• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1-2 lipca 1972] Na chwilę zapomnieć o świecie | Olivia, Tristan

[1-2 lipca 1972] Na chwilę zapomnieć o świecie | Olivia, Tristan
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#81
28.01.2024, 18:18  ✶  
Nigdy nie mogłaby sobie wyobrazić tego, jak musiało go boleć to, że tak nagle stracił głos. Nigdy nie pytała go o szczegóły, nigdy też nie pytała, czy pytał uzdrowicieli, czy można z tym coś zrobić. Gdyby się nad tym głębiej zastanowić, to Olivia przyjęła fakt, że Tristan nie mówił, i po prostu ulokowała to na półce z informacjami o nim bez cienia zastanowienia w jaki sposób do tego doszło. Nie wyglądało również na to, by jej to przeszkadzało nawet w najmniejszym stopniu. Po prostu się dostosowała, odruchowo zmieniając część swoich przyzwyczajeń tak, by w każdej chwili móc spojrzeć Tristanowi w oczy, by dbać o to, żeby nie krępować mu dłoni w razie gdyby chciał się skomunikować. By nie czuł, że czegoś mu brakuje i jest niekompletny.

Żadne z nich nie musiało nic mówić - teraz tę rolę przejęły ich ciała. Gdy poczuła jego dłonie na swoich plecach, jak za dotknięciem różdżki z odpowiednim zaklęciem po prostu wyłączyła myślenie. Rozsądek zniknął, podobnie jak te wszystkie obawy, które jeszcze przed chwilą gdzieś nieśmiało przebijały się przez podświadomość i próbowały dojść do głosu. Wszystko to przestało się liczyć z chwilą, w której opuszki palców przejechały po jej skórze, zostawiając na niej niewidzialny, rozgrzany ślad. Ciało Olivii reagowało wdzięcznie na każdy dotyk, ale pod tymi pewniejszymi ruchami niemal się rozpływało. Ktoś kiedyś porównał kobiece ciało do instrumentu i miał w tym wiele racji, nawet jeśli w teorii nie można było na nim grać. W praktyce jednak, tak jak instrument, doskonale ukazywało jak chce by na nim grać i co robić, żeby wydawało jeszcze piękniejsze dźwięki. Olivia ostrożnie chwyciła Tristana za dłoń i nakierowała ją na swoją pierś, wzmacniając nieznacznie uchwyt. Jednocześnie sama poczuła, że z tej przyjemności ledwo może oddychać. Umysł zasnuła cieniutka mgła przyjemności i powoli wyłączała wszystko inne.
- Chcesz się przenieść do łóżka? - zapytała cicho, oblizując usta. Miała zupełnie inny wzrok, niż do tej pory. Do tej pory patrzyła na Tristana z miłością i uwielbieniem, wzrokiem który zapewniał, że wszystko będzie dobrze i może na nią liczyć. Teraz jednak w jej spojrzeniu było wyłącznie pożądanie i oczekiwanie na to, by powiedział tak.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#82
29.01.2024, 14:50  ✶  

Z uzdrowicielami tyle już rozmawiał, chodził także na terapię, że nie widział ostatecznie sensu tego kontynuować. Nic nie pomagało. Nic nie osiągnęli, choć chcieli też mieć korzyści dla siebie, gdyby udało im się dokonać cudu. Odpuścił, chcąc najwyraźniej spróbować samemu poszukać złotego środka, sposobu na odzyskanie głosu. Jednakże też musiał pogodzić się z faktem, że może go nigdy nie odzyskać. Była tez teoria, że jeżeli to jest klątwa, może ją zdjąć ten, który nałożył. Problem był jednak taki, że takiej osoby Tristan nie odnajdzie. Mężczyzna był zamaskowany. Był śmierciożercą. Nie znał jego tożsamości, co znacznie utrudniało jego odnalezienie.

