• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[25 października, 1959, Hogwart] Jęcząca Marta | Xenophilius, Olivia

[25 października, 1959, Hogwart] Jęcząca Marta | Xenophilius, Olivia
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#11
23.04.2024, 10:06  ✶  
Marta przekrzywiła głowę na drugą stronę. Jej dwa wysokie kucyki zafalowały, nie wprawiając jednak powietrza w ruch. Mimo to Lovegood czuł przenikliwe zimno, gdy stał tak oko w oko z duchem. Nie było to przyjemne uczucie.
- A jak myślisz? - odpowiedziała pytaniem na pytanie, krzywiąc się. Niedużo jej trzeba było, by sprawić, że jej twarz stawała się brzydka. W zasadzie to Marta mogłaby śmiało zostać określona mianem brzydkiej. Była mocno przy kości, a nawet w duszej postaci widać było blizny po niedoskonałościach na jej okrągłej twarzy, której kształt podkreślały tak samo okrągłe okulary. Ale kimże by byli, gdyby oceniali ludzi po wyglądzie? Cóż... Pewnie właśnie ślizgonami.

Marta odwróciła się i odpłynęła kawałek, milcząc. Podfrunęła do góry, do okna, jakby chciała przez nie wyjrzeć. Zamiast tego jednak opadła na parapet, podkuliwszy półprzezroczyste nogi pod drżącą brodę.
- Ja... Nie wiem - odpowiedziała cicho, jednak ten szept potoczył się echem po łazience i był wyraźnie słyszalny przez dwójkę uczniów Hogwartu, którzy jako jedyni siedzieli tutaj z duchem Marty Warren. - Płakałam, bo mi dokuczali. Śmiali się z moich okularów. A potem... Potem usłyszałam męski głos i gdy otworzyłam kabinę, zobaczyłam tylko oczy.
Marta odwróciła głowę i zawyła. Jej wrzask mocno kontrastował z szeptem, którym ich przed chwilą raczyła. Był tak głośny, że Olivia aż zakryła uszy. Wwiercał się w mózg, powodował przeszywające ciarki na plecach. Czy za życia Marta też taka była? Quirke miała wątpliwości, ale jeżeli tak było, to... Cóż, Jęcząca Marta wydawała się być bardzo wrażliwą osobą, nic dziwnego że niektórzy wzięli ją na cel. Ludzie nie lubili zbyt wrażliwych osób. A dzieciaki potrafiły być okrutne.
- Ja... Uważam że masz naprawdę bardzo ładne okulary - powiedziała po chwili wahania, próbując przebić się przez płacz ducha. Spojrzała niepewnie na swojego blond towarzysza. Niech coś doda, bo podniesie Martę na duchu, bo zaraz ogłuchną.
Sztafaż
Jestem inny niż wszyscy. I nigdy nie będę miał wyrzutów sumienia z tego powodu.
wiek
22
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Redaktor Naczelny Żonglera
Mierzy 183cm wzrostu. Kolor jego włosów jest blond, przy lepszym padaniu światła, wydają się jaśniejsze. Charakterystyczne dla niego jest ubranie, gdyż rzadko zdarzy się, aby ubierał jednolicie. Kolory często mogą nie być ze sobą dobrze zgrane, przez co jego wygląd zewnętrzny może innym się nie spodobać lub wyglądać na dziwaczny. Zawsze pogodny i uśmiechnięty. Na szyi zawsze nosi ulubiony i wręcz ważny dla niego naszyjnik z zawieszką przypominającą Insygnia Śmierci. Trójkąt prostokątny, jakby podzielony na pół kreską, z okręgiem w środku.

Xenophilius Lovegood
#12
26.04.2024, 00:03  ✶  

Tak. Stanie oko w oko z duchem nie było przyjemnym doświadczeniem. Mimo iż widział ich tutaj w dużej ilości, to jednak nie miał jeszcze tak bliskiego doświadczenia. Twarzą w twarz. Czuł dreszcze jakby zimna. Czy może to były próby uspokojenia organizmu? Zwalczanie strachu? To jej intensywne spojrzenie. A potem pytanie. Na które nie wiedział już jak odpowiedzieć. Co myśleć. Co więc myślał? Została tutaj aby straszyć? Odegrać się na ślizgonach?

Marta odleciała. Z jakiegoś powodu Xenophilius odczuł ulgę. Lecz z drugiej strony było mu jej szkoda. Usiadła tam wysoko sama na parapecie. To co powiedziała, było smutne. Przykre. Nie powinno to mieć miejsca. On sam był tolerancyjny. Od przypominania Malfoya, chroniła go szafa krukona. Dobrze, że Tiara Przydziału dała go do tego domu, gdzie mógł być sobą.

Lovegood milczał, skupionym będąc na jej słowach. Może i teraz była brzydka, ale gdy dorośnie, może coś by się zmieniło?
Zmieniła w piękną kobietę?

Zobaczyła oczy. Pewnie wspomniała o tamtym dniu. Tym strasznym, gdzie straciła życie. Taka młoda.
Jej wycie sprowadziło go na ziemię, że również zakrył uszy dłońmi. Spojrzał też na Olivię, która to samo uczyniła. Tego się nie spodziewał. ”To duchy mają taką siłe głosu i płaczu?” – zapytał sam siebie w myślach. Ten nadawany jej pseudonim, widocznie mówił zbyt wiele o jej osobowości. Jęcząca. Marta.

Kiedy Quirke odezwała się, chwaląc Martę, Xenio spojrzał na koleżankę a następnie na pannę Warren. Przełknął ślinę, zdjął dłonie z uszu.

- Marta…!
Chciał zwrócić jej uwagę na siebie, ale się przez moment zawahał. Wypowiedzenie jej imienia było impulsem.
- Masz… Ładne włosy.
Nie kłamał. Może i miała śmieszne kucyki, ale takie charakterystyczne.
- Jesteś. Wyjątkowa. Inna. Nie taka sama jak inni.
Nie wiedział skąd mu się wzięło na aż takie komplementy. Ale może chciał dodać jej otuchy, że mogą tutaj być uczniowie naprawdę mili. Nie tylko złośliwi ale i współczujący. Czy chciał wiedzieć, jakie oczy widziała? Czy to słynnego potwora z bagien?
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#13
26.04.2024, 17:58  ✶  
Gdy ruda krukonka pochwaliła jej okulary, Marta na chwilę zamilkła. A potem prychnęła głośno i wyraźnie, tak żeby uczniowie nie mieli żadnych wątpliwości, że za grosz im nie wierzy.
- Ładne okulary! Ładne włosy! JESZCZE MI POWIEDZ, ŻE JESTEM SYMPATYCZNA! - oburzyła się, mrużąc oczy. Olivia przymknęła oczy. Masz ładne włosy?
- Ty chyba potrzebujesz korepetycji z podrywu, co? - szepnęła, przybliżając się do Lovegooda. Jakby ktoś jej powiedział ze wszystkich komplementów na świecie, które istnieją, że ma ładne włosy, to chyba by się obraziła, że wybrał akurat ten. Szturchnęła go w bok łokciem, dyskretnie kiwając głową na znak, że może powinni sobie odpuścić i już się stąd zabierać. Ale wtedy Marta spłynęła na dół, wciąż mając na twarzy ten dziwny, podejrzliwy wyraz.
- Co to znaczy, że nie jestem jak inni? Bo zostałam tu na zawsze? Bo nie wiem, jak umarłam, w przeciwieństwie do innych duchów w zamku? - Olivia jęknęła w duchu. Tej babie NIC nie dało się powiedzieć tak, by nie odebrała tego jako atak.
- Nie no, na pewno mu nie o to chodziło. Po prostu jesteś... Wyjątkowa! I... eee... masz całą łazienkę dla siebie...? - co ona mówiła o komplementach i korkach? Chyba to Xenophilius powinien dać jej korki, bo wzrok Marty przypominał teraz wzrok drapieżnika, który szykował się do tego, by rozszarpać Olivię na strzępy.
Sztafaż
Jestem inny niż wszyscy. I nigdy nie będę miał wyrzutów sumienia z tego powodu.
wiek
22
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Redaktor Naczelny Żonglera
Mierzy 183cm wzrostu. Kolor jego włosów jest blond, przy lepszym padaniu światła, wydają się jaśniejsze. Charakterystyczne dla niego jest ubranie, gdyż rzadko zdarzy się, aby ubierał jednolicie. Kolory często mogą nie być ze sobą dobrze zgrane, przez co jego wygląd zewnętrzny może innym się nie spodobać lub wyglądać na dziwaczny. Zawsze pogodny i uśmiechnięty. Na szyi zawsze nosi ulubiony i wręcz ważny dla niego naszyjnik z zawieszką przypominającą Insygnia Śmierci. Trójkąt prostokątny, jakby podzielony na pół kreską, z okręgiem w środku.

Xenophilius Lovegood
#14
02.05.2024, 08:33  ✶  

Xenophilius nie miał pojęcia, że powiedział coś, co obraziło dziewczynę ducha. Był to przecież komplement, tak? Skoro Olivia powiedziała o ładnych okularach, poszedł w tym kierunku, ale ocenił jej włosy. Uczesanie. Te dwa kucyki. Lecz kiedy Marta się na nich wydarła, sparaliżował go na moment strach. Przełknął ślinę, energicznie kiwając głową na słowa, a raczej pytanie starszej koleżanki, że tak, potrzebuje on widocznie korepetycji z tego tematu, tej lekcji. Jeżeli miał kiedyś mieć żonę, będzie musiał umieć jakoś ją podejść, poderwać, cokolwiek.

Szturchnięty, spojrzał na Quirke, zgadzając się na jej propozycję, że powinni opuścić tę łazienkę. Już mu wystarczy na ten moment przyjemności z uczniowskimi duchami. Zaczął się zastanawiać, czy każdy uczeń tak dziczeje po śmierci w tej szkole.

Opuścić tej łazienki, Marta nie pozwoliła Xenophiliusowi, spływając znów w dół, kiedy jeszcze rzucił innymi słowami ją opisującymi. Szukał w głowie argumentów wyjaśniających swoje powiedzenia. Palnął coś, co zostało źle najwyraźniej odebrane.
Olivia próbowała załagodzić sytuację. I akurat nie o łazienkę mu chodziło. Ale rozwiązanie problemu było jakby, pomocne?

- Emm… Chodziło mi…
Trochę już obawiał się rozmawiać z Martą. Ale spojrzał w jej kierunku. To spojrzenie było wręcz przerażające, jak wpatrywała się w jego starszą koleżankę.
- Jesteś odważna! Sławna! Nie wiesz jak zginęłaś. Ale spójrz na to… inaczej? Może i są tacy, co Ci dokuczają. Ale są inni, co chcą zrozumieć Twoją sytuację? Dużo się o Tobie mówi? Przeżyłaś… jako duch?
To się teraz poczuł męsko jak na dzieciaka z pierwszego roku edukacji tej szkoły. Choć nie był pewny czy to pomoże, ale próbował? Nie był pewny swoich słów, ale chciał może tym sposobem podnieść pewne wartości w nieżyjącej osobie? Skąd on wytrzasnął takie słownictwo? Jakich książek się naczytał?
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#15
09.05.2024, 09:17  ✶  
Marta powoli obróciła głowę w stronę Lovegooda. Milczała, a jej wzrok powoli zmieniał się z tego drapieżnego na łagodniejszy. Pokusiła się nawet o wydęcie ust w niby zastanowieniu. Przekrzywiła głowę, wodząc spojrzeniem od jednego dziecka, do drugiego.
- Niby kto? - zapytała, mrużąc oczy. Poprawiła okulary gwałtownym ruchem, ale wyglądało na to, że odrobinę się uspokoiła. - Kto by się przejmował brzydką, Jęczącą Martą?
Podbródek jej zadrgał, jakby znowu miała wybuchnąć płaczem.
- No... na przykład my - Olivia uśmiechnęła się trochę sztywno, ale starała się, by ten uśmiech był jak najbardziej przyjazny.
- Dużo się o mnie mówi, to prawda. Unikać łazienki, ponaśmiewać się z Marty, która zginęła kiedy w szkole grasowało niebezpieczeństwo - słodkie słowa i uśmiechy nie były w stanie jednak jej uspokoić. Marta zawyła i odwróciła się. Przepłynęła przez drzwi kabiny, a do uszu uczniów dotarł gwałtowny, głośny plusk, gdy duch Marty Warren znikał w odpływie. Rozmowa chyba była zakończona.
- Ach, kurde... Mówiłam ci, żebyś tu nie wchodził - Olivia przetarła twarz dłońmi. - Marta jest bardzo wrażliwa. Uczniowie jej dokuczają, no i nie wiadomo tak naprawdę, co się stało, że tutaj została. I jak zginęła.
Sztafaż
Jestem inny niż wszyscy. I nigdy nie będę miał wyrzutów sumienia z tego powodu.
wiek
22
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Redaktor Naczelny Żonglera
Mierzy 183cm wzrostu. Kolor jego włosów jest blond, przy lepszym padaniu światła, wydają się jaśniejsze. Charakterystyczne dla niego jest ubranie, gdyż rzadko zdarzy się, aby ubierał jednolicie. Kolory często mogą nie być ze sobą dobrze zgrane, przez co jego wygląd zewnętrzny może innym się nie spodobać lub wyglądać na dziwaczny. Zawsze pogodny i uśmiechnięty. Na szyi zawsze nosi ulubiony i wręcz ważny dla niego naszyjnik z zawieszką przypominającą Insygnia Śmierci. Trójkąt prostokątny, jakby podzielony na pół kreską, z okręgiem w środku.

Xenophilius Lovegood
#16
11.05.2024, 10:58  ✶  

Nic więcej się już nie odzywał. Obserwował bacznie Martę i zauważył, że jego słowa jakoś na nią wpłynęły. Zaczęła się zastanawiać? Xenio nie miał pojęcia, jaka była za życia. Czy taka sama jak jej duch, czy może śmierć ją zmieniła? Trudno powiedzieć.
Lecz dał jej do myślenia, że nie wszyscy są jednym głosem i zachowaniem. Są i tacy, którzy współczują jej tego co musiała przejść, przeżyć i zginąć. Być może ona sama stała się dla niego inspiracją, aby szukać odpowiedzi w przyszłości. Aby znaleźć rozwiązania na nie możliwe. Jak jej pomóc?

Olivia udzieliła jej odpowiedzi, z którą Lovegood się od razu zgodził kiwając głową. Martwili się o nią. Przejmowali. Martę znów ogarnęła wrażliwość. Płacz. Jakby pewnie przypomniała sobie to co najgorsze. Czy miała ona kiedykolwiek jakieś dobre wspomnienia?

Duch dziewczyny zawył w płaczu ponownie, znikając za kabiną ubikacji. Plusk wody świadczył o tym, że najpewniej ją naruszyła. Zniknęła w odpływie szamba? Duchy tak potrafią? Niby istoty nienamacalne, ale czy jednak mogą mieć styczność w płynami? Cieczą?
Xenophilius spojrzał na Olivię, która jakby odetchnęła z ulgą. I jeszcze zwróciła mu uwagę. Spuścił głowę w poczuciu winy.

- Przepraszam… Słyszałem płacz i myślałem, że to jakaś uczennica. Nie duch.
Nie miał pojęcia o istnieniu tej Marty. Dopiero zaczął swój rok szkolny. Ale dzięki temu doświadczeniu, dowiedział się czegoś więcej.
- Czy ona w ogóle miała jakieś dobre wspomnienia?
Zapytał koleżankę, ponownie unosząc na nią swoje ciekawskie spojrzenie.
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#17
13.05.2024, 10:01  ✶  
Quirke uśmiechnęła się lekko, kręcąc głową.
- Nie przepraszaj, masz dobry odruch - powiedziała uspokajająco. Nie chciała go pouczać, po prostu... Sama nie do końca rozumiała, czemu rozmowa z Martą była aż tak wyczerpująca psychicznie. Z tym duchem w ogóle nie dało się porozmawiać dłużej niż kilka sekund, bo zaraz rozmowa schodziła na to, jak bardzo była nieszczęśliwa za życia i po śmierci. Olivia trochę jej współczuła, ale z drugiej strony przecież Jęcząca Marta psuła jej humor - po co się na coś takiego narażać? - Myślę, że nie. I dlatego jest taka, jaka jest.
Zebrała swoje rzeczy i dała blondynowi znak, żeby opuścili łazienkę. Na ich szczęście na korytarzu nie było nikogo, kto mógłby ich opieprzyć za to, że we dwójkę wychodzą z damskiej łazienki. Jeszcze ktoś by sobie coś pomyślał!
- Trochę mi jej żal, ale lepiej nie wchodzić jej w drogę. Sam widziałeś, jaka jest. Najlepiej to w ogóle ignorować tę łazienkę. W twoim przypadku nie powinno być problemów, bo przecież to damska toaleta - roześmiała się, zamykając dokładnie za nimi drzwi. - Coś tu cicho... Ach, zajęcia!
Ruda pobladła - tak się zagadali z Martą, że nie zauważyli upływu czasu. Oboje byli już spóźnieni, więc Quirke pomogła Xeniowi znaleźć odpowiednie schody, a potem sama pognała na eliksiry. Może nikt nie zauważy, że jej nie ma - wślizgnie się niepostrzeżenie i będzie udawać, że była od początku?

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (2315), Xenophilius Lovegood (1996)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa