacji przezanych przez Grimesa domyślał się, że powodem, dla którego nie działała magia, musiało być zaklęcie powtrzymujące go przed opuszczeniem swojego więzienia.
Im bardziej ghoul się przed nimi otwierał, tym większy gniew oraz współczucie narastały w Perseusie. Uklęknął na podłodze i z całych sił - a miał ich niewiele jak na mężczyznę, zdawać by się mogło, w sile wieku - szarpnął za niego. Wiedział, że nie ma szans na jego rozerwanie gołymi rękoma, ale gromadzące się w nim uczucia musiały znaleźć jakieś ujście. Pragnął zabrać stąd tego nieszczęśnika i dać mu schronienie, wezwać Erika... Nie, nie Erika, a całą Brygadę Uderzeniową, żeby pochwycili tę żmiję, którą nazywał swoją żoną i doprowadzili przed sędziów Wizengamotu. Chciał... chciał...
Odpokutować swoje winy pomocą? Nie, jeden dobry uczynek, ani nawet tysiąc nie zmyje lepkiego brudu winy z jego sumienia.
— Bez obaw, uwolnimy pana — uśmiechnął się słabo, a głos miał dziwnie ochrypły od tłumionego płaczu. Udawał, że niczego nie pojmował, w rzeczywistości jednak bezradna rozpacz błyszczała w jego oczach, gdy przeniósł wzrok na Williama, jakby chciał powiedzieć nie, to nie może się tak skończyć. Zaraz potem zaczął się rozglądać po pomieszczeniu, szukając rozwiązania i wtedy jego wzrok ponownie padł na uwiezioną nogę Grimesa.
— Will... Czy ghoule odczuwają ból? — zapytał nagle — I... jeśli odetnie się im jakąś część ciała, a potem ponownie ją przyszyje, to będzie sprawna?
Plan był nieco drastyczny, lecz Perseus wiedział, że nawet z odpowiednimi narzędziami nie będzie w stanie przerwać łańcucha.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#12
16.04.2023, 02:42  ✶  
Słuchał odpowiedzi gospodarza, nie przerywając. Mimo że wszedł do środka, wciąż nie odstąpił zbyt daleko od drzwi. Nie ufał atmosferze tego miejsca i, chociaż bardzo chciał wierzyć w słowa ghoula coś w głowie podpowiadało, że musi być w tym jakiś haczyk.
A jeżeli nie, to... i tak lepiej być przezornym. Podejrzliwość Williama była zakorzeniona w jego krytycznym, akademickim myśleniu. Nie akceptował spraw takimi, jakimi były. Zawsze podważał ich sens czy prawdziwość, nawet jeżeli tylko w myślach.
Z jego twarzy nie dało się teraz wyczytać czy jest poruszony, zniesmaczony, zasmucony czy też przejęty. Owiał Perseusa i jego poczynania wzrokiem, ale sam nie wykonał żadnego ruchu, skupiając się na tonie wypowiedzi rozmówcy, jakby to z niego chciał wyciągnąć faktyczne informacje, a nie ze znaczenia słów.
Lestrange nie był dobry w odczytywaniu sygnałów, przynajmniej takich, do ktorych nie był przyzwyczajony, a wszystko to, czym prezentował sobą już-martwy-ale-wciąż-żyjący meżczyzna zdawało się chlebem powszednim. Zajmował się śmiercią nie od dziś, czytał wiele o stworzeniach, które mogą żyć nawet po tym, jak zostaną zabite - wampirach, ghoulach. Miał do czynienia z inferiusami i duchami, a nawet martwymi, którzy nie planowali powracać, chociaż z nimi to raczej na stole w prosektorium.
- Albo ktoś chce, abyś tak myślał - zwrócił się do Blacka tonem przesłodzonym, chociaż ta słodycz była zabójcza, sugerowała, aby kuzyn trzymał się na baczności i nie bagatelizował zagrożenia, tak jak zdarza mu się bagatelizować wszystko inne w życiu. William stłumił ochotę uśmiechnięcia się w nieprzyjemny sposób, bo oczy, które były na nim skupione należały do Grimes'a, a nie Perseusa.
- Nie chcesz tak istnieć, to znaczy, w tej chacie, czy żyć jako ghoul? - dopytał bez ogródek, bo stwierdzenie brzmiało dwuznacznie. Chciał klarownej odpowiedzi.
- Ghoule giną tylko przez uraz mózgu, Percy. Poza tym, nie wydaje ci się, że zanim kogoś uwolnisz powinieneś zapytać, czy ta osoba faktycznie chce być uwolniona? Skąd wiesz, że zerwanie tego łańcucha czy jakiekolwiek oswobodzenie zakutego nie spowoduje, że jego żona wróci tutaj i nas też rozgromi? - uniósł brwi - Ty chyba niezbyt dobrze sobie radzisz z rozzłoszczonymi żonami, z tego co Eden mówiła - dodał i chociaż nie miało to brzmieć jak przytyk, to definitywnie tak wybrzmiało.
Will zamrugał.
- I ja też. Podobno jestem w tym okropny - dopowiedział, coby trochę uratować sytuację, bo przecież nie miał niczego złego na myśli.