Ta chwila była innym wymiarem. Tristan nie myślał, że kiedykolwiek doświadczy takiej miłości. Że znajdzie kobietę, która go zaakceptuje z taką wadą. Był wdzięczny losowi, że mimo utraty swojej rodziny, znalazł kogoś, z kim mógłby ją założyć. Swoją.

Olivia pomagała mu przełamywać bariery, dzięki temu jego ruchy stawały się śmielsze, gdzie oddawał się przyjemności. Na moment przerwał pocałunki, kiedy ujęła jego dłoń i położyła na swojej piersi. Oderwał się od jej ust i spojrzał w oczy, jakby z pytaniem czy na pewno może. Jej piersi były może i małe, ale przyjemne w dotyku. Skoro dostał pozwolenie, to zacisnął delikatnie, jakby miał mięciutkiego gniotka. Ona to lubiła. Widział to po jej reakcji. Chyba nie wiedział, że i to miejsce może być dla kobiet także wrażliwe. Czy to przez dotyk całej piersi, czy drażniąc sutek?

Cały czas trzymał ją jedną ręką, aby mu nie spadła czasem z tych kolan, jak się z przyjemności i miłości rozpływała mu na kolanach. Usłyszał jej szept, mówiący o przeniesieniu się do łóżka. Będzie im wygodniej, niż na tej kanapie. Zgodził się, kiwnięciem głowy. Puścił ją, pozwalając aby zeszła z niego. Podniósł się i kiedy obeszli mebel, wziął ją znienacka na ręce jak ostatnim razem i tym sposobem zaprowadził do sypialni. Położył ją na nim i wszedł do łóżka na czworaka, wisząc nad nią, aby pochylić się pocałować ją namiętnie w usta. Podpierał się rękoma, pozwalając jej działać swoimi, co tylko chciała zrobić. Jeżeli planowała przejąć rolę dominującą, mogli się zamienić miejscami.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#83
29.01.2024, 16:13  ✶  
[+]Spoiler
Nie protestowała, gdy ściskał jej pierś i nie protestowała też, gdy się od niej oderwał. Nie chciała się odsuwać, ale nie było innego wyjścia, by przenieść się na łóżko, na którym będzie im znacznie wygodniej. Dlatego między innymi je zaproponowała - na kanapie mieliby ograniczone ruchy, pośpieszne i niedokładne, a nie tego chciała. Chciała móc się cieszyć bliskością Tristana przez dużo dłuższy czas niż te kilka chwil. Chciała tego, co się teraz działo - tego, że wziął ją na ręce, by przenieść do pokoju i położyć na łóżku. I też tego, że zawisł nad nią i od razu pocałował, nie czekając na nic. Nie planowała na razie zmieniać pozycji, teraz było idealnie. Czuła jednak, że Tristan potrzebuje być może nie zachęty, a małego nakierowania na to, co ma robić. Nie zastanawiając się nad tym czemu tak jest, Olivia jedną dłoń oparła na jego karku i przysunęła go bliżej siebie. Ochoczo odwzajemniała pocałunki, gwałtownie zmniejszając odległość pomiędzy ich rozgrzanymi ciałami. Świat wokół niej przyjemnie wirował, gdy czuła że są tak blisko. Przez te wszystkie ostatnie miesiące marzyła o tej chwili, lecz nie była sobie w stanie wyobrazić nawet ułamka tej przyjemności, którą teraz czuła. Jedną z ostatnich barier, które ich dzieliły, były spodnie, ale Olivia nie zamierzała tak szybko się ich pozbywać. Delektowała się każdym dotykiem, słabszym i mocniejszym, nawet jeżeli czuła go tylko przez materiał. Wolną rękę nieśpiesznie przesunęła po plecach Tristana, muskając je delikatnie coraz niżej i niżej, pieszcząc nagą skórę. Na to zasługiwał i to mu chciała dać. Nie spieszyła się, mimo że drżąca dłoń sama wodziła wokół krawędzi jego spodni. Okrążała je z jednej strony, przez biodro, wzmacniając nacisk w chwili, gdy palce natrafiły na guzik. Tym razem ona przerwała pocałunek, lecz nie po to by upewnić się, czy może go rozpiąć. Odczuwała jeszcze większą przyjemność, gdy obserwowała zmiany na twarzy Tristana, gdy widziała jak i jego spojrzenie powoli traci ostrość. Upajała się nim w chwili, gdy wślizgiwała dłoń pod materiał spodni. Bo przecież nie o to chodziło, by jej było dobrze ale o to, by i on czerpał z tego jak najwięcej przyjemności. A jak inaczej miała się przekonać, że działa na niego tak samo jak on na nią, jeśli nie właśnie wsuwając palce pod rozpięte spodnie?
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#84
30.01.2024, 13:38  ✶  
+18
[+]Spoiler

Łóżko, nawet jeżeli nie było typowo dwuosobowe, a złączone z dwóch pojedynczych, zapewniało im wystarczająco miejsca i wygody. Tristan zaniósł tam Olivię i położył na łóżku, aby od razu też do niej dołączyć, zawisnąć i pochylić, aby pocałować w usta namiętnie. Jedną rękę ugiął w łokciu, aby podeprzeć się na prawie na przedramieniu, drugą zgarniając jej kosmyki włosów. Dotknął jej ciała, aby też móc tym się nacieszyć. Przez myśl niefortunnie mu przeszło, że gdyby miał stracić zmysł dotyku, to czy czułby delikatność jej kobiecej skóry? Poczułby tę miękkość piersi? Czułby te pocałunki, przez złączone razem ich usta? Nawet nie chciałby sobie tego wyobrażać. Przymknął oczy, kiedy Olivia swoimi dłońmi wodziła po jego plecach docierając do spodni. Musiał zmienić tok myślenia. Uczyć się jej ciała dalej. Musiał wyzbyć się tych najgorszych wspomnień. Pozostać przy tych obecnych. Kochał ją, pragnął.

Quirke przerwała pocałunek, zatrzymując się dłonią w jego spodniach. Jego wyraz na twarzy był lekko zaskoczony, to zmieszany. Tam też miał bliznę. Jeżeli jej dłoń, znalazłaby się pod materiałem jego bokserek, mogłaby to poczuć. W tym zaś też momencie, jego wędrująca dłoń zatrzymała się na jej biodrze. Wpatrywał się z nią, jakby w sumie nie wiedział, czy powinni. Czy nie za szybko. Ale pragnął jej. Skinął głową na zgodę. Mogła kontynuować. Nie musiał jej pytać. Ona tego także chciała. Gdyby było inaczej, jej sygnały byłyby inne. Nie docierałaby dłońmi tak daleko do jego zakazanego miejsca w spodniach. A skoro tak, on sam spojrzał na jej dolną odzież i dotknął dłonią jej zapięcia. Spojrzał jej w oczy, jakby także szukał zgody.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#85
30.01.2024, 22:19  ✶  
[+]Spoiler
Gdy tylko dostrzegła skinięcie głową, wsunęła dłoń głębiej, już bez wahania. Oczywiście, że wyczuła kolejną bliznę. I ta była dużo bardziej niepokojąca, niż te, które miał na innych częściach ciała. Przez chwilę jej umysł nagle powrócił do rzeczywistości, a myśli zmroziły się w przerażeniu. Nie dlatego, że się go bała czy brzydziła, ale kto mógł być na tyle okrutny, by ranić w takim miejscu? Co tak naprawdę wydarzyło się te kilka miesięcy temu, gdy zginęli rodzice Tristana, na jego oczach? Ale było coś jeszcze. Ruchy Olivii stały się jeszcze delikatniejsze, nie mniej pewne niż przed chwilą, ale dużo ostrożniejsze, bardziej miękkie. Jakby odruchowo chciała go zapewnić, że to co było minęło i już nigdy nie powróci. W odpowiedzi na jego pytający wzrok uśmiechnęła się, a potem ponownie przyciągnęła Tristana do siebie. Smakowała jego usta, rozkoszując się każdym przyspieszonym oddechem. Być może nie było to jej rolą, lecz zamierzała go chronić na wszelkie możliwe sposoby. Chciała pomóc mu zapomnieć o przeszłości i sprawić, by zaczął patrzeć w przyszłość, skąpaną w kolorowych barwach. I może to, co robiła w tej chwili, bo właśnie cofnęła obie ręce i zaczęła ściągać mu spodnie, nie było zbyt poetyckim, romantycznym sposobem na to, by mu przekazać co czuje, ale... Przecież po części też o to chodziło. O to, żeby na chwilę odpłynął gdzieś myślami, gdy spodnie i bielizna zsuwały się z jego ciała, by nie przejmował się tym, jak ona go odbierze. Kochała go takiego, jakim był, nawet jeśli podczas tego zbliżenia na jaw wychodziły kolejne fakty i tajemnice. Kiedyś mu powiedziała, że ma do nich prawo i nadal tak uważała. To, że pozwalał jej na tak wiele w tak krótkim czasie odbierała jako ogromny wyraz zaufania, którego nie planowała nadszarpnąć pytaniami - ani teraz, ani później. Nie chciała, by do tego wracał.

Jednocześnie sama uniosła biodra, dając Tristanowi do zrozumienia, że teraz jego kolej i powinien pozbyć się jej odzieży. Ona również miała tajemnice, chociaż nie tak namacalne, jak on. Jej blizny były na duszy, ciało w żaden sposób ucierpiało, chociaż co do tego nie mogła mieć pewności. Być może jednak było z nią coś nie tak, skoro te kilka lat temu stało się, co się stało. Być może kiedyś zniszczy jego marzenia o rodzinie, ale nie miała pewności, czy jej przypuszczenia są słuszne. Od tamtego felernego dnia nie uważała ani razu przez blisko rok, ale równie dobrze mogło być to szczęście. Ale tak jak nie chciała, by Tristan wracał do przeszłości, tak i ona nie chciała wracać do swojej. Jej dłonie błądziły ostrożnie po nagiej skórze, muskając biodra, zapędzając się w miejsca, które tak wdzięcznie potrafiły reagować na najlżejszy dotyk. Nie mogła powstrzymać cichego westchnięcia: najpierw pierwszego, potem kolejnych. Jej ręce zaczęły być coraz bardziej nachalne, a ruchy dłoni mocniejsze. Wilgotne usta Olivii zeszły z ust Tristana na jego szczękę, potem na szyję. Znaczyła ją pocałunkami, przerywanymi urywanym oddechem. Poczuła, że na powrót odpływa, a jej ciało zaczyna drżeć, domagając się kolejnego dotyku.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#86
31.01.2024, 16:50  ✶  
+18
[+]Spoiler

Blizna znajdująca się na podbrzuszu, dość blisko intymnego miejsca, miała być dla niego ostrzeżeniem, jakie wydali mu śmierciożercy tamtego zdarzenia. To cud, że nie doszło do większych obrażeń i że mimo głosu, nie stracił niczego więcej. A mógł. Być może nie chciał, aby Olivia to widziała, albo poczuła przy dotyku. 

Tristan spiął się lekko, kiedy poczuł w tamtym miejscu jej dotyk. Zauważył, że była delikatniejsza. Czyżby chodziło jej o tę bliznę? Powiązała ją z ostatnimi wydarzeniami? Równie dobrze mógł mieć ją tam już dawno. Ale nie. Jego zachowanie zdradzało, że to były nadal wewnętrznie świeże rany dla jego umysłu. A i tak, przełamywał dość szybko granice. Trzymając się tego co działo tu i teraz.
Zadając jej pytanie spojrzeniem, otrzymał odpowiedź w połączeniu ich ust razem. Zrozumiał, że tego chciała. Tak samo jak on. Zatracić się w sobie, przy sobie.

Po tej przyjemnej chwili, spojrzał na jej dłonie, które próbowały pozbyć się jego spodni. Przez co połaskotał ją swoimi długimi nieco włosami. Ale też uśmiechnął lekko, przenosząc wzrok na jej twarz. Postanowił pomóc, zdejmując z siebie je całkowicie, przez co musiał zejść z łóżka, aby nie wywalić się w jakąkolwiek stronę. Tak samo poczynił z bielizną. Gdy to miał za sobą, zauważył iż Olivia podniosła swoje biodra, jakby na znak „moje też zdejmij”. Skoro tak, nie zastanawiał się. Rozpiął jej spodnie i ściągnął z jej nóg. Jeżeli pozwoliła, to poleciała także jej bielizna. Miał ją przed sobą nagą. Niczym Ewę z raju. A on niczym Adam, stał przed nią i ponownie zbliżył do niej. Oboje nadzy. Ponownie nad nią zawisł i pocałował w usta. Miął jej ciało pod sobą, między swoimi nogami. Drugą ręką wodził po jej ciele i na początek, zacisnął jedną z piersi, delikatnie, masował. Po czym powoli zszedł niżej nie odrywając dłoni od jej ciała, aż do zakazanego miejsca, patrząc w oczy z tym razem już z pożądaniem. Pragnął jej całej. Choć też musiał wiedzieć, kiedy może przystąpić do następnego kroku. Na ile mu pozwoli?

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#87
01.02.2024, 09:36  ✶  
[+]Spoiler
Nie miała zamiaru protestować, gdy zaczepił palcami o bieliznę. Nie tylko pozwoliła mu ją zsunąć, ale i ułatwiła mu to zadanie, unosząc biodra a potem kolejno nogi, by było szybciej. Gdy ponownie się nad nią nachylił, zadrżała. W pierwszych zbliżeniach było coś magicznego i pociągającego, coś co sprawiało, że chciało się je powtarzać w kółko i nieustannie. Dreszcze ekscytacji przyjemnie rozgrzewały ciało i pozbawiały głosu, pozwalając gardłu wyłącznie na urywane jęki i westchnienia. Sprawiały, że skóra była jeszcze bardziej wrażliwa, a reakcje były gwałtowne, ale zupełnie naturalne. Ale to nie tylko o dotyk chodziło, chociaż gdy Tristan przesuwał dłońmi po jej ciele, Olivia wyginała plecy w łuk i odchylała głowę, zamykając oczy, pozwalając by przyjemność pochłonęła ją w całości. Gdy uchyliła powieki, ich spojrzenia się skrzyżowały, a Olivia zagryzła dolną wargę. To o te spojrzenia chodziło, te nieme porozumienie się między nimi, do których mowa wcale nie była potrzebna. Nogi same się rozchyliły zachęcająco, a ona zacisnęła dłonie na plecach Tristana, wbijając opuszki w jego skórę. Nie używała paznokci, w całym tym szaleństwie ani razu nie zrobiła nic, co mogłoby sprawić mu nawet najmniejszy ból. Jego powolne ruchy sprawiały, że chciała go jeszcze bardziej, o ile to było w ogóle możliwe. Gdyby się wahał jeszcze chociaż ułamek sekundy, sama chwyciłaby jego dłoń i zsunęła ją niżej, wywołując tym kolejną falę przyjemności. Rozlała się po ciele i doszła do krtani, a z ust Olivii wydobył się kolejny, tym razem głośniejszy już jęk. Nie mógł mieć żadnych wątpliwości, że pozwoliłaby mu na wszystko, na krótki moment skupiając się wyłącznie na sobie. Nie była w stanie oddawać pieszczot, jedyne co mogła w tej chwili zrobić, to wzmocnić uścisk i ponownie zamknąć oczy, jeszcze mocniej rozchylając uda. Jej palce ponownie znalazły się w jego włosach i delikatnie nakierowały głowę Tristana na swoją szyję. Jej skóra była tak gorąca, że wydawało się to aż niemożliwe. Niemal parzyła w usta.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#88
02.02.2024, 11:25  ✶  
+18
[+]Spoiler

Jej ciało reagowało na każdy dotyk, każde muśnięcie. Każdą bliskość z jego ciałem, dotykiem, drobną pieszczotą. Również i jemu zrobiło się dziwnie ciepło, gorąco. Czy tak czuło się miłość? Czy po prostu za dobrze napalił w kominku, że aż się rozebrali? Nie myślał nad tym, kiedy miał przed sobą nagą Olivię. Piękną kobietę swojego serca.

Kiedy rozchylała nogi, musiał nieco poprawić swoją pozycję nad nią, aby im obojgu było wygodniej. I jej i jemu. Pierwszy raz się do tego zabierał, więc musiał mieć też pewne instrukcje od niej. Z tego co wywnioskował, zachęcała go do więcej. A otwierając swoją zakazaną przestrzeń, wręcz zapraszała go. Aby poczuć go już nie na sobie, ale w sobie.

Ostrożnie przysunął się bardziej, swoją intymną część przysuwając do jej otworu, niczym korek zatykający dziurę. Powoli wsuwał się i jednocześnie sprawdzał jej reakcję. Sam był ostrożny i delikatny. A to był dopiero początek tego, co mieli zrobić. Oddech mu trochę przyspieszył, oczy zmrużył, opierając się czołem o je bark, choć podpierał się drugą ręką aby swoim ciałem jej czasem nie przygnieść. Gdy udało mu się wejść, powoli poruszał biodrami. Patrzył jej w oczy. Przygryzł lekko swoją wargę, czując nigdy jeszcze nie odczuwaną falę przyjemności, rozkoszy. Pozwalał Olivii trzymać się jego pleców. Jeżeli z tej ekscytacji, podrapałaby go nieświadomie, nie będzie jej winił. Może by nie zarejestrował, myślami będąc jakby w inny wymiarze. Rozkoszy, pragnienia, pożądania. Pochylił się, aby złożyć pocałunek na jej szyi a następnie na ustach, na ile pozwalały mu jego własne ruchy.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#89
02.02.2024, 17:25  ✶  
[+]Spoiler
Przymknęła oczy. Oddawała się mu w każdym calu - zarówno jeśli chodziło o duszę, jak i ciało. Nie sądziła, że można było kogoś aż tak mocno pokochać. Fale przyjemności, które raz za razem powoli przykrywały ją całą, były dużo bardziej intensywne, niż do tej pory. W przeciwieństwie do Tristana Olivia miała już doświadczenie łóżkowe, nawet pokaźne - większe niż chciałaby się do tego przyznać. Ale nigdy nie czuła tego, co teraz. Gdy w nią wchodził, miała wrażenie że byli jak dwie połówki tego samego jabłka: idealnie zgrani i dopasowani. Jej ciało przeszył prąd, przyjemny i zmuszający plecy do kolejnego wygięcia, a dłonie do wzmocnienia uścisku. Z jej gardła wydobył się kolejny jęk, tym razem skierowany prosto do ucha Tristana. Obejmowała go mocno, nie pozwalając na to, by się odsunął. Nogi Olivii oplotły jego biodra, jakby chciała mu tym pokazać, że nie miał możliwości ucieczki. Był delikatny i ostrożny, a zarazem ona tak mocno wszystko odczuwała, jakby narzucił im co najmniej szaleńcze tempo. Być może to była zasługa tego, że ich spojrzenia znów się spotkały - widzieli w samych sobie odbicie własnych pragnień. Ona sama miała wrażenie, że tu właśnie o to chodziło: nie o zaspokojenie swojego popędu i żądzy, a o coś znacznie innego, bardziej ulotnego i eterycznego. O wyższe emocje, które tylko napędzały do oddawania pocałunków i do wodzenia palcami po biodrach.

Olivia mocniej zacisnęła nogi, niemal łącząc je ze sobą nad Tristanem. O ile nie miała planu, by wbijać paznokcie w jego plecy, tak nic nie mogła poradzić na przylgnięcie do jego ciała tak mocno, jak tylko mogła. Nie chciała zostawić pomiędzy nimi nawet odrobiny przerwy, nie chciała dać mu odejść, nawet jeśli nie zachowywał się tak, jakby chciał to zrobić. W jej pocałunkach wybrzmiewało nie tylko pożądanie, ale i ogromna zachłanność, z każdą chwilą coraz większa i większa. Jej biodra wychodziły mu naprzeciw, a ona sama z trudem powstrzymywała się, by nie zatopić zębów w jego ramieniu. Sama zaczęła nadawać szybsze tempo, jednocześnie reagując coraz mocniej i gwałtowniej, jakby była u kresu wytrzymałości, ale jednocześnie nie chciała przerywać.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#90
03.02.2024, 17:23  ✶  
+18
[+]Spoiler

Obejmowany przez Olivię, w jej uścisku nie miał możliwości wyswobodzenia się. Przylgnął do niej bardziej, tym razem jednak obiema rękoma podpierając się o pościeli, aby utrzymać swoje ciało bezpieczniej nad nią i nie przyciskać się za bardzo. Tym samym wykonywał swoje ruchy biodrami nadal. Niby robił to pierwszy raz, to widocznie kierował się intuicją. Jakby to ona mówiła mu, czy dobrze robi, albo że tak powinien. Skoro Olivia nie zwracała uwagi, nie protestowała, nie przerywał. Ale starał się być delikatny i wyrozumiały. Nie chciał jej skrzywdzić. Za bardzo ją pokochał, aby coś jej zrobić.

Słyszał jej jęki, jej westchnięcia i inne odgłosy, przeżywanej chwili. Przy tych pierwszych, to aż sprawdzał jej wyraz twarzy, aby czasem nie przesadził, czegoś źle nie zrobił. Olivia nie dawała takich sygnałów. Nie mówiła nic. Mógł to odebrać pozytywnie? Najwyraźniej. Nie przerywał. Pozwalał jej na mocne obejmowanie, pocałunki, kiedy on skupiał na tym, co robił. Nie był gwałtowny, nie był też powolny. Choć wstępnie tak mogło wyglądać, gdyż musiał siebie, dopasować do niej. Zmarszczył brwi, przymknął powieki. Zacisnął palce na pościeli, gdyż miał silny uścisk nie chciał przez przypadek za mocno chwycić ramion Olivii. Trzymanie pościeli było bezpieczniejsze. Mógł przyspieszać swoje ruchy, jeżeli tego chciała. A mając pochyloną twarz, jego włosy opadały na jej policzki czy niżej, na ciało. Mogły łaskotać.

Olivia go nie puszczała. Może i sama doszła do szczytu, ale on też musiał. Czy była gotowa na to? Tristan czuł iż sam dochodzi. Jego oddech przyspieszył. Coś wewnętrznie mówiło mu, aby się wycofał. Nie mógł. Raz może próbował się cofnąć, wyjść z niej, ale ona go wciąż miała w swoich objęciach. Przylgnęła do jego ciała, nie puszczała. Czy tak wyglądało szaleństwo miłości, dwojga zakochanych, dla których granice nie istnieją? Jeżeli go puściła, być może zdążyłby wyjść z niej i zsunąć się z łóżka do klęku na podłodze, podtrzymując się łóżka rękoma. Jeżeli nie. Mógłby dokonać swojego finału w jej wnętrzu, nie patrząc na jej twarz. Opierając zaś czołem o jej bark.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (26776), Tristan Ward (20774)


Strony (10): « Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa