Rozliczono - Nora Figg - osiągnięcie Badacz Tajemnic I
13.12.1970
Little Whining
Tylko czysta krew jest prawdziwie cenna, wyznacza panów - reszta to słudzy, robaki niegodne istnienia!
Zazwyczaj kiedy pojawiał się w domu to nie wpadał niczym rozszalały buchorożec przez drzwi. Tym razem jednak wparował niezwykle żywiołowo do środka niepomny tego, że może przerazić kogoś swoim pojawienie się w tak nagły sposób. Zazwyczaj był spokojny i nie zachowywał się pochopnie, ale tym co wywoływało zmiany w jego zachowaniu była obawa o rodzinę.
- Nora? - zawołał chcąc zlokalizować swoją siostrę. Musieli przedyskutować to czego właśnie się dowiedział. Na merlina wciąż trzymał w ręku zmięta gazetę, która przypominała wachlarz ułożony ze zwykłej kartki papieru.
To co wyczytał w Proroku Codziennym sprawiło, że po prostu musiał sprawdzić co się dzieje z jego rodziną, a szczególnie młodszą siostrą i jej córką. Przecież to było jasne, że nie mógł pozwolić, aby jakikolwiek mrok tego świata wywarł efekt na Norę i Mabel - to było wprost w pisane w jego obowiązki jako starszego brata. A teraz? Nadciągała burza, mocna burza, która mogła zatrzeć magicznym światem w jego posadach. Z samej racji tego, ze nie było czystej krwi mieli zaś znaleźć się w jej centrum - co tylko potęgowało niepokój Thomasa. Nowy Porządek? Nieśmiertelny czarny pan? Bardzo ciemne chmury zbierały się nad Wyspami.
- Nora? Mabel? - powtórzył głośniej, wchodząc głębiej do domu. Musiał się upewnić, że z nimi wszystko w porządku - musiał rozmówić się z siostrą. Jego umysł cały czas pracował na najwyższych obrotach, kiedyś myślał nad wynalezieniem przydatniejszego środka transportu niż świstokliki czy fiu. Teraz będzie to doby czas, aby wrócić do pracowania nad tym, aby zapewnić najbliższym możliwe ucieczki w razie niebezpieczeństwa.