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#13
18.04.2023, 01:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2023, 01:23 przez Norvel Twonk.)  
Grimes obserwował Perseusa i Williama, gdy ci rozmawiali. Nie wtrącał się, zdając sobie sprawę, że przynajmniej część konwersacji wcale nie dotyczyła jego. Patrzył na nich nieufnie a w jego spojrzeniu strach mieszał się z nadzieją. Nie, nie taką, która wiązała się z uwolnieniem i możliwością rozpoczęcia „życia” na nowo. On nie chciał żyć. Ani teraz, ani na nowo. Całą swoją sylwetką, całą postawą, którą przybrał, każdym spojrzeniem i gestem, chciał im dać do zrozumienia, że na tym świecie nic go już nie trzymało. Nic, poza żoną, którą kiedyś chciał porzucić dla innej, ale która nie chciała porzucić go. Oparł się plecami o ścianę.
Pokręcił głową.
- Nie, n-nie chcę zostać uwolniony – sprostował cicho słowa Blacka. Posłał mu pełne uniżonego strachu spojrzenie. I w tym jego lęku raczej nie chodziło o potencjalną amputancję, gdyby magipsychiatra zdecydował się na ucięcie mu nogi, ale o strach przed niechcianą wolnością. – Moje i-i-istnienie nie ma s-s-sensu. M-m-madeleine p-próbowała m-mnie k-k-karmić s-s-surowym mięsem. – Ale on nie chciał go jeść.
Być może za jego mizerny wygląd częściowo odpowiadało to, że nie pożywiał się. Ostatecznie, mimo całej grozy, którą musiał budzić (nawet nie o sam wygląd chodziło, ale o ten łańcuch u jego nogi i o to, w jaki sposób się wypowiadał i jak zachowywał).
- W-wszystko c-co k-kochałem, co m-miałem p-przepadło. T-tamtej n-nocy z-zabiła n-nie t-tylko mnie – wykrztusił z siebie po kolejnych paru sekundach. Chyba próbował przekonać ich by mu pomogli. – J-ja nawet n-nie b-będę się b-bronił. T-to a-akt m-m-miłosierdzia – zakończył proszącym tonem.
Czekał aż podejmą jakąś decyzję.

Odkryj wiadomość pozafabularną
Podejmijcie decyzję. Oczywiście możecie, ale nie musicie spełniać prośby Grimesa.
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#14
18.04.2023, 20:06  ✶  
Nie był to pierwszy raz, gdy przed obliczem Perseusa stanął ktoś pozbawiony woli dalszej egzystencji - jemu samemu podobne uczucia nie były obce. Nigdy jednak nie znalazł się w aż tak beznajdziejnej sytuacji; miał wrażenia, że wszystko, czego nauczył się w trakcie kursów uzdrowicielskich i pracy jako magipsychiatra stało się nagle bezużyteczne. Bo co powiedzieć człowiekowi, który już zawsze skazany będzie na potępienie? Wlać w niego eliksiry uspokakające i poddać intensywnej obserwacji, jak zwykli robić to w Mungu? Zmusić go do życia na siłę?
Perseus musiał wreszcie przyznać przed samym sobą, że nie był w stanie pomóc temu mężczyźnie. A gdy zdał sobie sprawę z własnej bezsilności, coś w jego duszy załkało żałośnie. Przecież składał przysięgę, by leczyć i chronić...
— Mam nadzieję, że odnajdzie pan spokój, panie Grimes — powiedział ochryple, a następnie odwrócił się do niego plecami i otworzył drzwi na zewnątrz. Rzucił jeszcze rozpaczliwe spojrzenie Willamowi, pozostawiając go z brudną robotą; kuzyn wszak wiedział, w jaki sposób zadać ghoulowi jak najszybszą i najmniej bolesną śmierć.  Sam natomiast usiadł na progu domostwa i zakrył uszy rękami, a następnie wcisnął głowę między kolana i trwał w bezruchu przez dłuższą chwilę, zaś spomiędzy jego drżących warg wyrwała się stara melancholijna melodia. Starał się nią zagłuszyć wszelkie dźwieki, jakie mogły dochodzić z zewnątrz.
A potem podźwignął się i nucąc swoje rekwiem zajął się rozkopywaniem gołymi rękoma rabatek, przygotowując wśród nich płytki grób dla nieszczęsnego Grimesa.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#15
24.04.2023, 01:30  ✶  
Słuchając wypowiedzi Grimesa zastanawiał się czy właśnie to miała na myśli Eden, mówiąc, że śmierć byłaby wybawieniem. Odpowiedź 'tak' zbyt szybko i klarownie przyszła do jego umysłu, przez co poczuł przedziwny strach zmieszany z podekscytowaniem, na które nie było teraz miejsca.
Spojrzał na Perseusza, w duchu wywracając oczyma na dramatyzm kuzyna. Zanim ten wyszedł, wziął od niego laskę, tak na wszelki wypadek jakby nie znalazł niczego lepszego, czym można by się posłużyć w operacji 'odbieranie życia już martwemu'. Nie powiedział nic jednak, uważając, że każdy radzi sobie z tematem śmierci w swój własny sposób. Pracując jako antropolog dla Ministerstwa, zrozumiał, że żadna reakcja w wypadku zabójstwa czy śmierci naturalnej, nie jest poprawna czy niepoprawna. Wszyscy byli inni, procesowali emocje i otaczający ich świat w swój własny, indywidualny sposób.
- Magia nie działa - wyjaśnił po krótce, zakładając, że nie musi obawiać się gospodarza - Jestem medykiem z wykształcenia, znam się też na pośmiertnych ... drogach życia - dodał, jakby omawiali właśnie logistykę zbudowania domu, a nie pozbawienie kogoś życia.
Mimo spokojnego głosu, ręce mu się odrobinę pociły. Ostatni raz pozbawił kogoś życia przez przypadek, w eksperymencie, który nie wyszedł.
- Nie masz za wielu opcji w tym, jak możesz zginąć, muszę ci uszkodzić mózg. Ostatnie słowa? Życzenia? Czy jest jakiś przedmiot, który chciałbyś, abym do tego wykorzystał? - wypytywał delikatnym tonem, chociaż bardziej brzmiał jak medyk pytający pacjenta o jego stan, niż pełny empatii człowiek, którym wydawał się siedzący teraz przed domem Black. Nie, aby medycy nie byli empatyczni, ale musieli radzić sobie z widzeniem wielu trudnych przypadków, więc traktowali to w inny sposob, aby nie pogrążyć siebie samych w negatywnych myślach.


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#16
25.04.2023, 01:49  ✶  
Grimes milczał. Tylko odwrócił pełen poczucia winy wzrok, gdy Perseus zbliżył się do drzwi, chcąc je otworzyć by wydostać się do ogrodu. Drzwi pokrzyżowały jego plany, gdy tylko nacisnął na klamkę i ta nie ustąpiła. Uchylone wcześniej, niemal zapraszające do wejścia do środka, teraz pozostawały zamknięte jak na klucz. Ciągnięcie, pchanie, uderzanie w nie – nic nie dawało. Pozostawały kompletnie nieczułe na te zabiegi, jak zaklęte. Podobnie nieczułe były wszystkie okna. Mogli tu wejść, ale nie mogli wyjść.
Ghul zgarbił się mocniej, raczej nie ze strachu przed zbliżającą się śmiercią, ale z innego, dużo bardziej prozaicznego powodu, który zdążył już odkryć magipsychiatra.
- Byle szybko – odpowiedział na pytanie Williama. Lestrange miał całą kuchnię do dyspozycji, by znaleźć tam właściwe narzędzie: noże, pogrzebacz do pieca kończący się ostro hakiem, nawet niewielka siekiera (służąca do rąbania kawałków drewna na mniejsze, takie które lepiej nadawały się do palenia w piecu lub pod kocioł).
Grimes stał przy swojej ścianie nieruchomo, może czekając na śmierć a może czekając na awanturę, w którą mogło się właśnie przerodzić najnowsze odkrycie Perseusa.
I wtedy usłyszeli skrzypnięcie furtki. Dwie osoby zbliżały się do chaty, w której tkwili.

Koniec sesji

Odpiszecie już w kolejnej, zbiorczej sesji Mrugnięcie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Norvel Twonk (1862), Perseus Black (1861), William Lestrange (1660)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa