Barlow chciała chyba wskoczyć do kominka. Trudno powiedzieć, co ostatecznie temu zapobiegło - strumien wody, który ugasił zielonkawe płomienie czy ich okrzyki? Fakt, że nie ciskali morderczych zaklęć, nie mieli masek, a zarówno głos, jak i imię, były znajome?
- Czekaj, ja ich chyba znam! - zawołała Catherine. Nie rzuciła kolejnego czaru, chociaż nie opuściła też różdżki, wciąż celując w Wood.
*
Kobieta patrzyła z niezrozumieniem, jak Bletchley podrywa się i gdzieś wybiega. Nie zrobiła jednak niczego, aby go powstrzymać.
Cain potrzebował czasu, aby przebiec do innego pomieszczenia, obiec budynek i wyskoczyć przez okno. Wszystko wprawdzie nie pochłonęło go wiele, ale wystarczająco dużo, aby trzy sylwetki w ciemnych płaszczach zdążyły wejść na teren sąsiedniej posesji i znikali już za żywopłotem. Bletchley nie mógł więc ani ich obserwować, ani dobrze wycelować, jeżeli nie wyszedł zza rogu budynku. Czar, który wcześniej sprawił, że Erik omal nie wybiegł stąd w panice, na nich podziałał gorzej – jedynie jeden z nich najpierw potknął się, a potem na moment zatrzymał się, jakby niepewny, co tutaj robi…
I to właśnie w niego poleciał czar Caina.
Nawet nie usiłował się bronić: nie dostrzegł po prostu frunącego ku niemu czaru, nie miał więc ku temu żadnych szans. Gdy został zauroczony przez Bletchleya gwałtownym ruchem uniósł różdżkę, celując w jednego z towarzyszy. Ten kątem oka musiał wyłapać, co się święci, bo w ostatniej chwili rozbłysła przed nim tarcza, na tyle potężna, że odbiła zaklęcie bez większego trudu i pozostała w powietrzu jeszcze po tym.
– Co do chol… – warknął trzeci z mężczyzn, odwracając się i wypalając czar w atakującego naśladowcę. Zaklęciem spętał dłoń „zdrajcy”, uniemożliwiając rzucenie następnego zaklęcia… ale przy okazji jego wzrok skierował się w stronę Caina.
Nie miał charakterystycznej, śmierciożerczej maski, zapewne więc nie był pełnoprawnym śmierciożercą, ale jego twarz przysłaniał ciemny materiał.
Rzuty npc
Tura do 25.11, godzina 21.
@Erik Longbottom @Mavelle Bones @Cain Bletchley @Heather Wood