nie, nie był to mój pomysł. Również byłam w szoku, kiedy przeczytałam to ogłoszenie, bo szczerze mówiąc liczyłam, że Basil najpierw zwróci się do mnie z problemami matrymonialnymi, a nie do jakiejś gazetki. Zresztą dobrze mnie znasz i wiesz, że gdybym próbowała swatać brata, to nie posunęłabym się do takich oślizgłych sztuczek. Słowo Gryfonki!
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
nie, nie był to mój pomysł. Również byłam w szoku, kiedy przeczytałam to ogłoszenie, bo szczerze mówiąc liczyłam, że Basil najpierw zwróci się do mnie z problemami matrymonialnymi, a nie do jakiejś gazetki. Zresztą dobrze mnie znasz i wiesz, że gdybym próbowała swatać brata, to nie posunęłabym się do takich oślizgłych sztuczek. Słowo Gryfonki!
That's why it's fun.
Najdroższa Florence,
Piszę do Ciebie, bo wiem, że martwiły Cię te sprawy związane z tym widmem, które pojawiło się w moim życiu. Okazało się, że mój brat bliźniak nigdy nie istniał i jest dopplegangerem. Rozwikłałam wreszcie tę zagadkę.
Idę dzisiaj ostatni raz spojrzeć mu w oczy. Mam nadzieję, że uda im się go pozbyć z mojego życia.
Nie wiem, czy wszystko pójdzie po mojej myśli (nie idę sama, będę mieć wsparcie), pomyślałam jednak, że dobrze jeśli będziesz wiedzieć dokąd się udałam - wiesz, gdybym nie wróciła mogłabyś wszystko przekazać moim rodzicom. To by dla mnie wiele znaczyło. Idę się z nim spotkać w okolicach miasteczka Yr Yagwrn, napiszę do Ciebie, jak wrócę do domu, jakbym się nie odzywała do rana, to znaczy, że coś poszło nie tak.
Nie wiem też, czy ja, albo któryś z moich towarzyszy nie będziemy potrzebowali medyka, więc jest szansa, że trafię prosto do Ciebie (bierzemy jednego uzdrowiciela ze sobą, ale on także może ucierpieć).
That's why it's fun.
Flo,
Sprawą zajmę się sama, ale może dobrze by było gdybyś była niedaleko. To nie jest głupi pomysł.
Masz kogoś zaufanego, kto mógłby być tam z Tobą w pogotowiu?
Gdybyśmy zbyt długo nie wracali, mogłaby się nam przydać jakaś misja ratunkowa, nie chcę ryzykować, że Tobie może stać się krzywda.
That's why it's fun.
Flo,
Dorzucam dokładne współrzędne, gdzie będziemy rozpoczynać wędrówkę. Nie przekazuj ich nikomu, dopóki nie będziesz pewna, że potrzebna jest nam pomoc. Pomyślałam jeszcze, że dam Ci jedno z moich lusterek dwukierunkowych, dzięki nim będziemy mogły się kontaktować, jak będziesz w wiosce.
That's why it's fun.
Flo,
Nie wierzę, że to napiszę, ale Atreus to może być dobry pomysł, tylko nie przekazuj mu wszystkich informacji dopóki nie będzie to niezbędne. Stewarta nie znam, jeśli mu ufasz - to ja też. Oczywiście sama nie pchaj się do lasu, nawet jeśli coś by się działo, nie wybaczyłabym sobie gdyby coś Ci się stało przez moje problemy.
Droga Florence,
Czuję wagę Twojego ostrzeżenia niczym ciężar kamienia rzuconego w niespokojne wody. Z wielką powagą przyjmuję Twe słowa, bowiem niosą w sobie moc ostrzeżenia, które należy przyjąć z powagą, starannie odnajdując i wybierając ścieżki, które poprowadzą nas drogą ku ocaleniu przed tym, co nadchodzi.
Powiew nadciągającej jesieni przynosi ze sobą nie tylko chłód, lecz również woń dymu.
