• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[1.09.7] Czy mogę zadać kilka pytań?

[1.09.7] Czy mogę zadać kilka pytań?
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#1
05.03.2025, 21:36  ✶  

Dziennikarz Ken Cane, ewidentnie czekał na jakąś ofiarę. Potrzebował wywiadu, na teraz, zaraz.  Potrzebował jakiegoś czarodzieja, czy też czarownicę, którym będzie mógł zadać parę politycznych pytań, tak by napisać ten cholerny wywiad. Niestety każdy na kogo dzisiaj trafił, albo bardzo dobitnie nie był zainteresowany współpracą, albo, co chyba jeszcze gorsze, okazywał się niezwykle nudnym rozmówcą, pozbawionym jakichkolwiek barw. Może powinien celować nieco niżej i nie nastawiać się, że zaraz zza rogu Horyzontalnej, wyjdzie sam Vakel Dolohov i odpowie na parę pytań?

Niestety nic takiego się nie wydarzyło. Zamiast tego, mężczyzna dostrzegł idącą ulicą młodą czarownicę, która nie wyglądała na taką, która miała go od razu przepędzić, a zresztą chyba wyglądała znajomo. Szybko podszedł do niej.
– Dzień dobry. Tu Prorok Codzienny. Czy miałaby pani czas na kilka pytań? Obiecuję, że nic trudnego, ani kontrowersyjnego. Tylko polityka. – W tym momencie jego uśmiech przygasł nieco, bo dotarło do niego, że czarownica nie była jednak nikim kogo by kojarzył, ale skoro jeszcze nie uciekła, postanowił to wykorzystać. – Proszę mi tylko powiedzieć jak się pani nazywa, czym się pani zajmuje i czy uważa pani, że w sytuacji obecnego kryzysu pogrążającego Wielką Brytanię w coraz większym chaosie nasza obecna Ministra Magii powinna ustąpić ze swojego stanowiska w trybie natychmiastowym i kto według pani byłby lepszym kandydatem?
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#2
22.03.2025, 01:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.10.2025, 15:05 przez Lana Dolohov.)  
Odkryj wiadomość pozafabularną
Scenariusz sumy przypadków Przy okazji chciałbym pozdrowić moją mamę oraz sześć kotów, które czekają na mnie w domu
[Obrazek: a49f2d1c7672c731c16f10c63beddecb4688a029.gif]

Buty na obcasach, cienki płaszcz, kapelusz. I parasol, który stanowił niezbędny element wyposażenia dla każdej osoby spędzającej wrzesień w Londynie. Lana przejrzała się ostatni raz w wiszącym w przedpokoju lustrze, by upewnić się, że na pewno jest już gotowa do wyjścia. Przez ostatnie osiem miesięcy przebywała w Tromsø, więc zdążyła się odzwyczaić od angielskiej pluchy. Oczywiście, temperatury za kołem podbiegunowym osiągały bardziej ekstremalne stopnie, ale tegoroczne lato było naprawdę przyjemne (nawet okres dni polarnych nie okazał się dla niej aż tak męczący). Teraz jednak była z powrotem w ojczyźnie, więc musiała z powrotem dostosować się do starych warunków. Do swoich obowiązków.
Od czasu ukończenia Hogwartu, Lana spędzała większość swoich dni podróżując po świecie. Celem tych wyjazdów, poza zbieraniem materiałów do badań naukowych, teoretycznie była też socjalizacja, ale w praktyce dziewczyna ograniczała kontakty z ludźmi do wymaganego grzecznością minimum. Jej matka, nieusatysfakcjonowana takim obrotem spraw, zdecydowała, że najwyższa pora by córka nieco się ustatkowała. Odrzuciła więc wszystkie propozycje mających nastąpić po Norwegii wyjazdów, jednoznacznie sugerując, że Svetlana powinna w najbliższym czasie skupić się na zdobyciu aprobaty brytyjskiej społeczności czarodziejów.
Lana nie miała pojęcia, co dokładnie planowała jej matka, ale robiło jej się niedobrze na samą myśl o uczęszczaniu balu albo bankietu. A ewidentnie szykowało się jakieś wydarzenie towarzyskie, na którym ma zostać wystawiona jak eksponat, skoro Tanaquil specjalnie zamówiła dla niej nowy zestaw perłowej biżuterii.
Jakby tego było mało, dziewczyna otrzymała również polecenie by osobiście odebrać tę biżuterię od jubilera. Nie miała pojęcia dlaczego nie mógł się tym zająć nikt inny, ale prawdopodobnie rodzicielka chciała ją w ten sposób zmotywować do wyjścia na miasto (od momentu powrotu do Anglii parę dni temu, Dolohovówna ani razu nie opuściła mieszkania matki).
Naprawdę nie miała dzisiaj ochoty wychodzić, ale jakimś cudem udało jej się zmotywować do ubrania oraz stanięcia przed drzwiami (a to już połowa sukcesu). Lana poprawiła nieistniejące zagniecenia na ubraniu i z myślą, że im szybciej załatwi sprawę, to tym szybciej będzie mieć ją z głowy, wyszła z mieszkania.
Przemierzała Horyzontalną zamyślona, kompletnie nie zwracając uwagi na przyczajonego dziennikarza. Zauważyła mężczyznę dopiero w momencie, w którym znikąd pojawił się tuż obok niej i zaczął mówić.
– D-dzień dobry... – wydukała, choć ta nagła konfrontacja bardzo ją zestresowała.– Z-zaraz co? – kolejne słowa dziennikarza padły tak szybko, że nie była w stanie ich przetworzyć. Stała więc jak słup soli, z nieobecnym wzrokiem.
Ken Cane znalazł swoja ofiarę, ale wyciągnięcie od niej materiału nie zapowiadało się łatwo.
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#3
31.03.2025, 12:18  ✶  
Odkryj wiadomość pozafabularną
Bard Beedle – Basilius Prewett
Mężczyzna najwyraźniej nie robił sobie nic z zakłopotania czarownicy, które przecież sam wywołał, a jedynie uśmiechnął się szeroko, poprawił okulary na nosie i ponowił swoje pytanie. Owszem, mógł chyba uznać, że kobieta już udzieli mu tego wywiadu, ale nie wydawała się aż tak skłonna do szybkiego odpowiadania na jego pytania. Niedobrze. Kiedy ludzie odpowiadali szybko, mniej analizowali to o co się ich pytał, a tym samym mógł liczyć na bardziej skandaliczne, bo intuicyjne i nieprzemyślane odpowiedzi.

– Oh przepraszam. Chyba trochę się pośpieszyłem ze swoimi pytaniami. Może zacznę od początku. Ken Cane, Prorok Codzienny jak już mówiłem. Przeprowadzam wywiady pośród obywateli naszego wspaniałego społeczeństwa, aby zbliżyć czytelnikom naszej gazety, opinie osób takich jak oni sami. – Kłamstwo. Chociaż oficjalnie miał przepytywać każdego kto się na to zgodzi, to wszyscy, w tym on sam, liczyli że wróci z wypowiedzią kogoś kto samym nazwiskiem zainteresuje wszystkich. – Obiecuję, że nie zajmie to długo. Na razie interesuje mnie pani godność, profesja i czy uważa pani, że to najwyższy czas na zmianę na stanowisku Ministra Magii zważywszy na to, co obecnie dzieje się w naszym kraju. A jeśli tak to kto według pani byłby do tego najlepszą osobą? Może ktoś czystej krwi? Albo nie ma to znaczenia? Jakieś konkretne wykształcenie i zdolności? Co według pani powinno cechować głowę naszego kraju?
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#4
07.04.2025, 20:03  ✶  
Prorok Codzienny. Niedobrze. Nieplanowane spotkania z ludźmi były koszmarem Lany, a co dopiero niespodziewany wywiad. Najchętniej odwróciłaby się na pięcie i pobiegła z powrotem do domu, wysyłając później skrzata po biżuterię. Byłoby to jednak bardzo niekulturalne zachowanie, plus istniała szansa, że w okolicy mógł się kręcić jakiś znajomy mamy. Więc nawet jeśli dziennikarz nie zamieściłby notki o dziwnym zachowaniu Dolohovówny, informacja o tym zdarzeniu pewnie i tak dotarłaby do Tanaquil. Wyglądało na to, że nie było innej opcji; musiała odpowiedzieć na pytania. Wbiła więc wzrok między brwi mężczyzny, tak, aby nie musieć patrzeć mu w oczy.
– Nazywam się Lana D... – poślizgnęła się już na pierwszym. Bowiem jej nazwisko absolutnie nie mogło być kojarzone z jakimikolwiek kontrowersyjnymi wypowiedziami, a zwłaszcza nie z takimi dotyczącymi polityki. – Dolohov. – dokończyła cichutko, mając nadzieję, że dziennikarz nie usłyszy wyraźnie. – Profesja... Jestem historyczką. – odpowiedziała zgodnie z prawdą, bo ostatnie parę lat spędziła właśnie na prowadzeniu badań historycznych.
Niestety, kolejne odpowiedzi nie mogły być już tak bezpośrednie. Owszem, Lana zdawała sobie sprawę z obecnej sytuacji w kraju, ale wolała uważać się raczej za obserwatora niż komentatora polityki. W końcu prawdziwe sądy na temat skutków wydarzeń można było wydawać dopiero wiele lat później. Ten dystans sprawiał też, że Dolohovówna podświadomie czuła się bezpieczna; że cokolwiek by się nie działo, wojna akurat jej nie dosięgnie. W kolejnych dniach miała się przekonać, jak bardzo naiwne było to podejście.
– Zmianę... Ale z jakiego powodu? – uznała, że będzie udawać głupią. Być może wtedy Ken Cane da sobie spokój.
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#5
17.04.2025, 16:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2025, 16:55 przez Bard Beedle.)  

– Dolohov tak? – powiedział dziennikach, głośno i wyraźnie, aby mieć pewność, że dobrze usłyszał. – Dolohov, czy Doholov?

No proszę. Jeśli była ona rzeczywiście z tej rodziny, to może jednak trafiła mu się całkiem niezła ofiara. A jeśli jednak nazwisko było inne, ale całkiem podobne, to istniało wciąż prawdopodobieństwo, że ktoś, jakiś nieuwazby czytelnik, i tak nie zauważy różnicy, więc wywiad i tak przykuje jego uwagę. Doskonale. Gdyby jeszcze tylko jego rozmówczyni była nieco bardziej charyzmatyczna. Ale to się nadrobi w druku.
– Historyczka? A to dopiero fascynujący zawód – Może jeśli będzie zachowywać się, jak ktoś chociaż nieco bardziej zaciekawionego, to kobieta chociaż trochę się przed nim otworzy. – Jaki obszar magihistorii panią konkretnie interesuje? Czyżby hm... – Chyba nie wypadało spytać się, czy przypadkiem nie chodzi o historię magicznej Rosji, nawet jeśli w w pierwszej chwili właśnie to chciał powiedzieć. – Przepraszam, ale chyba nie zgadnę.

Mężczyzna zmarszczył brwi, gdy usłyszał pytanie Lany. Czyżby jednak nie była stąd? To nic, przynajmniej mógłby w ten sposób ukazać, jak obcokrajowcy przypatrywali się ich wewnętrznemu konfliktowi. Tak, już widział te nagłówki. Rozłam w Angli, jedynie draśnięciem dla wszystkich innych.

– Oh no wie pani. Sytuacja robi się chyba coraz bardziej napięta, czyż nie? I nie mówię, że zmiana jest konieczna. Po prostu pytam się czy w pani odczuciu, jest ona wymagana. Zwlaszcza, że pani zawód z pewnościa nadaje tym sprawom ciekawą perspektywę. Może zacznijmy od nieco szerszego pytania. Co pani sądzi o wszystkich napięciach w tym kraju? – spytał uprzejmie, próbując wybadać co wiedziała, najwyraźniej wiedząc niewiele. – Chyba, że chodzi pani o to, że nie ma żadnego powodu do zmiany i dlatego się pani o nie pyta, tak?
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#6
02.06.2025, 17:10  ✶  
– Doholov. – od razu potwierdziła przekręcona wersję nazwiska, bo w tym przypadku akurat sprostowanie nieporozumienia nie było jej na rękę. Starała się wypowiedzieć to słowo z jak najmocniejszym rosyjskim akcentem, licząc, że w ten sposób będzie brzmieć bardziej przekonująco.
Jakaś część Lany ucieszyła się, że dziennikarz nie kwestionował jej zawodu. Podczas swoich podróży, natrafiała bowiem na osoby, które traktowały ją bardziej jako bogatą hobbystkę, niż prawdziwego historyka. Mało kto rozumiał, że dla Dolohovówny prowadzenie badań było głównym celem życia, a nie tylko tymczasową rozrywką zanim wyjdzie za mąż (zwłaszcza jej matka zdawała się tego nie dostrzegać).
– Tak naprawdę interesuje mnie wiele obszarów, ale ostatnio zagłębiam się głównie w historię magicznych społeczeństw Skandynawii. – nie domyśliła się, o jaki konkretnie obszar miał spytać mężczyzna.
– Cóż, z pewnością zachęca to do poszukiwania pełniejszego obrazu wydarzeń... – przełknęła ślinę. Czy uda jej się zboczyć z tematu? – Dlatego zdaję sobie sprawę, jak trudno jest wydawać sądy nad niektórymi zjawiskami społecznymi, dopóki one jeszcze trwają. Napięcia w tym kraju są i były zawsze. Każda ze stron ma zapewne swoją własną opinię na temat potrzebnych zmian oraz propozycje jak wprowadzić je w życie. – cały czas wpatrywała się w czoło dziennikarza, starając się nie złapać z nim kontaktu wzrokowego. Miała nadzieję, że tak ogólnikowa odpowiedź będzie satysfakcjonująca albo zniechęci go do zadawania dalszych pytań.
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#7
08.08.2025, 17:52  ✶  

– Skandynawia? Jakiś konkretny okres historyczny? A jeśli mogę się spytać to czemu nie historia Wielkiej Brytanii, albo Rosji? – Skandynawia brzmiała dość abstrakcyjnie, chyba że młoda kobieta miała jakieś powiązania z tym krajem? – To jakaś fascynacja, czy może rodzinne konotacje? Była pani w Skandynawii czy na razie są to jedynie akademickie rozważania na temat tamtego regionu?

Nie kojarzył jej za bardzo z lokalnych plotek, czy różnych historii podczas wydarzeń towarzyskich, ale nie znaczyło to, że czarownicy na pewno nie było  kraju. Mogła być po prostu jedną z tych mniej śmiałych młodych arystokratek, której matka jeszcze nie wypchnęła na salony. Albo po prostu wszystkie pisma skupiały się na zupełnie innym Dolohovie. No i mogła być najzwyczajniej na świecie nieśmiała, co zresztą już dało się zauważyć.

Tak jak Lana próbowała unikać kontaktu wzrokowego z dziennikarzem, tak mężczyzna wciąż wpatrywał się w czarownicę jakby zupełnie nie rozumiał, że ją to krępowało. I prawdę mówiąc rzeczywiście tak było.

– I jak pani myśli? Czego potrzebuje każda ze stron? Myśli pani że niejako działania obu tych grup wpływają na utratę poczucia bezpieczeństwa tych drugich? Czy radykalizm jest powiązany ze wszystkimi poglądami, jeśli tylko przeciągnąć je do ekstremum, czy dotyczy on wyłącznie niektórych  ideologii?
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#8
04.10.2025, 15:49  ✶  
– Ach, wie Pan, jest to doprawdy fascynujący temat. Badania dotyczące czarodziejów w dawnej Skandynawii zaczęły być prowadzone relatywnie niedawno. Wiele aspektów życia ówczesnych magów wciąż pozostaje tajemnicą dla historyków. Istnieją również wątpliwości dotyczące tego, czy większość ofiar procesów o czary nie stanowili w rzeczywistości niesłusznie oskarżeni mugole. Przykładowo, kobiety skazane na śmierć za spowodowanie wielkiego pożaru Oslo w 1624 roku prawdopodobnie nie były wiedźmami... – temat historii ewidentnie ożywił czarownicę. Lana mogła opowiadać o swoich obecnych badaniach bez końca, ale zdawała sobie sprawę, że takie wykłady zazwyczaj nużyły jej rozmówców. W obecnej sytuacji mogło to jednak stanowić atut; jeśli dziennikarz się znudzi, być może zrezygnuje z wywiadu. – Oczywiście, historia magicznej Wielkiej Brytanii oraz Rosji jest równie fascynująca, lecz warto zgłębiać tematy, które nie były do tej pory przedmiotem ekstensywnych badań. Fascynujące są także wzajemne wpływy między różnymi czarodziejskimi społecznościami. W Wielkiej Brytanii skandynawskie motywy widoczne są już od czasu najazdu wikingów na klasztor Lindisfarne w 793 roku... – przerwała by złapać oddech. Doprawdy rzadko się zdarzało, żeby Dolohovowóna rozgadywała się do tego stopnia. – Miałam szczęście prowadzić osobiste badania w Skandynawii przez ostatnie parę miesięcy. Niestety, z tego powodu nie jestem na bieżąco z sytuacją polityczną w tym kraju. – nie było to kłamstwo. Oczywiście, śledziła najważniejsze wydarzenia takie jak katastrofa podczas tegorocznego Beltane, ale nie poświęcała uwagi na codzienne czytanie angielskich gazet – czy to ze względu na inne zajęcia, czy też z chęci odseparowania się od trudnych tematów.
– Z-zadaje pan dużo pytań... – zmiana tematu sprawiła, że Lana ponownie się speszyła. Przeszywające spojrzenie dziennikarza zdecydowanie nie pomagało. – Myślę, że niestabilna sytuacja polityczna wpływa na brak poczucia bezpieczeństwa u wszystkich, także zwykłych obywateli. Jeśli chodzi o radykalizm, to historia pokazuje, że każda ideologia może zostać przekręcona do ekstremum. – starała się by jej odpowiedź zabrzmiała jak najbardziej neutralnie.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#9
24.10.2025, 12:24  ✶  
– Oh czyli mówi pani, że... – Dziennikarz zawahał się próbując znaleźć właściwie słowa. Zmiana tematu nieco wytrąciła go z rytmu, ale było w tym coś, co rzeczywiście przyciągnęło jego uwagę. – Istnieje pewne połączenie pomiędzy uprzedzeniowym traktowaniem przez skandynawskich mugoli czarodziejów, a skandynawskich mugolskich kobiet? Cóż za niespotykana teoria! – powiedział całkiem szczerze. – Zaraz? W 793 roku? Tak wcześnie? Niesamowite. I jakie to były motywy? Jest pewność, że pozostawili je czarodzieje? Byli oni bardzo religijni? Związani z mugolskimi religiami? – Ken Cane sam nie do końca rozumiał, co się tak naprawdę wydarzyło, ale temat magicznej historii Skandynawii... Zaczął go interesować. To chyba te klasztory. Od dziecka lubił mugolskie klasztory, nawet jeśli nie przyznawał się do tego szczególnie. Albo kobiety. Kobiety też całkiem lubił ale nie aż tak jak architekturę klasztorów. Zaraz... Miał prowadzić wywiad na zupełnie inny temat. Tego oczekiwała od niego redakcja. Nie mógł przecież wrócić do biura i oznajmić, że chciałby napisać artykuł o klasztorze Lin... LinLin... Lindisini... Lindisfarne!
Na całe szczęście jego kolejne pytania i reakcja kobiety wobec nich sprowadziła dziennikarza na właściwe tory.
– Oh przepraszam. Rozumiem. Postaram się zadawać mniej pytań na raz – spojrzał na zegarek. Prawdę mówiąc powinien już kończyć, ale czy miał odpowiednią ilość materiału? Najwyżej dopisze trochę własnego tekstu, a ten wywiad potraktuje jedynie jako pomoc, a nie główną atrakcję artykułu. Trzeba było jednak zapomnieć o skandynawskich klasztorach i wrócić do rzeczywistości.
– Czyli mówi pani, że radykalne działania promugolskie mogą przynieść takie same szkody dla naszego społeczeństwa, co radykalne działania antymugoslkie? – spytał, nie dając po sobie poznać, czy zgadzał się tym, czy po prostu traktował to jako ciekawy materiał. – Myśli pani że można porównać to do tamtego palenia na stosie? Że zostaną oskarżeni niewinni czystokrwiści, tak jak teraz mogą zostać zranione osoby mugolskiego pochodzenia? – Reczywiście takie nastroje mogą wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa zwykłego obywatela.
Moon Maiden
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#10
27.10.2025, 18:39  ✶  
– Nie jest to wykluczone. W kontekście ówczesnych realiów, obie grupy były narażone na dyskryminację. Potwierdzenie tej hipotezy będzie jednak wymagało dodatkowych badań. Dotychczas nikt nie podjął się jeszcze głębszego przeanalizowania tego zagadnienia. – najwyraźniej krótki wykład miał efekt odmienny od zamierzonego. Jeśli oczy jej nie myliły, to dziennikarz wydawał się... Szczerze zaciekawiony tym niszowym tematem? Możliwość ta zaskoczyła Lanę, ponieważ rzadko kiedy spotykała osoby, które podzielały jej zainteresowanie badaniami historycznymi (a już na pewno nie spodziewałaby się znaleźć kogoś takiego przypadkowo na środku ulicy). Z drugiej strony, skoro stosunki społeczne w starożytnej Skandynawii tak zafascynowały jej rozmówcę, to może zrezygnuje on z wywiadu na rzecz artykułu na wspomniany temat? Warto było spróbować nakierować mężczyznę właśnie na ten tor. – Tak, tak wcześnie. Atak na Lindisfarne uznawany jest za pierwszy w historii najazd skandynawskich wojowników. Data ta wyznacza również początek tak zwanej epoki wikingów. Jeśli jest pan zainteresowany szczegółami tego wydarzenia oraz możliwymi czarodziejskimi wpływami, mogę podesłać adekwatną literaturę. Myślę, że zagadnienie to zaciekawi wielu czytelników... – mówiła z własnego doświadczenia, bo sama za młodu uwielbiała zaczytywać się w artykułach poświęconych właśnie czarodziejskiej historii.
Na szczęście dziennikarz miał na tyle taktu by nie zareagować negatywnie na jej uwagę dotyczącą pytań. Wnioskując po jego spojrzeniu na zegarek, też nie mógł poświęcić całego dnia na wywiad.
Lana musiała chwilę się zastanowić nad ostatnim pytaniem; zamierzała za wszelką cenę zachować neutralność, ale z jakiegoś powodu czuła, że musi odpowiedzieć zgodnie ze swoim sumieniem. Być może obraz palenia niewinnych na stole był na tyle brutalny, że wzbudził emocje nawet w zdystansowanej Dolohovównie.
– Radykalizm, który skupia się wyłącznie na niszczeniu zamiast na pozytywnych działaniach zawsze będzie szkodliwy, niezależnie od poglądów. Miejmy nadzieję, że już nigdy nie dojdzie do sytuacji, w której niewinne osoby staną się kozłem ofiarnym. Zgłębianie historii jest ważne właśnie z tego powodu – by nie powtórzyć błędów z przeszłości. – po raz pierwszy w trakcie wywiadu Lana wyraziła swoje poglądy w tak bezpośredni sposób. Była wdzięczna bogini Matce za to, że przyszło jej żyć w relatywnie spokojnych czasach i szczerze miała nadzieję, że ekstremizmy na miarę palenia ludzi już nigdy nie powrócą. Oby tylko ta odpowiedź usatysfakcjonowała dziennikarza.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1576), Lana Dolohov (1558)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa