Rozliczono - Heather Wood - osiągnięcie Badacz Tajemnic I
Zagłada Domu Juliusów. Etap II. Sesja nr 3.
Sesję prowadzi Brenna.
Jonathan i Heather pojawili się w Księżycowym Stawie później niż inni, po dostaniu krótkich, ale wiele mówiących wiadomości.
Dom jest nawiedzony, ktoś tu się kręci, podobni wisi nad nim klątwa.
Posiadłość Juliusów, pusta od dekady, a niezamieszkana na stałe jeszcze dłużej, nie była w fatalnym stanie, ale wymagała prac remontowych i ogromnego sprzątania. Jej odosobnienie, to że nikt tu od dawna nie mieszkał i że czarodzieje już o niej nie pamiętali, czyniło ją doskonałą lokacją dla Zakonu Feniksa. Był to spory budynek, na którego parterze mieścił się salon (służący zapewne też niegdyś jako sala balowa), jadalnia, gabinet, biblioteka i kuchnia, a na górze kilka sypialni, łazienek i bawialnia. Ogród, wielki i niegdyś piękny, teraz był zapuszczony: w żywopłotowym labiryncie wśród zieleni znikły ścieżki, rzeźby i fontanny, dach szklarni zapadał się, altana była brudna i porośnięta przez bluszcz.
Otworzono już okna, wypuszczając z domu zaduch, a niektóre szyby zostały wyszorowane. Na zewnątrz piętrzyły się worki czekające na wyrzucenie. Część zasłon, pościeli i dywanów wyciągnięto i również naszykowano do pozbycia się, a te w lepszym stanie schły teraz na sznurkach byle jak rozwieszonych nad zarośniętym trawnikiem. Sprzątanie tego typu okazało się jednak tylko jednym z dwóch, które musieli wykonać. Przebywający tu od wczoraj członkowie Zakonu najpierw odkryli, że rodzina Juliusów wymarła gwałtowną śmiercią, jedno po drugim, na przestrzeni kilku lat. Że żaden z kolejnych mieszķańców nie został tu długo. Że Estella, jedna z córek, zostawiła dziwne zapiski w dzienniku, że jej brat posyłał listy, z których wynikało, że wierzy, że jego narzeczoną zamordowano, i że jedna z dwóch bliźniaczek zostawiła po sobie ponure rysunki pełne umarłych. Potem, że w domu były runy i pieczęcie - które mogły kogoś lub... coś uwięzić, a w piwnicy ktoś najwyraźniej przebywał.
Wreszcie w nocy objawił się duch pana domu, poltergeist, portret jednej z bliźniaczek przemówił, ostrzegając przed klątwą i umknął, a nad ranem...
...może komuś się przesłyszało, ale jedna osoba była prawie pewna, że usłyszała jakieś dziwne dźwięki.
Kiedy więc kilka osób miało zapędzić poltergeista do tymczasowej pułapki, Brenna i Morpheus poszli porozmawiać z duchem, Heather i Jonathanowi przyszło rozejrzeć się po parterze.
Sprawdzić, czy za ścianami korytarza wiodącego do kuchni harcują tu myszy...
...czy faktycznie rozbrzmiewają w nich głosy.
/odpisy do 20, 28.05.
Wykonajcie w postach rzuty na percepcję, można rzucić 2 razy w poście./