• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[20.07.1972r.] Od podstaw należy zacząć | Richard & Sophie

[20.07.1972r.] Od podstaw należy zacząć | Richard & Sophie
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#1
14.05.2024, 22:47  ✶  

20 lipca 1972r.
Niemagiczny Londyn / Kamienica Mulciberów


W ostatnich dniach, a tym bardziej miesiącach, nie zwalniał z narastających problemów. O ile jeden został rozwiązany, pojawiały się kolejne na jego miejsce. Niezbyt wielkiej wagi, ale wymagające reakcji. Dzieciaki bliźniaków pokazały, że jednak nie są jeszcze na tyle dorosłe, aby móc samodzielnie już funkcjonować. Bez ojców swoich by pewnie zginęli. A może nie?

Charlesa pod swoje skrzydła wziął Robert, jako że młody wykazywał chęci i zainteresowanie pomagać w interesie rodzinnym, bardziej od wewnątrz, tak Richard w podobnym przypadku wziął pod opiekę Sophie. Dziewczę, które od końca zabrało się za swój biznes, chcąc dodatkowo pracować w innym miejscu i jeszcze pomagać w rodzinie. Szczęściem dla Richarda było to, że chociaż Leonard umiał załatwić sobie pracę samodzielnie.

Mając na uwadze termin rejestracji firmy przez Sophie w towarzystwie Roberta, umówił się z nią, że dnia kolejnego przeprowadzi z nią przygotowawczą rozmowę na temat ich działalności i rozmów z klientami. Pokaże jej podstawy i na co powinna zwracać uwagę. Taka lekcja pomoże jej także w przyszłości zawierać odpowiednio umowy ze swoimi klientami.

Chwilę po śniadaniu, Richard poinformował Sophie, że będzie oczekiwał jej w salonie, tak za godzinę. Jeżeli nie miała nic innego zaplanowanego na ten dzień. Na daną godzinę.

O wskazanej porze, Richard ze zebranymi dokumentami, jak i katalogiem świec oraz kadzideł, siedział na kanapie i cierpliwie czekał. Dokumenty oraz katalog rozłożył na ławie. Nie mogło na niej zabraknąć także popielniczki, z wypalonym już jednym papierosem. Kubka z gorącą kawą, świeżo zaparzoną przez skrzata. Druga tego dnia. W chwili obecnej, mając otwarty zeszyt ze spisem produktów, analizował, sprawdzał ile czego zeszło, a ile zostało w nadmiarze dość sporym. Czekała go jeszcze jedna w tym miesiącu wyprawa na tereny Skandynawskie, to przynajmniej spojrzy czy czegoś znów nie zeszło dość szybko, a czego nie brać, gdyż jest namiar. Zbijał w ten sposób czas, czekając na bratanicę.

Słońce swojego ojca
*Biedna Sophie*
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sophie ma brązowo-zielone oczy, rude włosy i mnóstwo piegów! Jest dość wysoka, ponieważ mierzy sobie 170 cm. Ubiera się w sukienki, które zakrywają to, co każda szanująca się panna czystej krwi powinna zakrywać. Pachnie cytrusami.

Sophie Mulciber
#2
20.05.2024, 14:08  ✶  
Dzisiejszej nocy, Sophie bardzo dobrze spala. Dzień wcześniej poszła z ojcem do Ministerstwa, żeby zrobili porządek z jej firmą, oraz żeby mogła zapłacić karę. Mimo długu, w głowie czuła pewien spokój. W końcu mogła odsapnąć i nie przejmować się zbliżającą wizytą w MM.
Ucieszyła się, kiedy po śniadaniu wuj ją zaczepił i zaproponował spotkanie. Była wdzięczna, że zdecydował się poświęcić swój czas i pomóc jej w zrozumieniu działania rodzinnego biznesu od środka. Będzie jeździła z nim na spotkania i zrobi co w jej mocy, żeby móc go trochę odciążyć. Zabrała ze sobą notatnik, w którym będzie zapisywała wszystkie najważniejsze informacje. Nie chciała niczego pominąć, ani pytać o jedną rzecz po kilka razy. Oczywiście, stawiła się o czasie.
- Dzień dobry wuju Richardzie.- Przywitała się już od wejścia. Była pełna energii i wyglądała na szczęśliwą. Usiadła na przeciwko wujka, a na kolanach położyła zielony notatnik.
- Jestem gotowa wuju. Jak Ci się dzisiaj spało? - Zagadnęła wesoło, wbijając w niego bystre oraz zniecierpliwione spojrzenie. Chciała żeby zaczęli. Pomysł pomocy przy rodzinnym biznesie był bardzo ekscytujący i Sophie naprawdę chciała się wykazać. Potrzebowała trochę pochwał oraz żeby w końcu jej coś wyszło. Wierzyła, że będzie w stanie podołać.
- Byłam wczoraj z tatą w Ministerstwie.
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#3
20.05.2024, 16:58  ✶  

Nie da się ukryć, że Sophie dzisiejszego dnia już na śniadaniu wykazywała dużo energii i radości. Właściwie to, chyba każdego dnia tak uratowana była podczas posiłków i rozmowna. Niezależnie od tego, czy coś nabroiła czy też nie. Choć w ostatnich dniach, odniósł wrażenie, że starała się go jakoś, unikać? Do dzisiaj.

Zgodził się ją podszkolić w kwestiach związanych z klientami. Przekazać jej wiedzę z tego, co sam umiał robić najlepiej w tym ich interesie rodzinnym, poza załatwianiem dostaw ze Skandynawii.

Słysząc znajomy głos, skinieniem głowy się z nią przywitał po raz kolejny tego dnia. Nie odrywając jeszcze oczu od zeszytu. Kończąc analizę jednej strony z produktami. Sophie zajęła wybrane miejsce na fotelu, aby być naprzeciwko jego osoby.

- Średnio. U mnie to jednak standard.
Odpowiedział na jej pytanie i podniósł głowę, aby spojrzeć na bratanicę, żeby posłać jej zapewniający uśmiech, żeby się niczym nie przejmowała. Noce które przesypiał w całości, zdarzały się całkowicie losowo. Nawet nie zwracał uwagi na to, czy pewne fazy księżyca miały na to wpływ. A może inne czynniki? Dzisiejszą noc przespał jakby w połowie, burząc się jakoś w środku nocy, nie mogąc później zasnąć. Tak to już jest w tym wieku.

Zamknął zeszyt, skoro już podjęła rozmowę i najpewniej domagała uwagi z jego strony. Zeszyt odłożył na bok, złączył dłonie razem, przedramionami opierając się o swoje uda.

- I jak rozumiem, załatwiliście wszystko co potrzebne w rejestracji firmy?
Zapytał dla potwierdzenia. Niech wierzy, że go to interesuje. Nie powiedziały nic Robertowi, gdyby to naprawdę nie było nic bardzo poważnego. Powinna sto razy się zastanowić, zanim podejmie jakiekolwiek działania i przedyskutować to z rodzicem. Miał też nadzieję, że podczas rejestracji Sophie firmy, zadbali o drobną zmianę nazwy jej działalności.
Słońce swojego ojca
*Biedna Sophie*
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sophie ma brązowo-zielone oczy, rude włosy i mnóstwo piegów! Jest dość wysoka, ponieważ mierzy sobie 170 cm. Ubiera się w sukienki, które zakrywają to, co każda szanująca się panna czystej krwi powinna zakrywać. Pachnie cytrusami.

Sophie Mulciber
#4
07.06.2024, 01:01  ✶  
Sophie już nie miała powodu, żeby unikać wuja Richarda. Wstyd minął na tyle, że była nawet w stanie spojrzeć mu w oczy. I zmartwiła się, kiedy przyznał, że średnio w nocy spał.
- Może dzisiaj moglabym zaparzyć ci melissę wujku i Selar by Ci przyniosła? Mógłbyś wypić przed pójściem spać.- Zaproponowała, bo jej melisa czasami pomagała na zaśnięcie. Chyba jako jedyna w tym domu, nie cierpiała na bezsenność. A przynajmniej na razie - póki nie wpadnie w kolejne kłopoty...
- Tak, wszystko załatwiliśmy i nawet nie trwało to aż tak długo. Pani urzędniczka była bardzo pomocna.- A kara bardzo, bardzo wysoka...dużo czasu jej zajmie, zanim spłaci ojcu całą należność. Chciałaby jak najszybciej wznowić produkcję bimbru, ale musi wymyślić jakiś sposób, żeby przytulić szybką gotówkę. Myślała nawet o wzięciu zaliczki od pana Blacka, jednak to wydawało się dość ryzykownym posunięciem. Co, jeśli się rozchoruje i nie będzie mogła iść do pracy? Albo pan Black będzie chciał ją zwolnić? Nie. Musi znaleźć jakiś inny sposób!
- Od kiedy będę mogła chodzić z tobą na spotkania, wujku?- Zainteresowała się, bo to było dla niej tak naprawdę najciekawsze. Chciała zobaczyć wuja Richarda w akcji i nauczyć od niego pracy z klientem. Jeśli trochę go poobserwuje, to łatwiej jej będzie w przyszłość rozmawiać z własnymi potencjalnymi kupcami.
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#5
09.06.2024, 13:17  ✶  

To, że przyznał jej o swoim problemie ze spaniem w nocy, nie znaczy, że dziewczyna ma go zaraz ziołami odurzać. Coś tam wiedział, że melisa jest ponoć na uspokojenie, ale nie uważał żeby on jej potrzebował po to, aby dobrze spać. Wystarczy mu się przemęczyć te kilka godzin bez snu a przynajmniej może czuwać w domu nad bezpieczeństwem wszystkich.

- Nie trzeba Sophie.
Odmówił spokojnym tonem. Doceniał chęć pomocy, ale nie uważał żeby tego potrzebował. To, że dziewczynie te zioła pomagały, nie znaczy że i jemu musiały. Miał swoje eliksiry na bezsenność. To mu wystarczało, skoro działały.

Mając potwierdzenie od niej, że wszystko załatwiła z Robertem w sprawie swojej działalności, pozostawało jedno pytanie, które nie dawało mu spokoju.

- Zmieniłaś też nazwę swojego biznesu?
Zapytał. Licząc na to, że jej produkcja nie będzie nazywała się tak, jak się nazywa. Jak to w ogóle szło... "Mulciber Moonwalk?”. Raz przeczytał i chyba zapomniał poprawnej nazwy.
Mniejsza już z tym.

Sięgnął po swój kubek z kawą i upił łyk, kiedy Sophie postanowiła po chwili zadać inne pytanie. Bardziej związane z tym, do czego będzie przygotowywana.

- Jak opanujesz podstawy. Może jutro Cię zabiorę na spotkanie i będziesz obserwować.
Miał zaplanowane na jutro spotkanie z jednym stałym klientem. Na obserwację mógłby ją zabrać. Zaś innym razem, przetestuje jej umiejętności z kimś, z kim już od lat pracują i byłby bardziej wyrozumiały. Richard będzie chciał sprawdzić Sophie w kilku sytuacjach. Choćby w takich, kiedy ma ugodowego klienta, któremu wszystko pasuje, niezdecydowanego i upierdliwego. W każdym przypadku trzeba umieć sobie radzić z różnymi charakterami i wymaganiami.
Słońce swojego ojca
*Biedna Sophie*
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sophie ma brązowo-zielone oczy, rude włosy i mnóstwo piegów! Jest dość wysoka, ponieważ mierzy sobie 170 cm. Ubiera się w sukienki, które zakrywają to, co każda szanująca się panna czystej krwi powinna zakrywać. Pachnie cytrusami.

Sophie Mulciber
#6
21.06.2024, 16:23  ✶  
Skoro wuj odmówił, to oznaczało, że sam sobie poradzi ze swoim problemem. Sophie nie miała więc zamiaru naciskać. Pokiwała głową na znak, że rozumie.
- Nie zmieniłam nazwy...- Zmarszczyła lekko nos, jakby w zastanowieniu. Wyraźnie zdziwiło ją to pytanie.- Dlaczego miałabym? Tata nic nie mówił, wujku. Dlaczego mam zmienić nazwę?- Sophie była dumna ze swojego nazwiska i to właśnie pod nim chciała prowadzić swój biznes. Jeśli kiedyś wyjdzie na mąż, to na pewno spróbuję przekonac narzeczonego, żeby przejął jej nazwisko, albo poprosi o dwuczłonowe. Tak. Jej partner będzie również musiał zaakceptować to, że jest kobietą biznesu, i że nie będzie chciała od razu zachodzić w ciążę. Kiedyś na pewno, ale jeszcze nie czuła, że chciałaby zostać matką. Przemyślała sobie to wszystko bardzo dokładnie i miała zupełnie inne priorytety. Chciała być samowystarczalna i niezależna.
- Chciałabym iść na spotkanie. Obiecuję, że nie narobię ci wstydu wujku. U pana Blacka pracuje w poniedziałki i środy. Czy w tej dni mogłabym mieć wolne od naszych lekcji?- Poprosiła. Musiała zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze. Nawet nie myślała, że wuj albo ojciec będą jej płacili za pomoc przy rodzinnym biznesie. Doświadczenie które zdobędzie, przyda jej się do rozwoju "Mulciber Moonshine". Jak na razie, wszystko układało się bardzo dobrze. Nigdy nie zapomni wujowi, że zgodził się jej pomóc.
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#7
23.06.2024, 14:05  ✶  

Czyli Robert pozwolił jej prowadzić biznes pod nazwą, jaką wymyśliła. Jego decyzja. Nie będzie tego kwestionował. W końcu nie był ojcem Sophie. Miał tylko ją przygotować do rozmów z klientami, jeżeli chciała pomagać przy ich interesie ze świeczkami.

- Nasza rodzina zajmuje się świeczkami i kadzidłami, nie produkcją cytrynówki. Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby klienci nie pomyśleli, że Twój biznes kojarzony byłby, jako całej rodziny. Ale skoro Robert nic na ten temat nie mówił, to ja się nie wtrącam.
Wyraził swoje zdanie na ten temat, jak to postrzegał również z boku. Nie miał dokumentów przed sobą, jak to załatwione było w Ministerstwie teraz. Widział jedynie wcześniejsze papiery Sophie, wypełniane aby zarejestrować działalność. Temat ten postanowił już zostawić w spokoju i przejść w końcu do udzielania jej lekcji przygotowawczej.

Odstawił kubek z kawą, po upiciu łyka i udzieleniu odpowiedzi w sprawie spotkania z klientami. Sophie zaznaczyła przy tym, że chciałaby pójść na takie spotkanie. Mógłby zaryzykować. Przy czym dowiedział się, że ustaliła już swój grafik z Blackiem. Sięgnął po swój zeszyt, gdzie prowadził swoje notatki, ujął w lewą dłoń pióro i zapisał sobie, aby pamiętać, kiedy Sophie pracuje u Perseusa.

- Nie widzę problemu. Gdyby coś się zmieniło, poinformuj mnie.
Odpowiedział ze spokojem okazując wyrozumiałość. Wiedział, że bratanica potrzebuje zarobić i skoro zdecydowała się ostatecznie pracować dla Blacka, nie będzie jej tego utrudniał. Odłożył pióro i odsunął swój zeszyt na bok.
- Zanim Cię wtajemniczę, opowiedz mi jak przekonałaś swojego klienta, że zgodził się na zawarcie z Tobą pierwszej umowy. Jak przebiegła Twoja rozmowa z Prewettem?
Spojrzał na Sophie, pytanie zadając z własnej ciekawości, jak przekonała kogoś obcego dla niej, żeby podpisać umowę przed rejestracją swojej działalności. Interesował go przebieg rozmowy, czy klient był trudny, ugodowy czy naiwny. Jak sobie z tym poradziła.
Słońce swojego ojca
*Biedna Sophie*
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sophie ma brązowo-zielone oczy, rude włosy i mnóstwo piegów! Jest dość wysoka, ponieważ mierzy sobie 170 cm. Ubiera się w sukienki, które zakrywają to, co każda szanująca się panna czystej krwi powinna zakrywać. Pachnie cytrusami.

Sophie Mulciber
#8
29.06.2024, 00:24  ✶  
Sophie zamyśliła się na chwilę. Może wuj miał trochę racji? Może powinna zmienić nazwę na taką, która będzie mniej kojarzyła się z rodziną, a bardziej z nią? W końcu sama prowadziła ten biznes, sama pędziła alkohol i sama wszystko wymyśliła.
-Wujku, a masz może jakąś propozycje? Na inną nazwę. Przyszło Ci coś do głowy i dlatego pytasz?- Spojrzała na wuja wyczekująco. Ludzie mogli mówić co chcieli, ale nie wstydziła się swojego nazwiska. Dlatego nazwała swój bimber "Mulciber Moonshine". Żeby pokazać, że jest dumna będąc tym, kim jest! Była jednak bardzo ciekawa, co wuj ma na ten temat do powiedzenia.
Zapytana o przebieg spotkania z pierwszym klientem, skinęła głową i przypomniała sobie Icarusa Prewett'a.
- Umówiłam się z panem Prewettem listownie.- Zaczęła, starając się opisać jak najdokładniej przebieg całego spotkania.- Przyszłam, przedstawiłam się i zaprosił mnie do stołu. Hmm... opowiedziałam mu o moim trunku, po czym wyjaśniłam jak go pić. Przygotowałam degustacje i mógł spróbować cytrynówki. Powiedział, że mu smakuje, i że chciałby kupić kilka butelek. Zaproponowałam swoją cenę i zawarliśmy umowę. Powiedział również, żebym zostawiła u niego mojego ulotki. Zupełnie bezpłatnie, wujku. Więc w ramach podziękowania, podarowałam mu butelkę.- Powiedziała. Spotkanie z Icarusem naprawdę przebiegło bardzo gładko. Mężczyzna był uprzejmy i zdecydowanie potraktował Sophie bardzo łagodnie. Mógł wykorzystać jej naiwność, ale tego nie zrobił. Z drugiej strony, może Mulciberówna nie pozwoliłaby grać sobie na nosie?
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#9
01.07.2024, 23:55  ✶  

Nie będzie podsuwał jej jakichkolwiek innych propozycji. Nie był to co prawda jego problem. Zwrócił tylko uwagę, że sprawa nazewnictwa może być myląca. Magiczna społeczność czarodziei, kojarzy ich rodzinę z handlu świec i kadzideł. A teraz dochodzi jeszcze produkcja cytrynówki, która nie jest ich tworem, a jednego z członków tej rodziny.

- Nie Sophie. To jest Twój biznes, nie mój. Ja się do tego nie będę przykładał.
Odpowiedział stanowczo. Jeżeli Robert pozwolił jej się bawić w cytrynowy bimber, to jest już jego zmartwienie, nie Richarda. Młodszy z bliźniaków swoje problemy będzie miał znacznie później, o czym teraz nie był tego świadomy.

Chciał już zamknąć sprawę z jej rejestracją firmy i skupić na przygotowaniu jej do ich rodzinnego interesu. Do którego, przez brata został przydzielony. Pierw chciał dowiedzieć się, jakim dla niej klientem był Prewett i jak przebiegła jej prezentacja, że przekonała go do siebie.
Słuchał uważnie. Analizował. Najwyraźniej umiała rozmawiać. Miała do klienta duże szczęście.

- Czy umiałabyś sobie poradzić z trudnymi klientami, którzy potrafią wydziwiać, zmieniać co chwilę zdanie. Którzy wyrażaliby się negatywnie odnośnie tego co im oferujesz. Na przykład, że Twoja cytrynówka smakuje okropnie. Albo że świeczki nie dają takiego efektu zapachu jaki powinny. Że zaoferowany zestaw kadzideł ich swoim dymem dusi.
Kolejne pytania, z podanymi przykładami. Tym samym, wplątał w to również jej interes. Przygotowując ją do rozmów z klientami przez ich rodzinny interes, najwyraźniej zdobywała doświadczenie dla swojego interesu.
Słońce swojego ojca
*Biedna Sophie*
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sophie ma brązowo-zielone oczy, rude włosy i mnóstwo piegów! Jest dość wysoka, ponieważ mierzy sobie 170 cm. Ubiera się w sukienki, które zakrywają to, co każda szanująca się panna czystej krwi powinna zakrywać. Pachnie cytrusami.

Sophie Mulciber
#10
15.07.2024, 13:06  ✶  
-Mhm. Wiesz wuju, czasami burza mózgów jest pomocna. A Ty masz więcej doświadczenia i tak sobie pomyślałam, że może masz pomysł na jakąś bardziej chwytliwą nazwę?- Wyjaśniła, starając się chłonąć słowa Richarda.
Na pytanie o trudnego klienta, zastanowiła się chwilę.
-Hmmm... wtedy spróbowałabym zaproponować mu coś innego? Przeprosiła i wyjaśniła, że świece oraz kadzidła różnie mogą działać na każdego.- Mówiła, kombinując jak poradzić sobie z ciężkim do pracy klientem.- Na pewno byłabym miła, wuju. W przypadku cytrynówki, to chyba przegrana sprawa, skoro nie smakuje, prawda? A świece i kadzidła... hmm, może próbki innych świec oraz kadzideł by go przekonały? Ale z drugiej strony, mógłby być oszustem, który kłamię, żeby dostać coś za darmo.- Sophie zmarszczyła lekko nos, dochodząc do wniosku, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Prawdopodobnie by przeprosiła i nie do końca wiedziała co zrobić. Dobrze, że wuj zaproponował, że jej pomoże.
- Wujku, a mogę cię zapytać o coś, co nie jest związane z pracą? Tak sobie pomyślałam, czy mógłbyś opowiedzieć mi, jak poznałeś ciocię Rebecce? No wiesz...- Zmieszała się lekko. Ostatnio dostała list, że jedna z jej przyjaciółek jest już zaręczona i jakoś tak pomyślała, że zapyta w końcu wuja, jak potoczyła się jego historia miłosna.- Od razu się w sobie zakochaliście?- Zrobiła się lekko czerwona i spojrzała na Richarda wyczekująco. Miała nadzieję, że nie jest to dla niego bolesny temat.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (2440), Sophie Mulciber (1546)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa