• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.08.72, Księżycowy Staw] Głosy w ścianach

[22.08.72, Księżycowy Staw] Głosy w ścianach
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#11
03.06.2024, 08:07  ✶  
Wąskie, strome schody wprowadziły ich na piętro, prawdopodobnie za ściany położnych tam pokoi. Heather zauważyła w pewnym momencie zaślepkę na ścianie: pozwala pewnie zajrzeć do jednego z pokoi, chociaż teraz ciężko było ją przesunąć.
W miarę, jak wchodzili wyżej, narastał przykry zapach.
Wood z czymś się kojarzył, ale nie mogła sobie przypomnieć z czym.
W pewnym momencie światło różdżek, po które musieli sięgnąć, by nie zabić się na tych schodach, padło na tył ramy lustra: zapewne tego, które wisiało w bawialni na piętrze, wiodąc do tajnego korytarza. Nie to jednak powinno zwrócić ich uwagę, a nagły ruch gdzieś przed nimi.
Z ciemności wypadła niewysoka sylwetka i rzuciła się na Heather, próbując zbić ją z nóg. Zdołała wytrącić jej z ręki różdżkę, ale już nie przewrócić: zaczęły się szarpać w wąskim korytarzu. Rosły Jonathan miałby pewne problemy, by dołączyć do tej walki, bo brak przestrzeni ograniczał mu ruchy. Miał jednak szansę dostrzec to, czego walczącą Heather nie mogłaby wyłapać: mieli do czynienia z dziewczyną, może młodą kobietą, o bardzo splątanych, brudnych włosach, odzianą w elegancką, ale podniszczoną i od dawna niemodną sukienkę. Z furią atakował Heather i spróbowała ugryźć ją w ramię: chociaż z pewnością nie była tak sprawna fizycznie, jak była zawodniczka quidditcha.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#12
04.06.2024, 00:13  ✶  
Czy przemieszczanie się ciasnymi, tajnymi przejściami było wymarzonym sposobem na spędzenie tego dnia? Pewnie nie, ale Jonathan skłamałby, gdyby powiedział, że idąc w górę po wąskich schodach, nie mając zupełnego pojęcia co ich czeka, nie poczuł tej nutki ekscytacji i chęci parcia do przodu nie ważne co.
Szkoda tylko, że jakaś dzika strzyga w brzydkiej sukience postanowiła im zepsuć spokojną eksplorację. To znaczy dobra wiadomość była taka, że chyba właśnie zlokalizowali źródło dziwnych dźwięków w ścianach. Zła była taka, że to źródło atakowało właśnie Heather, a on nie za bardzo miał, jak jej pomóc. Doceniał, że bogowie, poza urodą, pobłogosławili go takim wzrostem, ale jednak w tego typu sytuacjach, gdy uniemożliwiało mu to swobodne ruchy, było to nieco uciążliwe.
– Zostaw ją! – krzyknął, próbując wycelować różdżką w agresorkę, co nie było szczególnie proste, gdy szarpała się z Heather. Powinien był iść przodem. Tak, to pewnie kobieta wyskoczyłaby na niego, ale z pewnością udałoby mu się uniknąć ataku i nie znaleźliby się w tej sytuacji. Nie za bardzo mając inny pomysł, postanowił przyciągnąć nieco w swoją stronę panią siedzę w ścianie i nie czeszę włosów, nie na tyle, by wpadła mu w ramiona oczywiście, ale tak by odsunąć ją od Wood. A jeśli trafiłby Heather... Wtedy i tak odsunie ją od napastniczki, więc nie będzie źle.

Rzut na translokację

Rzut O 1d100 - 69
Sukces!

Rzut O 1d100 - 48
Slaby sukces...
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#13
04.06.2024, 08:50  ✶  

W jej nozdrza uderzył specyficzny zapach, kojarzyła go, ale za cholerę nie potrafiła sobie przypomnieć skąd. Nie ma się co dziwić, jak BUMowiec miała do czynienia z naprawdę różnymi miejscami, mimo, że stosunkowo krótko zajmowała się pracą w magicznej policji. Był to jednak dość intensywny czas w świecie magii, więc i roboty było dużo.

Dostrzegła zaślepkę, co utwierdziło ją w tym, że ten korytarz został stworzony po to, aby móc obserwować pomieszczenia, które znajdowały się w domu. Tylko po co ktoś to robił? Zimny dreszcz przeszedł jej po plecach, ludzie byli różni, psycholi nie brakowało na tym świecie. Ciekawe, czy poprzedni mieszkańcy o nim wiedzieli, czy ktoś obserwował ich bez ich wiedzy.

W pewnej chwili, zupełnie znienacka ktoś w nią wbiegł. Różdżka wypadła jej z ręki, jednak nie był to powód, żeby panikować, na szczęście nie zdołał jej przewrócić.

Osoba chciała ją ugryźć w rękę. - Kurwa, weź spierdalaj dzikusie. - Rzuciła panna Wood, reagowała jednak szybko, próbowała obezwładnić osobę, chciała przytrzymać ją przy ścianie, żeby zobaczyć z kim w ogóle przyszło jej walczyć.


af na przytrzymanie jej przy ścianie
Rzut PO 1d100 - 47
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 17
Akcja nieudana
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#14
04.06.2024, 09:03  ✶  
Rzucanie czarów w wąskim przejściu było ryzykowne, ale Jonathan miał szczęście i jego zaklęcie trafiło celu. Szarpnęło dziewczynę, sprawiając, że ta nie zdołała ugryźć Heather w ramię, i choć nie wpadła prosto w ramiona Selwyna, to dzięki temu Wood zdołała przygwoździć ją do ściany bez większego problemu. Nie zaprzestała jednak walki i usiłowała wyrwać się: ale choć posturą podobna, a nawet trochę wyższa od Heather, miała mniej siły niż ona. Z jej ust wyrwał się nieartykułowany odgłos i poddała się wreszcie, opuszczając ręce, a Wood wreszcie skojarzyła, skąd zna ten zapach.
Ururu Marquez.
Jonathan tymczasem miał szansę przyjrzeć się ich przeciwniczce. Wyglądała… właściwie na pierwszy rzut oka po prostu na bardzo zaniedbaną dziewczynę, która potrzebowała kąpieli i od dawna się nie czesała. Uderzało jednak jej podobieństwo do rodziny Juliusów. Przy wejściu na schody wisiał portret, przedstawiający całą rodzinę (gdy potomstwo Ingasia było jeszcze dziećmi) i ta panienka przypominała panią domu, chociaż była od niej młodsza. Jeśli któreś z nich wcześniej pokręciłoby się po domu i zerknęło na znalezione zdjęcia lub na szkicownik, który znalazł poprzedniego dnia Morpheus, mogło łatwo powiedzieć: dziewczyna wyglądała zupełnie jak bliźniaczki, Genevieve i Guinevre Julius, z których jedna jak wiedzieli już umarła, a losu drugiej nie poznali.
Tyle że tyle lat, ile ta panna na oko miała, dziewczęta mogły mieć dwadzieścia parę lat temu.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#15
04.06.2024, 13:36  ✶  
Oczywiście, że miał szczęście i jego zaklęcie trafiło w cel. Chociaż nie. On po prostu był na tyle wprawny w translokacji i celowaniu w przeciwników, że doskonale wiedział, co robił. Zawsze.
–Dobrze Wood! Pokaż jej! – zakrzyknął by zdopingować swoją towarzyszkę, kiedy ta przygwoździła napastniczkę do ściany, a ta na całe szczęście po jakimś czasie najwyraźniej się poddała.
Teraz wreszcie miał możliwość dokładnego przyjrzenia się ich przeciwniczce. Wyglądała jak któraś z Juliusów, tylko która?
— Naprawdę młoda damo– powiedział podchodząc bliżej z wyciągniętą różdzką, nieco zirytowany tą sytuacją. Młoda damo... Ta młoda dama chyba nie była znowu, aż taka młoda na jaką wyglądała. I zdecydowanie potrzebowała wyprania. – Aby tak gryźć swoich pierwszych od dawna gości. Jak się nazywasz? Rozumiem, że jesteś jedna z pań Julius?
A skoro już tak tu stała to postanowił rzucić na jej aurę.

Rzut na aurowidzenie
Rzut Z 1d100 - 10
Akcja nieudana

Rzut Z 1d100 - 61
Sukces!
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#16
04.06.2024, 13:55  ✶  

Udało się jej rzucić dzikuską o ścianę nim ta ugryzła ją w rękę, Selwyn pomógł jej w tym swoim zaklęciem translokacyjnym. Gdy znajdowała się blisko niej wreszcie dotarło do niej skąd zna ten zapach. Ururu - ghoul. Ta dziewczyna nie była człowiekiem. Ktoś musiał jej to zrobić. To spowodowało, że zaczęła jej współczuć. Nie miała pojęcia dlaczego ktoś ją przemienił w tą istotę.

- Ona jest ghoulem. - Powiedziała Heather, jakby nigdy nic. Wydawało jej się, że może to być dość istotna informacja. Nie przestawała jej trzymać, bo nie mogła przewidzieć, jak zareaguje i co zrobi. Wolała uniknąć ugryzienia przez ghoula. Nie miała pojęcia, czy one mogły zarażać ghoulowatością poprzez ugryzienie, ale wolała nie ryzykować i jednak zostać człowiekiem.

Ruda nie oglądała zdjęć, nie miała pojęcia, jak wyglądali poprzedni właściciele. Najwyraźniej jednak ta dzikusa została w tym opuszczonym domu i żyła tu (może nie do końca żyła, bo te stworzenia chyba nie były tak naprawdę żywe). Mniejsza o to.

- Co z nią robimy? Wyciągamy stąd i idziemy pokazać reszcie? - Wolałaby spętać stwora, bo nie miała pojęcia, jak się zachowa jeśli wypuści ją z dłoni.

Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#17
05.06.2024, 08:37  ✶  
Aura dziewczyny była… dziwna. Zatraciła naturalne kolory, zabarwiona szarością, poprzecinaną czarnymi nićmi, być może śladem tego, co ją spotkało, bo wszak aby stać się ghulem, należało najpierw umrzeć. Nie było to może całkowicie szokujące, ghoule i wampiry zdarzały się pośród czarodziejów, sama Heather jednego miała okazję poznać (i to znacznie starszego niż panna Julius, która pewnie była parę lat starsza od Jonathana), ale ich tworzenie było ponad wszelką wątpliwość zakazane.
Nie wydawała się też do końca przy zdrowych zmysłach. Zrozumiała wprawdzie chyba, co powiedział Jonathan, bo szarpnęła się i spojrzała na niego, gdy wypowiedział nazwisko „Julius”, ale z jej ust wydobyło się syknięcie, nim znowu zastygła. Być może to ją trzymano w piwnicy. Tam też było lustro – kolejne wejście do sieci wewnętrznych korytarzy. I może powodem takiego stanu rzeczy była chęć ukrycia „rodzinnego skandalu”, bo pewnie nikt nie chciał chwalić się, co spotkało jedną z bliźniaczek, a może chodziło o to, jak się zachowywała. Śmierć miała to do siebie, że mogła załamać psychikę. A może coś poszło nie tak przy próbach przywrócenia jej do żywych? Z pewnością była agresywna, może nawet szalona. Chyba że jej zachowanie było podyktowane latami odosobnienia i zamknięcia. Ghoule nie musiały jeść ani pić, ich obrażenia goiły się, mogła przetrwać w tym domu i płoszyć kolejnych lokatorów przez całe lata.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#18
05.06.2024, 18:09  ✶  
Ghoul.... Tak, to miało sens. Szczególnie jeśli chodziło o zapach. Nie, że szczególnie się znał na ghoulach.
– Nie wiem – mruknął, zbyt zapatrzony w poprzetykaną pajęcznami czerni szarość aury młodej (nie młodej?) kobiety (ghoulicy?), by na poważnie zastanowić się, co dalej z tym fantem zrobić. Współczuł jej. To nie była dobra aura. To była jedna z tych aur, które widywał w swoich koszmarach w okół najbliższych mu przyjaciół. Musiał koniecznie powiedzieć komuś jeszcze za swojego życia, by jak coś to pod żadnym pozorem nie próbowali go ożywić, nawet jeśli cała Anglia będzie za nim płakać. Jeszcze skończyłby jako biegający w ścianach oszalały ghoul. I nawet nie mógłby nikogo straszyć! Nie z tak czarującą aparycją!
Westchnął cicho.
– Tak, zabierzmy ją stąd, a potem jedno z nas zawoła kogoś. Nie wszystkich. Nie chce jej bardziej niepokoić – Lub rozwcieczać. Spróbował złapać spojrzenie lokatorki tutejszych ścian. Gdyby wiedział, że ja spotkają to by się nauczył imion członków rodziny, lub przynajmniej zerknął na notatki innych. A tak to musiał improwizować. Gdyby był kimś z Juliusów to jakby nazwał dziecko? Julia Julius? Juliette Julius? Jenny? Juniper. Jinfadora? – Nic ci nie zrobimy. Obiecuję. Jesteś bezpieczna. Trzymamy cię bo nas zaatakowałaś. – powiedział, cofając się nieco by odblokować prowadzące do bawialni lustro.
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#19
05.06.2024, 23:04  ✶  

Nie, żeby Heather była jakimś specjalistą od ghouli, czy innych takich, ale spotykała na swojej drodze ostatnio coraz więcej odmieńców, bo trafiały się też i wampiry, jak Cody, którego kojarzyła jeszcze ze szkoły, czy żywe trupy. Te chyba wspominała najgorzej. Coraz bardziej więc poznawała otaczający ją świat, miał przed nią coraz mniej tajemnic mimo dosyć młodego wieku. Nie miała pojęcia, jak doszło do tego, że dziewczyna stała się tym stworem. Pamiętała, że Uru nie do końca wiedział, co mu się przydarzyło. Ktoś trzymał go w piwnicy, ta tutaj miała chyba więcej luzu, skoro mogła przemieszczać się po domu, pewnie też i poza nim. Nie wiedziała, ile lat ma faktycznie, bo trudno było to określić, nie widziała podobieństwa do mieszkańców domu, bo ona nie widziała zdjęć, na które natrafili inni sprzątający.

Na pewno nie było to nic przyjemnego dla niej, że stała się tym czymś, Ruda jednak nie miała pojęcia, czy zdarzyło się to przypadkowo, czy ktoś celowo próbował przywrócić ją do życia. Nie miała pojęcia tak naprawdę, co było gorsze.

Heather nie ufała na tyle dziewczynie, żeby pozwolić jej iść wolno. Ledwie więc puściła ją od ściany, to sięgnęła po swoją różdżkę, bardzo szybko, następnie machnęła nią w powietrzu i wypowiedziała głośno zaklęcie. Chciała związać jej dłonie, stworzyć sznur, który spowoduje, że ta nie będzie mogła się im wyrywać i nie zrobi im krzywdy.


Rzut Z 1d100 - 25
Akcja nieudana

Rzut Z 1d100 - 37
Slaby sukces...

kształtowanie
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#20
06.06.2024, 12:42  ✶  
Dziewczyna szarpnęła się, gdy jej dłonie splątały więzy - na tyle mocne, by chwilowo ją utrzymać, ale na pewno nie dość mocne, aby pozostały na miejscu długo. Prawdziwy opór zaczęła jednak stawiać w chwili, w której Jonathan otworzył przejście, wiodące do bawialni (za tym lustrem, które tak niepokoiło wczoraj Morpheusa). Może pogodziła się z tym, że została schwytana, ale bardzo nie chciała wychodzić z tego lustra na światło dnia. Szarpała się, i jednocześnie próbowała skulić, jakby lęk budziło w niej same światło dnia, chociaż z pewnością nie mogło wyrządzić jej żadnej krzywdy.
A wyciągnięta do bawialni, wciąż wypełnionej kartonami, do których wrzucono rzeczy, mające zostać stąd dziś wyniesione, rozpłakała się w końcu.
W tej chwili Jonathan i Heather mieli by pewne problemy kogoś zawołać - z korytarza dobiegały nawoływania i trzaski. Raczej nie były to krzyki bólu czy wezwania o pomoc, ale grupa tam szalejąca była głośna, zapewne działająca właśnie po to, by pozbyć się poltergeista. Brenna i Morpheus próbowali znaleźć pewnego ducha. Chwilowo więc byli zdani sami na siebie, bo wypadając na schody mogliby przeszkodzić w walce z duchem.
- Z-z-z-ostawcie mn-e - powiedziała w końcu, z pewnym trudem, głosem ochrypłym, jakby nieużywanym od bardzo dawna. Przynajmniej jeśli nawet jej umysł być w jakiś sposób zaćmiony, to jeszcze była w stanie do pewnego stopnia się porozumiewać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2299), Heather Wood (2154), Jonathan Selwyn (1943)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa