• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[08.05.1972, Aleja horyzontalna] Nauka spadania, Martin & Daisy

[08.05.1972, Aleja horyzontalna] Nauka spadania, Martin & Daisy
Wścibska dziennikarka
Granica między fantazją, a rzeczywistością była u mnie zawsze beznadziejnie zamazana.
wiek
sława
I
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Daisy to ładna dziewczyna o rozmarzonych, zielonych oczach. Kiedy na kogoś patrzy, tej osobie może się wydawać, że nagle stała się całym światem dla młodziutkiej dziennikarki. Na tle innych czarownic wyróżnia się gęstymi, kręcącymi się rudo-brązowymi włosami. Chętnie nosi je zaplecione w kucyk. Nie jest ani przesadnie wysoka (mierzy ok. 165 cm wzrostu), ani krzepko zbudowana. Choć lubi ładnie wyglądać, ceni sobie wygodę. Zazwyczaj można ją spotkać albo z aparatem fotograficznym u szyi, albo z notatnikiem i piórem w ręku. Pojawia się na większości istotnych, publicznych uroczystości w Ministerstwie Magii.

Daisy Lockhart
#21
21.01.2024, 09:44  ✶  
Daisy zmarszczyła brew. Zapatrzyła się na resztkę gorącego ulepka pływającego w jej kubku. Nie do końca wiedziała, jak właściwie powinna zareagować na słowa Martina. Z jednej strony korciło ją, by powiedzieć mu, że wszystko co mówił wydawało jej się interesujące, więc nawet pojedyncze słowa były ciekawe. Z drugiej… w sumie sama lubiła gadać, więc wypadałoby by pochwaliła go przynajmniej za to, że potrafił słuchać. I tak źle i tak niedobrze, bo obydwa zdania trącały jej desperacją a desperacja była tym, czego żadna szanująca się kobieta nie powinna absolutnie nikomu pokazywać (a już na pewno nie człowiekowi, który ostatnio jakoś tak częściej gościł w jej głowie).
- No wiesz… ja w sumie dopiero na czwartym roku nauki w Hogwarcie zrozumiałam, że lubię warzyć eliksiry – zauważyła, jakby tym tłumacząc jego nagły przypływ zainteresowania fotografią. Inna sprawa, że w jej przypadku, jak zwykle, chodziło o obsesję – naczytała się wtedy o amortencji i o Felix Felicis i pomyślała, że gdyby się naprawdę zakochała to taki eliksir szczęścia mógłby jej bardzo pomóc w usidleniu ukochanego. W przypadku Martina przyszło jej jednak do głowy, że robienie zdjęć mogło pomóc mu wyrazić to, czego nie potrafił słowami. – Jasne! – zawołała z entuzjazmem, gdy poprosił ją o pomoc.
Resztę spotkania spędzili na zajmowaniu najnowszym nabytkiem Martina. Daisy pokazywała mu możliwości aparatu, opisywała co dają poszczególne ustawienia i na ile to w ogóle wpływało na to co widziało oko obiektywu i jakie to mogło mieć konsekwencje dla zdjęcia. Lockhart była przy tym bardzo zaaferowana i starała się – za wszelką cenę – pokazać swojemu towarzyszowi, że warta była przynajmniej jeszcze jednego spotkania.
Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Daisy Lockhart (3177), Martin Crouch (2674)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa