- Masz tam kogoś zaufanego? - Sama pewnie musiałaby nieco pogrzebać w znajomościach, zresztą nie wiedziała sama, czy podoba jej się ten pomysł, bo Geraldine przecież okropnie gardziła ministerstwem, tyle, że pewnie jeśli chodzi o pomoc bratu to mogłaby przestać myśleć o uprzedzeniach. Miłość do rodzeństwa zdecydowanie przesuwała pewne granice, była w stanie naprawdę wiele zrobić dla Astarotha i tego, aby żyło, czy tam nieżyło mu się lepiej.
- Wiesz, wolałabym jednak, żeby jak najmniej osób wiedziało o tym, że mój brat jest wampirem.- Poniekąd było to ich ryzyko zawodowe, że staną się tym na co polują, jednak wolałaby, żeby o tym nie plotkowano. Takie stworzenia nie były szczególnie mile widziane w świecie czarodziejów, to mogłoby też nieco wpłynąć na to, jak inni czystokrwiści widzieli ich rodzinę, a zdecydowanie nie chciała tego, żeby ktoś w nich wątpił. Zbyt wiele poświęciła, żeby jakoś dźwignąć obowiązki wynikające z należenia do tej rodziny, ostatnio to głównie ona zajmowała się ich rodową działalnością, zdecydowanie nie chciała tego wszystkiego zaprzepaścić.
- Tak właściwie, to kiedy tak o tym mówisz, to faktycznie jest całkiem dobry pomysł. - Nie do końca wiedziała, gdzie powinna szukać jakiejś opiekunki, czy opiekuna dla wampira, ale pewnie coś się da wymyślić. Będzie musiała nieco zasięgnąć języka, ale miała znajomości w różnych miejscach, na pewno ktoś się znajdzie. Jeden problem chociaż odrobinę zostanie oddalony.
- Czy ja wiem, to chyba naturalne, to rodzina, rodziny się nie zostawia, nie w takich sytuacjach. - Wiedziała, że Atreus ostatnio też przeżył swoje, Florence na pewno była jedną z nielicznych osób, która mogła zrozumieć sytuację w jakiej się znalazła. No i Geraldine nie chciałaby zostać porzucona przez to, że podczas pracy doszłoby do takiego incydentu, była wbrew pozorom naprawdę mocno empatyczną osobą.
- Nie będzie to dla ciebie problemem? - Chętnie skorzysta z kanapy Florence, tak, nie chciała wracać do swojego mieszkania, nie teraz, nie kiedy nie miała pojęcia, co właściwie zastanie w środku. - Masz może jakiś eliksir na spanie? Obawiam się, że mogę mieć dzisiaj problem z zaśnięciem. - Spodziewała się, że Flo jako uzdrowicielka będzie mogła czymś ją poratować.