• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[25.06.72]W służbie Feniksa. Piękna jest tylko prawda

[25.06.72]W służbie Feniksa. Piękna jest tylko prawda
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#11
10.05.2024, 21:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2024, 21:43 przez Bard Beedle.)  
Archibald Sparrow był zwykłym człowiekiem.
Nie absolutnym tchórzem i nie osobą zupełnie obojętną – początkowo przecież próbował. Ale też nie bohaterem, nie kimś gotowym oddać życie za sprawę, nie osobą, która potrafiła znosić przeciwności. Rozwijająca się w kraju wojna wyssała z niego siły: złamała go. Może pozbawiony wyboru, przyparty do muru, próbowałby jeszcze iść do przodu, ale nie zrobiłby tego z własnej woli.
W jego aurze błyskał strach, kiedy Cain wypytywał go o „gościa z baru”.
– Wypytywał… o jednego stałego klienta ostatnio – powiedział Sparrow i wzdrygnął się mimowolnie. – Z kim siada, kiedy przychodzi. A potem ten klient przestał przychodzić. To był gość z Nokturnu, załatwiał różne sprawki. Cuchnęło od niego czasem. Czarną magią. Widziałem. Raz. Jak użył zaklęcia – mówił, a jego głos stawał się coraz bardziej rwany, coraz bardziej monotonny. Nie chciał o tym myśleć, nie chciał o tym mówić. Różdżkę uniósł drżącą dłonią i pojawiła się twarz utkana z dymu: brakowało szczegółów, może Sparrow nie był dość spostrzegawczy, by dobrze zapamiętać, a może był trochę za słabym czarodziejem, aby wytworzyć naprawdę udany obraz. Cain rzecz jasna zapamiętał wygląd, i istniała szansa, że rozpozna oryginał, chociaż brakujące fragmenty rysów mogły to utrudnić.
A potem w aurze zalśniły kolory świadczące o uldze i Sparrow zasnął po prostu w fotelu.
Hipnoza nie mogła zapewne sprawić, że ten całkiem pozbędzie się niepokoju. To uczucie za głęboko się w niego wżarło. Ale Cain zdołał usunąć z jego wspomnień to spotkanie i mógł dokonać drobnych modyfikacji – dzięki którym zapomni, że nie przekazywał wiadomości Ministerstwu, a jakiejś tajemniczej, trzeciej sile. Za jakiś czas opuści Anglię: uciekając przed ponurym cieniem.
A teraz…
Teraz spał.
Spokojnie.
Bez snów.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2235), Cain Bletchley (2237)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa