• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.08.1972r.] Ile? Dwa tysiące galeonów? Jaki ślub? | Richard & Leonard

[02.08.1972r.] Ile? Dwa tysiące galeonów? Jaki ślub? | Richard & Leonard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#11
12.08.2024, 10:39  ✶  

"Histeryzowała." – kobieta najwyraźniej upodobała sobie jego syna za obiekt westchnień, aby trzymać przy sobie. Z kolei Leonard czuł się najwyraźniej zmęczony jej obecnością. Znalezienie odpowiedniej kobiety nie jest także proste. Żeby jeszcze umieć ją pod siebie ustawić. Większość z nich była problematyczna, jeżeli nie powiedzieć, że wszystkie.

- Rozumiem.
Upierdliwe babsko się trafiło. Skoro Leonard nie potrafił odpowiednio zakończyć tego związku, sprawa trafiła niespodziewanie do Richarda. W związku z tym, zakomunikował synowi, że umówi spotkanie ich czwórki, aby to wszystko wyjaśnić. Nie spodziewał się takiej reakcji Leonarda. Miał poczekać? Na co? W tym momencie syn go zaskoczył.
- Uważasz, że ucieczka od problemu to najlepsze rozwiązanie?
Zapytał Leonarda unosząc brew ku górze. To się właśnie stało. Leonard uciekł, problem poleciał za nim aż do Anglii. Do Londynu.
- Leonard. Odwlekanie tego problemu w niczym nie pomoże. On będzie się pogłębiał. Doszło do tego, że dostaję list od jej ojca, co nie powinno mieć miejsca, jeżeli zakończyliście związek. Chcesz żeby następnym listem był dla mnie rachunek za leczenie histeryczki?
Wyjaśnił mu dość poważnie, ale ze spokojem. Nie podnosił głosu. Chciał zwrócić mu uwagę na to, że obecnym działaniem, nie sprawi że problem zniknie.
- Czy jest coś jeszcze, co powinienem wiedzieć? Lepiej mi powiedz, żebym wiedział jak z nimi rozmawiać i Ci pomóc. Im szybciej to załatwimy, będziemy mieli to z głowy. A ty, uwolnisz się od niej raz na zawsze.
Dodał, uważnie obserwując syna. Coś jeszcze musiało być na rzeczy, skoro Leonard nagle chciał odwlec spotkanie w czasie, nazywając rodzinę Guldbrandsen kłamcami. Miał nadzieję, że Leonard nie zrobił niczego głupiego.
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Leonard Mulciber
#12
05.09.2024, 20:10  ✶  
Do czasu Aurory, nigdy nie miał problemów z kobietami. Czy może raczej 'dziewczynami', zważywszy na to, że przed nią spotykał się jeszcze z dwiema innymi, choć za czasów szkolnych. Traktował je zawsze z szacunkiem, bo oczywiście oczekiwał tego samego. Do głowy by mu nie przyszło, że jakakolwiek kobieta zdoła aż tak nadepnąć mu na odcisk. Ba, nadszarpnąć mu psychikę swoim irracjonalnym postępowaniem i gnębieniem. Gdyby była mężczyzną, nie pozwoliłby jej na nic podobnego. Gdyby tylko była mężczyzną...
- ... - Leo zacisną usta w cienką linię, nie odpowiadając od razu na pytanie ojca. Ta kwestia naprawdę bodła w jego dumę. Nie był dumny ze swojego wyboru, dlatego starał się o nim nie myśleć. I nawet nieźle mu to szlo. Aż do tego, pożal się Merlinie, przekłamanego listu.
- ...Nachodziła mnie, gdzie tylko mogła - przyznał wreszcie, choć z oporem i ewidentną niechęcią. - Lubiła udawać, że do naszych spotkań dochodzi przypadkiem, ale wiem, że obserwowała mnie też z dystansu. To po prostu cholernie niewygodne, myśleć, że miałbym ja znowu oglądać.
Starał się zachowywać w dalszym czasie jako tako z nonszalancją. Bo przecież nie przyzna się, że miewał idiotyczne stany lekowe i nerwicowe przez jakąś idiotkę.
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#13
08.09.2024, 14:12  ✶  

Na zadane pytanie, Leonard milczał. Co znaczyło, że najwyraźniej nie umiał udzielić odpowiedzi, albo nie chciał otwarcie przyznać przed swoim ojcem, że jest tchórzem. Tak to teraz wyglądało w oczach Richarda. Leonard wolał uciec od problemu, zamiast próbować go rozwiązać. Nie udawało się samemu, dlaczego nie poprosił o pomoc? Mieliby to już dawno z głowy.

Problem się pogłębiał. Musiał synowi wyjaśnić jego konsekwencje, przez które wciągana jest ich rodzina. Odłam ich gałęzi. Co zrobi, jeżeli to pójdzie za daleko i dziewczyna wciągnie w to jeszcze jego rodzeństwo? Może była już u nich w domu i poznała Scarlett?
Nachodziła go. Nie akceptowała rozstania. Richard przez chwilę milczał, kiedy usłyszał odpowiedź Leonarda. O tyle dobrze, że na razie kończy się na nachodzeniu a nie rękoczynów jakichś czy pisanych gróźb. Histeryczka. Sprawa jednak wyglądać mogła na delikatną.

- Chcesz się z tym problemem borykać cały czas i uciekać, czy jednak pozwolisz stawić temu czoło? Jesteś mężczyzną. Nie możesz pozwolić, aby jakakolwiek kobieta zmuszała cię do ucieczki. Żebyś przed nią uciekał. W tym przypadku to ona jest słaba, skoro sięga po pomoc swojego ojca.
Wyjaśnił poważnie ale spokojnie. Chcąc zwrócić Leonardowi uwagę na pewne zasady, spojrzenie na zaistniałą sytuację. Pozwoli aby kobieta dominowała?

Spotkanie z Guldbrandsenem zostanie umówione przez Richarda, niezależnie od decyzji Leonarda. Leonardowi pozostanie wziąć dzień, dwa wolnego na wyjazd. Chyba, że uda się im zorganizować spotkanie w weekend.

Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Leonard Mulciber
#14
17.09.2024, 21:07  ✶  
Nawet jeśli ojciec miał racje, Leo nie potrafił tego przed samym sobą przyznać. Nie znosił, kiedy sytuacje wymykały mu się z rąk. Nie znosił, kiedy kontrola nie była po jego stronie. Zwłaszcza gdy dotyczyło to jego prywatnych spraw. Jeszcze bardziej przyjmować chyba nie potrafił tylko i wyłącznie pomocy. Dlatego tez zresztą nigdy nie dzielił się z nikim swoimi problemami, jeśli miał tylko taka możliwość. Skąd to wynikało, sam nie był nawet do końca pewny. Dlatego tym bardziej nienawidził, że ojciec zdołał się wszystkiego dowiedzieć. No, może nie wszystkiego, ale i tak zdecydowanie za wiele, jak na Leonadowe standardy.
Kilkakrotnie zacisnął i rozprostował palce dłoni ułożonych na kolanach. Nie miał już drogi ucieczki, która byłaby bezpieczna od dodatkowych pytań. Co oznaczało, ze czy tego chciał, czy nie, musiał przychylić się do decyzji Richarda. Ot choćby dla uratowania resztek swojej podeptanej w tym momencie dumy.
- ...W porządku. - zgodził się wreszcie, choć z wyraźnym oporem i goryczą. - Niech będzie spotkanie...
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#15
28.09.2024, 11:34  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2024, 00:06 przez Richard Mulciber.)  

Problem sam się nie rozwiąże a będzie się pogłębiał. Obu im nie była na rękę ta sytuacja i widać, że Leonard miał wyjątkowego pecha, jeżeli chodzi o spotykanie się z dziewczynami. Kobiety bywają problematyczne. Niektóre jak tutaj, przekroczyły pewne granice, których Leonard nie potrafił przypilnować. Zamiast tego, uciekł.

Mieć nadzieję, że spotkanie, jakie zorganizuje Richard z ojcem Aurory zakończy problemy Leonarda i sprawa zostanie już na jednym spotkaniu zamknięta. Jeżeli nie, to i Richard, będzie musiał się posunąć do kwestii prawnych.

Leonard zgodził się ostatecznie na to spotkanie. Dostaje właśnie szansę, aby odbudować swoją dumę i nie uciekać przed kobietami. Nawet takimi pokroju Aurory.

- Napiszę do niego jeszcze dzisiaj. Jak tylko ustalimy termin spotkania, weźmiesz w trybie pilnym wolne z pracy.
Postanowił i tak planował zrobić. Im szybciej to załatwią, obaj będą mieli to z głowy. Ale przynajmniej Richard znał już prawdziwy powód, dla którego Leonard postanowił się przeprowadzić do Londynu.
- Czy jest coś jeszcze, o czym powinienem wiedzieć? Wolałbym być uświadomiony wcześniej, zanim dostanę kolejne, niespodziewane listy.
Zapytał, na zakończenie rozmowy. Zapobiegawczo, czy syn nie wpakował się w coś jeszcze, z czym sobie nie radzi. Londyn różnił się od Oslo, jak i sam cały kraj. Pamiętał, jak się do tego odnieśli na Lammas.

Najwyraźniej, nie było nic więcej, co Leonardm iałby jeszcze powiedzieć ojcu. Rozmowę mogli zakończyć. Nim Richard ostatecznie opuścił gabinet brata, napisał jeszcze list z zamiarem wysłania do Norwegii.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leonard Mulciber (1484), Richard Mulciber (2070)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa