• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[26.08 Urlette & Anthony] Jeden wieczór pod Londynem - Wysysa gwiazdy czarna wdowa

[26.08 Urlette & Anthony] Jeden wieczór pod Londynem - Wysysa gwiazdy czarna wdowa
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#1
18.07.2024, 13:21  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2024, 22:50 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Anthony Shafiq - osiągnięcie Badacz tajemnic I

—26/08/1972—
Anglia
Urlett Reykjavík & Anthony Shafiq
[Obrazek: UwnuKok.png]

W PAJĘCZYNIE WIELKIEGO MROZU
WYSYSA GWIAZDY CZARNA WDOWA.
ODNÓŻA MA DŁUGIE, STYCZNIOWE
I JEST NIESKOŃCZENIE SZALONA.



Po partii w pokera musiał się przewietrzyć. Może to była kwestia starości, tak z pewnością to wiek sprawiał, że tak łatwo tracił panowanie nad sobą. Oczywiście, nie był osobą porywczą, daleko było mu do eksponowania swojego wewnętrznego świata szerszej publiczności. Maska, którą przyjmował w tego typu okolicznościach, wrosła mu już głęboko w skórę pozbawioną potterową magią piegów, pozbawioną lupinową magią niedawnych siniaków i ran. A jednak, Morpheus wodził go za nos cały wieczór, doskonale się przy tym bawiąc, gdy tymczasem Anthony był coraz bliższy wybuchu i opuszczenia przyjęcia w trybie zastraszająco natychmiastowym. Jeszcze parę lat temu potrafiłby to ciągnąc do białego rana, licytując się z przyjacielem, który z nich ma większy dystans do siebie i otaczającej ich doczesności. Kilka lat temu jednak nie umierał z zazdrości, która teraz gorzała w nim podpalając trzewia, mamiąc zmysły, spowalniając reakcję.

Wyszedł na balkon i zapalił papierosa, pogrążając się w zadumie nad tym, jak miałyby wyglądać kolejne tego typu przyjęcia, jak zmienić dotychczasową agendę, ulepszyć ją, jakie linie dialogowe utkać zawczasu, na wypadki takie jak dziś. Na zdania, które wypalały mu mózg i zaciskały szczękę.

– Och, panna... panna Urlette, czyż nie? – rozmyślania przerwało pojawienie się kobiety, którą poznał chwilę temu, a która najwidoczniej również potrzebowała zaczerpnąć świeżego powietrza. – Papierosa? – wyciągnął ku niej złocistą papierośnicę zdobną w wizerunek trójgłowego smoka, ten sam, którym pieczętował swoje listy. Jeśli się zdecydowała, różdżką podpalił wolny koniec, samemu znów zaciągając się głęboko tytoniem. – Na jaką rozrywkę zdecydowała się pani dzisiejszego wieczoru? Ruletka? Do koła fortuny zamierzam podejść za chwilę – przyznał, wypuszczając dym powoli, jakby nie była to rozrywka, a konieczna do utrzymania pionu inhalacja. Sygnety na jego palcach lśniły, podobnie jak oczy lekko zwilżone, nienawykłe do dymu.
Modliszka
Pająki przypominają nam, że możemy swobodnie tworzyć, niszczyć i odtwarzać. Ostrożnie tkają sieć, a następnie czekają, aż ofiara do nich podejdzie.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175 cm szczupłej kobiety. Bardzo jasne włosy i cera zdradzają pochodzenie. Wyłupiaste, złociste oczy oraz szeroki uśmiech sugerują, że coś z nią nie tak. Nosi proste koszule, długie spódnice i szaty bez zbędnych zdobień, zawsze zwężone w nadgarstkach — dla wygody.

Urlett Reykjavík
#2
18.07.2024, 21:38  ✶  

Goście tłumnie przylgnęli do stołów. Zanurzeni w świecie cyfr. Świecie, do którego Urlett nie miała zamiaru się udawać. Jej umysł był jak lepka pajęczyna, przyklejało się do niego wszystko, każdy przelatujący obok pył. I wtedy robiło się ciężko, nieprzyjemnie, migrena odbierała chęci do czegokolwiek poza spoczynkiem w zaciszu własnej sypialni. A przecież po coś tu przyszła.

Celine przedstawiła ją swej rodzinie. Wartościowe znajomości. Niestety, na chwilę obecną nie miała żadnej potencjalnej ofiary w zasięgu. Wszyscy mężczyźni namiętnie obejmowali żetony w swoich dłoniach.

Czy na pewno?

W którymś momencie znajoma sylwetka przeszła na balkon. Niedoszła potencjalna ofiara, której Urlett poznała zaledwie imię. Ruszyła mu do towarzystwa, okazja nie mogła się zmarnować.

— Dobrze pan zapamiętał — odpowiedziała z uśmiechem. Za papierosa podziękowała. Unikała wszelkich szkodliwych czynników w swoim organiźmie.

— Na konwersację — odpowiedziała na jego kolejne pytanie. — Dla mnie to wystarczająca rozrywka. Zabawy z liczbami i losem mam w pracy, zaś towarzyszy rozmów — niekoniecznie. Ale widzę, że pana to bawi, prawda? Szybko pan zasiadł do kart, nasza rozmowa zakończyła się, nim miała jakąkolwiek szansę się rozpocząć.

Słowa te z łatwością mogły być obleczone w flirt, i chociaż taki Urlett miała zamiar, jej charyzma była w stanie nadać głosowi jedynie przyjazny wydźwięk. Ale zazwyczaj to nie przeszkadzało. Wraz z rozwojem rozmowy, jej pajęczyna plotła się mimo tego.

the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#3
22.07.2024, 12:58  ✶  
– Liczby i los, to brzmi jak czysta droga w kierunku Numerologii. Czy zgadłem? – Do głowy w pierwszej chwili przyszła mu co prawda księgowość, ale to głównie przez pryzmat pracy, którą wykonywał i raporty, które jego ludzie składali w pocie czoła, a co on nadzorował od kilkunastu już lat. Zboczenie zawodowe, jakby ktoś powiedział, choć z pewnością Nie Anthony, na wypadek gdyby samo słowo "zboczenie" miało się do niego przylepić.

– Proszę mi wybaczyć rozkojarzenie, przez pewien czas byłem nieobecny w kraju, a po powrocie rzuciłem się z miejsca w wir obowiązków. Dawno nie widziani znajomi, a każdy z nich domaga się chociaż by powitania. – Lekko tylko balansował na granicy prawdy, uznając że nawet czasowa lipcowa niedyspozycja z powodzeniem mogłaby się zaliczyć do pracy. Pracy nad sobą. – Tymczasem los nam sprzyja i teraz mamy moment tylko dla siebie. – Uśmiechnął się znów, zaciągając z lubością w papierosie, odsuwając dzięki konwersacji ponure myśli, złowieszczo okaleczające jego konkurentów, niekoniecznie tych, z którymi przegrał jakąś sumę pieniędzy.

– Hazard nie jest moją domeną, już nie. Kiedyś jeszcze, kiedy podróżowałem więcej po Europie, lubiłem zatrzymywać się w magicznych kasynach, zwłaszcza tych na lazurowym wybrzeżu. Z wiekiem jednak przychodzi zapotrzebowanie na święty spokój jak i pewne znudzenie rozpatrywania kolejnego układu kart. Sądziłem, że będzie mnie to znów bawić, tak jak kiedyś, ale myliłem się. A pani? Czy dobrze widziałem, że nie przystąpiła pani do żadnej gry, pozostając li tylko obserwatorem zebranych i ich rozrywek? – Liczba miejsc była ograniczona, Anthony nie zakładał by było w tym cokolwiek złego. Sam poważnie zastanawiał się czy podejść do ruletki i obstawiać cokolwiek. Na pewno nie kolor. W jego oczach wszystko było czarne i czarne...
Modliszka
Pająki przypominają nam, że możemy swobodnie tworzyć, niszczyć i odtwarzać. Ostrożnie tkają sieć, a następnie czekają, aż ofiara do nich podejdzie.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175 cm szczupłej kobiety. Bardzo jasne włosy i cera zdradzają pochodzenie. Wyłupiaste, złociste oczy oraz szeroki uśmiech sugerują, że coś z nią nie tak. Nosi proste koszule, długie spódnice i szaty bez zbędnych zdobień, zawsze zwężone w nadgarstkach — dla wygody.

