Kiedy Danielle idąc korytarzem usłyszała podśmiechiwanie grupy uczniów na temat Amandy, która skryła się w łazience dziewcząt i lepiej dla wszystkich byłoby gdyby stamtąd nie wychodziła, najchętniej wdałaby się w dyskusję, uświadamiając grupę jak wielkim rozczarowaniem dla świata są. Z drugiej strony, dużo ważniejsze było dla niej samopoczucie przyjaciółki niż tracenie czasu na bandę kretynów, którzy łącznie mieli jakieś piętnaście IQ - dlatego wymijając ich z rozmachem uderzyła jednego barkiem, niemal biegiem kierując się w stronę łazienki, w której najpewniej miała przebywać dziewczyna.
- Mandi? Jesteś tu?- krzyknęła, gdy tylko weszła do pomieszczenia. Łazienka z jakiegoś powodu była nieczynna od długiego czasu, jednak Danielle nieszczególnie interesowała się z jakiego powodu tak było. Nie mogła wiedzieć, że poza nią oraz Amandą, przebywał tu ktoś jeszcze.