Zaufaj, Moja Droga, że zbiorę wszelkie siły, aby wnikliwie obserwować rozwój sytuacji. Twa czujność jest bowiem nieoceniona.
Niech Twoja dusza znajdzie spokój. Nie wyjawię nikomu Twego imienia, dzieląc się przestrogą, byśmy wszyscy w jedności i ścisłej czujności mogli stawić czoło nadciągającemu żywiołowi.
Wznieśmy groźne widmo tej wizji ponad niespokojną powierzchnię, nie lękając się, bo tylko uświadomione i właściwie wykorzystane narzędzie wiedzy może nas osłonić przed tym, co nadchodzi.
Pamiętaj, że nie jesteś sama. Nasze istnienie splata się niczym nici odwiecznej sieci wysnutej w gwiazdach. Jesień może przynieść ogień, ale może także nas wyzwolić, jeśli tylko wspólnie wytrwamy w płomieniach. Śmierć również może przynieść wiele więcej niżeli mrok i żałobę.
Pamiętaj jednakowoż, że nie tylko widzialny ogień jest groźny. Czasami to cienie, które go otaczają, kryjąc się w peryferiach wzroku, przynoszą największe szkody. Rad jestem, że dostrzegasz również je.
Przywdziejmy zbroję mądrości i bądźmy gotowi na to, co przyniosą ciemne dni i jeszcze ciemniejsze noce.
Gdy przyszłość zapuka do naszych drzwi, stając się teraźniejszością, niechaj Twe myśli i działania będą zgodne z tym, co podpowiada intuicja.
Or do you love being looked at?
Kochana Florence,
ledwo opuściłaś mnie 4 dni temu, ledwo usłyszałaś o tragedii, a piszę do Ciebie list z wiadomościami o kolejnej.
W nocy nastąpił atak na stajnię - tym razem udany. Zginął jeden abraksan, pozostałe są do odłapania. Poradzę sobie z nimi. Nikomu nie stała się poza tym krzywda - mi również.
Sądzę, że to nie byli Śmierciożercy.
Poprosiłem o wsparcie w tej sprawie Atreusa i Victorię - spotkam się z nimi jutrzejszego poranka.
Piszę do Ciebie ten list, a wydaje mi się, że poprosiłem już Atreusa o to, by przekazał Ci wiadomość... ah, nie ważne. Jeśli już wiesz - potraktuj to jako niepotrzebny zwitek papieru.
Or do you love being looked at?
Kochana Florence,
dziękuję Ci, na szczęście poza nerwami nic takiego się nie dzieje. Nie ma potrzeby, żebyś się fatygowała. Jestem zabiegany, nie mam za wiele czasu. Ty też zresztą, z tego co widzę. Mam nadzieję, że Atreus podzieli się z tobą później wiadomościami.
Nie jestem sam. Mam kogoś, kto nade mną czuwa. Porozsyłałem już listy, również do Edwarda. Rąk do pracy nie zabraknie. Ani osób do ochrony do tego miejsca.
That's why it's fun.
Flo,
mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku.
Chciałabym wyjaśnić pewną, dość wrażliwą sprawę. Czy mogłabym się pojawić dzisiaj u Ciebie na drobnej konsultacji? Oczywiście nie w Mungu, bardziej myślałam o Twoim mieszkaniu, nie potrzebuję więcej plotek na swój temat, no i sama wiesz jak nie znoszę szpitali. Nie dotyczy to tylko mnie, więc jak coś pojawię się z towarzystwem. Nie sądzę, aby w Londynie był jakiś lepszy klątwołamacz od Ciebie.
Sprawa nie ma nic wspólnego z demonem, chyba faktycznie udało nam się go pozbyć.
Nie mam pojęcia jak wygląda Twój grafik, dlatego wolałam napisać list, mogę wpaść pod wieczór?
Panno Bulstrode,
Przesyłam zamówienie, w paczce znajduje się zapas eliksirów na bezsenność. Mam nadzieję, że dzięki nim będzie się spało wyjatkowo słodko.