Urlett Reykjavík
#4
26.07.2024, 22:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.08.2024, 16:31 przez Urlett Reykjavík.)  

Naprędce wyrzucone powietrze z uśmiechniętych ust, niczym nieme parsknięcie śmiechu, zawtórowało próbie odgadnięcia zajęcia Urlett.

— To zabawne, jak bardzo pana odpowiedź pasuje do wskazówek, a jednocześnie jest wręcz odwrotnością prawidłowego rozwiązania. Jestem naukowcem. Zajmuję się badaniami nad składnikami eliksirów — wyjaśniła lekko, niezrażona tym, że ktoś właśnie wziął ją za jakąś wróżbiarkę. Ale przynajmniej potrafiącą dodawać.

— Tak tłumne przyjęcie to rzeczywiście dobra okazja, by się spotkać z wieloma znajomymi jednocześnie... Z jakiegoś powodu myślałam, że będzie to o wiele bardziej kameralne spotkanie. Ale nie powinnam narzekać — w ciągu tego wieczora poznałam o wiele więcej osób, niż od początku mojego pobytu w Londynie, a jestem tu już ósmy tydzień. Zaskakujące, prawda?

Cały czas z uśmiechem, wzroku z mężczyzny nie spuszczała. Gestykulacja bardzo uboga, tak jak różnorodność mimiki. Jej komunikacja niewerbalna zdawała ograniczać się do drobnych ruchów dłonią, zaś emocje wyrażała oczami — przy rozbawieniu je mrużyła, przy ekscytacji były okrągłe jak u sowy.

— Samo bycie obserwatorem jest dla mnie wystarczającym wyzwaniem. Nie zwykłam bywać w takich tłumach. Za dużo się dzieje, a mój mózg nie przestaje tego wszystkiego niepotrzebnie rejestrować. Tak to już jest ze zbyt nachalną pamięcią. — Stuknęła się palcem w skroń, jak gdyby chciała ukarać swój nieposłuszny umysł. — Ale, ale! Wspominał pan o podróżach. Był pan może na Islandii? Stamtąd pochodzę. Co pan zwiedzał podczas tych podróży? Służbowe, turystyczne, czy wypoczynkowe? Wspomniał pan o kasynach, ale przecież i służbowe wyjazdy oferują czas wolny. A czy lazurowe wybrzeże jest rzeczywiście lazurowe? Wszyscy mówią, że tak, ale tu też pojawia się problem definicji tego koloru. Przecież pomiędzy niebieskim i cyjanem znajduje się całe spektrum światła, a niektórzy i tak widzą ten kolor gdzieś w turkusie. No i ta niezwykle myląca nazwa. Przecież lazuryt to zupełnie drugi kraniec odcieni niebieskiego, więc skąd pomysł, by nazwać nim kolor wchodzący w zieleń? Oh, przepraszam, pytał pan o hazard. Nie, nie gram w takie gry. Pomijając mnogość niepotrzebnych w pamięci liczb, w grach losowych szansa na wygraną jest nieopłacalnie niska. Jest zbyt wiele innych skutecznych sposobów na zarobek, szkoda czasu na ruletki.

Zasypała biednego Shafiqa słowotokiem. To był prawdziwy test charakteru. Jeśli mężczyzna ucieknie od trajkoczącej baby, będzie żył w szczęściu i dostatku. Jeżeli jednak spróbuje odpowiedzieć na tą szaloną audycję... Dostanie Order Uśmiechu i kolejne hektolitry słów.

the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
29.07.2024, 21:21  ✶  
Anthony słuchał jej, pozornie czynił to niedbale, skupiając się na papierosie, na odgłosach nocy i powiewie dość chłodnym, zwiastującym nadejście jesieni. Wbrew oczekiwaniom kobiety, żywo zainteresował już od samego początku tego co mówiła. Jej praca zdała mu się bardzo interesująca, co nie przystawało zbytnio do bagatego angielskiego gentelmana.

– Doprawdy? Składniki eliksirów? To szalenie interesujące – no dobrze, początek nie był zbyt obiecujący, ale to co padło potem: – Czy ma pani jakąś specjalizację? Ogranicza się pani do roślin przez wzgląd na strefę klimatyczną, kontynent, dostępność? Czy ma pani badania, publikacje? Może uczestniczyła pani w szerszym projekcie badawczym z którym mógłbym się zapoznać? – Shafiq nie znał się na tym wcale i gdyby zaczęła mu przybliżać specyfikację roślin i innych ingrediencji, to nawet nie byłby w stanie tego zapamiętać. On po prostu miał ludzi od tego, ale narzędzia miały to do siebie, że czasem bywały zawodne, zawsze więc warto było szukać alternatyw. Z drugiej strony, to było tylko słowo, a fakt, że się zajmowała ingrediencjami, nie oznaczał wcale, że była w tym dobra.

Przytaknął jej dalszym rozważaniom.
– Pamięć... tak, wiele osób uważa tak wybitną pamięć, za błogosławieństwo, oboje wiemy jednak dobrze, że każdy chciałby czasem napić się z rzeki Lḗthē i odpocząć od własnych wspomnień i rozterek. – Nie precyzował, że chodzi o grecką mitologię, ciekaw był czy podejmie temat, czy znajdą tu wspólny grunt, czy raczej kobieta okaże się z tych, którzy uważają, że specjalizacja w dziedzinie przyrodniczej wyklucza humanistyczne wykształcenie.

Gdy wspomniała o Islandii jego twarz rozpromieniła się i podjął w jej ojczystej mowie. Nie mówił tak kwieciście jak przed momentem, używał raczej prostej gramatyki, ale bezwzględnie był dla niej zrozumiały:
–Oczywiście, że bywałem na tej pięknej wyspie! Klimat surowy, przestrzenie bez ludzi i domów, ale wasz rezerwat smoków jest jednym z najpiękniejszych, jakie widziałem w swoim życiu. Co do Lazurowego Wybrzeża, niestety nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. Od dziecka moje oczy nie widzą czerwonego. To co widzę jest kłamstwem dla pozostałych. To co niebieskie, jest bardziej niebieskie. Lubię tamto miejsce z tych powodów, bo jest... bardzo niebieskie, ale czy pani oczy też by widziały ten odcień? Szczerze wątpię.
Modliszka
Pająki przypominają nam, że możemy swobodnie tworzyć, niszczyć i odtwarzać. Ostrożnie tkają sieć, a następnie czekają, aż ofiara do nich podejdzie.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175 cm szczupłej kobiety. Bardzo jasne włosy i cera zdradzają pochodzenie. Wyłupiaste, złociste oczy oraz szeroki uśmiech sugerują, że coś z nią nie tak. Nosi proste koszule, długie spódnice i szaty bez zbędnych zdobień, zawsze zwężone w nadgarstkach — dla wygody.

Urlett Reykjavík
#6
01.08.2024, 13:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.08.2024, 16:31 przez Urlett Reykjavík.)  

Shafiq wchodził w niebezpieczne rejony. Uruchamiał maszynę trajkoczącą, która przyćmi wszystkie inne znane mu gadatliwe jednostki.

— Preferuję obiekty ożywione, są znacznie bardziej interesujące niż martwa materia jak minerały. I nie ograniczam się. Jeśli coś wyda mi się interesujące i z potencjałem, staram się zdobyć próbkę bez względu na ograniczenia. Islandia nie jest najlepszym miejscem do handlu, to się rozumie, ale przyzwyczaiłam się do tamtejszego spokoju oraz niezależności. — Dodała jeszcze kilka słów na ten temat, by zaraz przejść do pytań o szczegółów. — Regularnie publikuję wyniki swoich badań, a przynajmniej staram się. Wiele z nich jest odrzucana, dotyczy to badań niezakończonych sukcesem. A przecież i takie wnoszą niesamowitą wartość. Dzięki temu inni będą wiedzieć, w jaki sposób dany materiał był już badany i czy w ogóle warto go ruszać. Przecież nie o to chodzi w nauce, by dążyć do pozytywnych dla człowieka odkryć, ale do poznania. To jeden z powodów, dla którego nie biorę udziału w projektach badawczych. W kilku byłam, ale to strata czasu. Niepotrzebny chaos, ograniczenia, zbyt wiele rozmów na niezwiązane z badaniem tematy. Hm, w pewien sposób teraz jestem zaangażowana we współpracę, ale pozostaję na stanowisku niezależnego badacza. A na zlecanie mi konkretnych materiałów do badań mogę się zgodzić, to wręcz lepsze, niż łapanie się przypadkowych celów.

Mówiła dość szybko, ale jednocześnie składnie. Sprawiała wrażenie wprawionej w konwersacji, co było dalekie od prawdy. Ale ktoś tak oczytany i z taką pamięcią, nie cierpiał na brak słownictwa, czy zwrotów.

— Chętnie piłabym szklankę tej wody codziennie przed snem... — Urwała wypowiedź. Nie powinna dalej brnąć w stosunkowo niewygodny dla siebie temat. Przyznanie się do swojej największej wady w mniej niż dwadzieścia cztery godziny od poznania? Karygodne! Co prawda nie zaszłaby tak daleko bez genetycznej niespodzianki, lecz nie zmieniało to wyglądu choroby Milforda jako wady.

Shafiq natomiast nie krył się ze swoimi przywarami, aczkolwiek tego Urlett nie zrozumiała. Zaciągnęła się powietrzem, gdy mężczyzna wypłynął na morze płynnym islandzkim. Nieoczekiwany moment odebrał jej mowę i odezwała się dopiero, gdy skończył.

— Pan to mnie teraz przecenił, co prawda rozumiem pojedyncze słowa i zwroty, ale po islandzku nie mówię. Matka chciała mnie wychować na brytyjskie salony, a pomimo niepowodzenia, ten wybór i tak był dla mnie bardziej korzystny. Dla nauki język odległych wysp wręcz nie istnieje.

Urlett nigdy nie wnikała, czemu jej ojciec nigdy nie nalegał na naukę islandzkiego własnej córki. Być może dlatego, że w ogóle na nic nie nalegał, a jej istnienie mogło równie dobrze nie mieć miejsca.



⋆。‧˚ʚ?ɞ˚‧。⋆
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#7
07.08.2024, 11:01  ✶  
Pokiwał głową ze zrozumieniem. Nie był naukowcem, ale pamiętał już jak jego znajoma Dolohov żaliła się na tendencję hurra optymizmu w publikacjach naukowych, w których doceniany był tylko sukces. Porażka, jako niechciana przez spragnione sensacje umysły, siostra bliźniaczka zwycięstwa musiała ukryć się gdzieś na drugim trzecim planie.

– To absurdalne. Doskonale wiadomo, że najwięksi stratedzy uczyli się najwięcej na analizach bitew nie z perspektywy wygranych, a przegranych. O ileż byłoby łatwiej wiedzieć przed wyruszeniem w drogę, których szlaków unikać. – Pokręcił głową ze współczuciem, w pamięci zaś notując, żeby wypytać o nowopoznaną zarówno Annę, jak i kilka osób ze szpitalnego kręgu. Jak dotąd był zadowolony z tej niezobowiązującej rozmowy kwalifikacyjnej.

Brak znajomości języka islandzkiego mocno go zaskoczył.
– To musiało być trudne... Żyć w miejscu, gdzie wszyscy wkoło posługują się innym językiem... Nie przypominam sobie, żeby anglojęzyczne społeczności były na wyspie tak duże? – Absolutnie nie pochwalał stanowiska matki nieznajomej, ale uwagi na ten temat pozostawił dla siebie. Sam miał to szczęście urodzić się z krwią Shafiqów, ale zarówno edukacja kształtująca go na poliglotę z zapleczem nie tylko magicznym ale też kulturowym danych krajów, jak i doświadczenia z podróży po świecie, utwierdzały go w przekonaniu, że dwu i więcej języczność znacząco poszerza horyzonty i plastycznie kształtuje umysł. A nie było łatwiejszej drogi do odblokowania tego potencjału niż urodzić się w dwujęzycznej rodzinie. Cóż, teraz było już za późno dla biednej Urlette. Prawie jej współczuł.

– Gdzie pani stacjonuje w Londynie? Współpracuje pani z jakąś grupą badawczą, czy na razie prowadzi badania na własny rachunek? – dopytywał, mimowolnie sprawdzając swoje nici naukowych kontaktów. Jutro będzie musiał zapytać swojego specjalistę od magicznych ziół i innych ingrediencji, czy słyszał o jej badaniach. Aż żałował, że nie ma obok siebie swojej asystentki by to wszystko zanotowała. Choć zaraz... gdzieś tu powinien się pałętać Isaac, który był całkiem dobry w przechowywaniu jego myśli, poza umysłem, tradycyjnie - na kartce lewitującego pergaminu.

Modliszka
Pająki przypominają nam, że możemy swobodnie tworzyć, niszczyć i odtwarzać. Ostrożnie tkają sieć, a następnie czekają, aż ofiara do nich podejdzie.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
175 cm szczupłej kobiety. Bardzo jasne włosy i cera zdradzają pochodzenie. Wyłupiaste, złociste oczy oraz szeroki uśmiech sugerują, że coś z nią nie tak. Nosi proste koszule, długie spódnice i szaty bez zbędnych zdobień, zawsze zwężone w nadgarstkach — dla wygody.

Urlett Reykjavík
#8
07.08.2024, 16:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.08.2024, 16:31 przez Urlett Reykjavík.)  

— Dokładnie! Poza tym, jest też kwestia badań, w których to badacz popełnił błąd. Takie artykuły nie są publikowane, a przecież z takich przypadków również można wyciągnąć jakąś naukę. Gdybym miała więcej czasu, być może sama stworzyłabym czasopismo dla wszystkich odrzuconych artykułów.

Cieszyła się z odnalezienia człowieka o podobnych poglądach. Na tego typu przyjęciach ludzi zniechęcały poruszane przez nią tematy. Podczas ostatniego imprezy towarzyskiej wszyscy dzielący z nią stolik opuścili go, gdy zaproponowała dyskusję na temat zastosowań bawolego prącia.

— Och, wcale nie. Więcej książek i nauczycieli jest anglojęzycznych — odpowiedziała. Nie zrozumiała, co mężczyzna miał na myśli. Nie pomyślałaby o trudnościach dotyczących z rozmowami z innymi ludźmi w życiu codziennym. Natomiast Anthony nie wiedział, że "wszyscy wokoło" Urlett to głównie jej skrzatka. Czarownica jednak nawiązała i do docelowego tematu — musiała poruszyć wątek "anglojęzycznych społeczności". — Brytyjczyków nie ma u nas prawie w ogóle, głównie są to osoby włączone do islandzkich rodzin poprzez mariaż. Wie pan, Islandczyków nie ma wielu, co dopiero czarodziejów. Każdy oprócz islandzkiego zna jeszcze norweski, szwedzki, albo właśnie angielski. Jest to niezbędne w zdobywaniu wykształcenia, kontaktach biznesowych i towarzyskich.

Urlett szybkim ruchem dłoni poprawiła grzywkę, którą rozwiał nieco wieczorny wiatr. Przyjemnie gawędziło jej się z panem Shafiqiem. Dobrze zrobiła opatrując go na cel... Ale chociaż zapowiadał się obiecująco, zostawało tak wiele do zrobienia.

— Worcester Park, wynajmuję mieszkanie od pani Eden Lestrange. Pracuję w zakładzie farmaceutycznym pana Delacour. — Jej szybka odpowiedź mogła też wyjaśnić obecność zagranicznego gościa na wieczorku karcianym. — Pan mnie tak wypytuje, a przecież mnie też interesuje więcej pana poznać. — Uśmiechnęła się szeroko. — Zauważyłam, że znaczenie duże przywiązuje pan do pracy dla Ministerstwa. Bo to powód noszenia jego sygnetu, prawda? Pan zna islandzki, więc zgadywałabym, że zajmuje się pan stosunkami międzynarodowymi, jednocześnie wtedy nie pytałby mnie pan o anglojęzyczne społeczności. Powinnam założyć, że znajomość języka jest hobbistyczna? Dla sztuki może? A może kobiety?



⋆。‧˚ʚ?ɞ˚‧。⋆
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#9
13.08.2024, 11:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.08.2024, 11:45 przez Anthony Shafiq.)  
Przysłuchiwał jej się z entuzjazmem i życzliwością, którą obdarzał specjalistów w swoich godzinach. Być może wykład na temat bawolego prącia by go tak nie interesował, ale sposób w jaki działała i w jaki działał jej mózg, świadczył o tym, że warto było sprawdzić ją lepiej, prześwietlić, czy nadawałaby się do jakiś zespołów badawczych, kto wie, może jako specjalistka biura, skoro docierały do niego wieści, że Harold Bymfuzzle coraz bardziej niedomagał. O tym jednak czy byłby to dobry pracownik nie powinien decydować kaprys, a rzetelne prześwietlenie. O ile o takim Isaacu wiedział nieco więcej nim złożył mu propozycję nie do odrzucenia, o tyle o Urlette wiedział tylko tyle ile sama mu powiedziała, a to wiadomo, mogło być mocno podkolorowane.

Jej wywód na własny temat rozbawił go.
– Winszuję dedukcji, owszem, ten sygnet noszę na znak lojalności Ministerstwu, w którym na co dzień pełnię służbę wobec mojego kraju – skłamał, mimowolnie obracając złocistą błyskotkę na palcu. – Jestem szefem Oddziału Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego, – nie widział powodu, by tego nie powiedzieć, skoro i tak się przedstawił a jego funkcja była powszechnie znana. – ale język islandzki na moich ustach gości raczej hobbystycznie. Na wyspie znajduje się jeden z najwspanialszych smoczych rezerwatów, a ja... cóż, nie ma istot na świecie, które byłyby piękniejsze i godniejsze uwielbienia niż te wielkie, latające jaszczury – przyznał bez najmniejszego skrępowania. – Chętnie bywałbym tam częściej, ale niestety praca uniemożliwia mi spełnianie tego typu zachcianek. – Pominął fakt, że praca umożliwiała mu spełnianie o wiele większej ilości zachcianek, no ale akurat na Islandii rzeczywiście był przed pięcioma laty. I to nie sam. Wzrok mimowolnie uciekł mu do wnętrza, wzrok szukający rosłego mężczyzny, który jak magnes ściągał większość jego myśli. Pociągnął raz jeszcze tytoniowy dym z ustnika cygaretki, po czym pozostawił śmiecia w wydzielonej żeliwnej popielniczce.

– Pani wybaczy, chyba tam wewnątrz ktoś mnie wzywa do siebie. Bardzo miło było poznać, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieć okazję porozmawiać dłużej o badaniach. – Skłonił się w lekkim rozkojarzeniu i umknął do środka wiedząc, że nawet jeśli nazwisko mu umknie, przez Eden będzie w stanie dotrzeć do nowo poznanej kobiety. A wtedy się zastanowi, wtedy rozważy, dziś już jednak nie chciał o tym dłużej rozmyślać.

Postać opuszcza sesję
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1637), Urlett Reykjavík (1325)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa