Scenariusz
Starała się żyć dalej, starała się nie myśleć o tym, że Augustus spodziewał się czwartego dziecka. Nie odzywała się do niego odkąd rozdzielili się na sabacie. Nie powiedziała też o tym Olivii, bo nie chciała dzisiaj słuchać tego jaki on jest podły. Wystarczyło, że sama sobie w głowie to układała, sama sobie go wyzywała. Musiała odpocząć od myśli o nim. Dzisiaj było przyjemnie, obie wybrały się na szukanie odpowiedniego sklepu z nasionami. Podzieliła się już z nią informacją od jej wujka, że mają miejsce na zasadzenie ziół i potrzebnych składników roślinnych u wujka. Będzie trzeba tylko zakupić odpowiednie nasiona, donice, a także nawozy, aby to wszystko miało ręce i nogi i żeby jej wujostwo nie poniosło niepotrzebnych kosztów. Niedługo miała wybrać się na krótki urlop do Doliny, aby się tym zająć. Może Olivia będzie miała na to również ochotę?
– To jak? Będziesz chciała wybrać się ze mną do Doliny? Mogłybyśmy odpocząć i zająć się tym poletkiem, które wujek przygotował – wyjaśniła.
Skręciły razem w jedną z uliczek, gdzie był skrót do jednego zielarskiego sklepu, który sprzedawał jakieś przyprawy i nasiona. Avelina trzymała Quirke pod ramię idąc dosyć powoli.
– Co się u ciebie działo? Wiecznie rozmawiamy o mnie, przynajmniej mam takie wrażenie. Jestem naprawdę ci wdzięczna, że mi pomagasz z moją sytuacją, ale chciałabym też pomóc tobie – dodała jeszcze zerkając na nią z ukosa mając nadzieję, że ta się przed nią w końcu otworzy.