• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[Jesień 1972 12IX]Pramatko Wenus, która wprowadzasz na niebo gwiazd migotliwe kaganki

[Jesień 1972 12IX]Pramatko Wenus, która wprowadzasz na niebo gwiazd migotliwe kaganki
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#1
29.11.2025, 12:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.11.2025, 13:54 przez Morpheus Longbottom.)  
[Obrazek: imgproxy.php?id=mXrmP2n.jpeg]

Nadal miał wrażenie, że śmierdzi dymem. Ministerstwo było częściowo sparaliżowane, bo wypadły z niego pojedyncze trybiki mozolnie przekładające sterty dokumentów z jednego miejsca, na drugi, przesuwając je wedle procedur ku ostatecznym decyzjom. Nie miało to jednak aż tak wielkiego wpływu na Departament Tajemnic, złożony w większości z osób czystokrwistego pochodzenia, będąc też królestwem w królestwie.

Usiadł przy swoim biurku, dziwnie czystym, uprzątniętym. Przed nim trójkątna plakietka z imieniem i nazwiskiem, po prawej lampa z zielonym kloszem i czerwonymi kryształkami, dająca w sumie niewiele żółtego światła, po lewej biała marmurowa misa na kadzidło, w którym świeży węgielek czekał na rozpalenie. Tuż przed nim zaś służbowa notatka, dokładnie złożona na pół, odchylająca się w górnej części.

Morpheus założył nogę na nogę i otworzył wiadomość od swojego przełożonego. Nie zaskoczyła go specjalnie, chociaż miała swoje mankamenty, nie lubił wróżyć komuś, kogo nie miał przed sobą, nie z tarota.

Z górnej szuflady wyjął zapałki, kadzidło i służbową talię tarota.

Proces wróżenia w pracy był dla Morpheusa znanym rytuałem, który pozwalał mu się odciąć od teraźniejszości. Nasypał na węgielek mieszankę kadzideł, które pomagają oczyścić mgłę z trzeciego oka. Olibanum, cynamon, drzewo sandałowe, rozmaryn i orzeźwiająca patchouli. Mieszanka jeszcze przed odpaleniem nieco gryzła w nos. Próbował odpalić zapałkę, ale ręce zaczęły mi się trząść i nie mógł przeciągnąć skutecznie siarkowatą końcówką po drasce. Zdarł trzy zapałki, aż we frustracji wrzucił nierozpalone drewienka do kadzielnicy i wrzucił pudełko do szuflady. Zamknął ją z nadmierną siłą.

Ujął w poparzone dłonie karty i zaczął tasować. Rada dla Ministry Eugenii Jenkins, na życie zawodowe, na dalsze działania w Ministerstwie po katastrofie ósmego września.

W wielu hymnach Uranio, Afrodyto, w morzu zrodzona, boska macierzy, nocnym przychylna czcigodna, ujarzmicielko nocna, i sztuczek matko Ananke, wszystko z ciebie pod jarzmo swe, ty wszystko co znajduje na niebie i ziemi w owoce obfitej oraz na morskich cna towarzyszko Bakchosa, która cieszysz na ucztach, swatko, macierzy Erosów, przybądź.



Przewaga: Wróżbiarstwo III, 1 - pozycja prosta, 2 - pozycja odwrócona

Karta I
Rzut Tarot 1d78 - 58
Paź Pucharów

Rzut 1d2 - 2


Karta II
Rzut Tarot 1d78 - 42
Dziewiątka Pucharów

Rzut 1d2 - 1


Pierwsza karta w rozkładzie wywołała na twarzy Morpheusa brzydki grymas. Ministra w kryzysie nie radziła sobie ze swoimi emocjami i plątała się w tym, co powinna zrobić. Utopiona w panice rozlanego mleka. Pazie stanowiły naiwne, niedojrzałe części dworów karcianych, przechodzące inicjację. Zupełnie jakby Ministra trwała cały czas w stuporze młodzieńczej idylli władzy, nawet pod groźbą rewolty Voldemorta. Kiedy Paź Pucharów odwraca się, jego iluzje zostają zniszczone, a różowy blask znika. Puchar zostaje przewrócony, a jego zawartość rozlewa się. Czasami puchar zostaje wyrzucony lub wytrącony z jego ręki, tak jak teraz. W niektórych okładkach zamiast Paziów były księżniczki i właśnie o nich myślał Morpheus w tym momencie, więc sięgnął mu tej interpretacji, którą podpowiadała mu intuicja. Księżniczka Kielichów jest grudką ziemi na wodach, wyspę unoszącą się na bezkresnym morzu. Jest daleko od ognia swojego ojca i głębi swojej matki, brakuje jej też badawczego ducha swojego brata. Odwrócona, wyspa była zamkiem z piasku, tonącym w morzu irracjonalności i marzeń. Księżniczka Pucharów, niechętna opuszczeniu swojego królestwa, zatonie wraz z nim, a w najgorszym przypadku pociągnie innych za sobą.

Wyjął z drugiej szuflady arkusz pergaminu oraz pióro i kałamarz. Wybrał czarny atrament z lekkim, tęczowym połyskiem, który pojawiał się pod światło. Subtelny, ale obecny. Wymienił stalówkę i zanurzył pióro w atramencie. Otarł nadmiar i rozpoczął pisanie listu, pozostawiając wolną przestrzeń na wstępie i kurtuazję.


Jedynka to Szanowna Pani Ministra w konflikcie, problemie, jaki przed Panią stoi. Jest to Odwrócony Paź Kielichów, którego zablokowana energia przyczynia się do Pani niepokoju. Jest bardzo adekwatnym wyrazem obecnej sytuacji, wzburzenia i ogromnych emocji.

Karta, która skrzyżowała Pazia, było Dziewięć Kielichów, wywołujące na twarzy Morpheusa kolejne dziwne emocje. Była to bardzo dobra karta, a pojawiła się w problemie. Perfekcyjna harmonia i spełnienie. W niektórych rozkładach nazywano ją po prostu Szczęście, stanowiła też środkową kolumnę Drzewa Życia. I to go olśniła, centryzm. Dziewięć kielichów niosło za sobą ryzyko samozadowolenia i pobłażliwości, a także siedzenia aż nadto w centrum.


Krzyżuje ją w tym rozkładzie Dziewięć Kielichów, które interpretuję dwojako. Po pierwsze, jako nasza Przywódczyni, pragnie Pani przynieść nam na nowo obfitość i dobrobyt tej karty, a nie będzie to łatwe zadanie. Nasze kielichy odparowano i wypełniono popiołem. Po drugie zaś, jako karta harmonii, wskazuje, że trzymanie balansu i statusu quo może nie być dobrym pomysłem. Zbyt długo pobłażano twórcą zła, co odbiło się znacząco na obywatelach Anglii, którzy spoczywają w Twej pieczy.

Czy właśnie spisywał swoje wypowiedzenie? Siedział wyprostowany, choć barki miał napięte tak, jakby ktoś niewidzialny właśnie zakładał na nie coraz większy ciężar. Ci, którzy wspinają się na najwyższe szczeble, rzadko znoszą dobrze moment, gdy ktoś odsuwa zasłonę i pokazuje, że tron ma pęknięcia. Gdy przesunął palcami po krawędzi kart, miał wrażenie, że dotyka nie tarota, a ostrza brzytwy. Każdy symbol, każdy ruch dłoni przypominał mu, że im wyżej ktoś stoi, tym bardziej drży, gdy ktoś pierwszy odważy się wskazać, że stoi na glinianych nogach.

ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#2
29.11.2025, 13:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.11.2025, 23:16 przez Morpheus Longbottom.)  
Karta III
Rzut Tarot 1d78 - 31
Dwójka Buław

Rzut 1d2 - 2


Karta IV
Rzut Tarot 1d78 - 10
Moc

Rzut 1d2 - 1



Karta V
Rzut Tarot 1d78 - 5
Cesarz

Rzut 1d2 - 2


Karta VI
Rzut Tarot 1d78 - 39
Dziewiątka Buław

Rzut 1d2 - 2


Odwrócona Dwójka Buław była niesamowicie oczywistą kartą. Niezdecydowanie, trudność z podjęciem decyzji, a także ośli upór. Korzenie miały swoją specyficzną charakterystykę, jako problem, bo nie zawsze określały coś, co da się zmienić, bardzo rzadko zaś coś, co da się zmienić szybko. Były w korzeniu, tam, gdzie gleba, z czego wyrastamy, gdzie rozpoczął się nasz okres larwalny, gdzie powstał kokon, gdzie rozwijało się i kiełkowało ziarenko. W znacznej mierze korzenie ukazywały coś, co należało do generalnej opowieści o charakterze słuchacza lub celu. Ojciec tyran nie zmieni się, tylko dlatego, że uświadomisz sobie problem. Poczucie osamotnienia na wysokim stanowisku nie zmaleje, tylko dlatego, że ktoś o nim napisze w liście.


W korzeniu problemu tkwi brak stanowczych kroków, odwrócona Dwójka Buław. Postać zastanawia się nad podjęciem drogi, ale jest jej bliżej do sójki, która wybiera się za morze, a podobno nie są to ptaki wędrowne. Niezdecydowanie gnieżdżące się w spalonych pęknięciach będzie przyczynkiem dalszych kłopotów.

Moc. Moc w przeszłości to, co odchodzi. Łagodna pani, która tamuje lwa, bez użycia siły. Jego myśl na chwile umknęła ku Vasilijowi, to była jego karta, z jego urodzenia, patronująca mu od zawsze. Odkąd wziął swój pierwszy wdech, dana mu jest nieskończoność. W pitagorejskiej numerologii osiem jest nieskończone, jest lustrem, tak samo, jak nieskończoną jest gwiazda, stanowiąca siedemnastą kartę w Wielkich Arkanach. Może Dolohov przestanie rozkładać jej karty? Może ona przestanie korzystać z jego usług, bo nie przewidział ósmego? Zawahał się, ale uznał, że opowieść o perfekcji będzie dostatecznie dobra. Pisząc ten list, przypomniał sobie, dlaczego zrezygnował z polityki i Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów.


Odchodzi od Pani Siła, która pozwalała na pokojowe ujarzmienie bestii. Siła ma energetyczną wartość ognia, a więc rozkład bardzo jasno nam pokazuje, że ten ogień nie jest możliwy do ułożenia łagodną energią kobiecą.

Odwrócił kartę Korony. Zawahał się, ręką zaczęła mu drżeć, gdy ujrzał Odwróconego Cesarza. Potężny władca pełen agresji, despotyczny i bardzo potężny. Czy karty mu właśnie powiedziały, że Ministra Jenkins jest pod wpływem Lorda Voldemorta? Jeśli tak, to w jakim sensie? Otacza się jego ludźmi? Jest pod wpływem zaklęcia niewybaczalnego? Sama nosi znak jego popleczników i jej nieobecność podczas wydarzeń Spalonej Nocy może sugerować, że nałożyła maskę i siała popłoch. Nie wiedział dlaczego, ale z drugiej strony, nie wiedział, dlaczego robią to też inni. Może zwyczajnie zgadzała się z jego poglądami?

Nie wiedział, co o tym napisać, więc zostawił, kolejny raz, pustą przestrzeń.

Odwrócona dziewiąta buław. To było do przewidzenia. Spojrzał krytycznie na swoją talię i postukał luźną pięścią w resztę talii ułożoną w stosik na boku. Niech powiedzą mu coś, czego nie wie i o czym może napisać, bo Cesarz... cóż. Ciężko napisać, że problemem jest Voldemort w opowieści o przewidywaniu przyszłości, bo reakcją może być tylko wywrócenie oczami. On by tak zrobił. A gdyby tak...? Wrócił do tego nieszczęsnego Cesarza.


Cesarz Odwrócony jest mężczyzną w Pani bliskim otoczeniu, który cieszy się ogromnym poparciem i ma wiele wpływów, a jest Pani wrogiem, otwarcie lub nie. Korona problemu może być po prostu tym, co widać, ale może też stanowić symboliczną koronę, symbol władzy. Karty ostrzegają Panią przed kimś, kto będzie chciał uzurpować miejsce Cesarzowej.
W nadchodzącym najbliżej czasie witają nas Odwrócone Buławy, dokładnie Dziewiątka. Sugeruje zachowanie ogromnej ostrożności i przewiduje fizyczne ataki w Pani stronę. Możliwość choroby i słabości organizmu. Paniczna izolacja jednak nie przysłuży się Pani, a pogłębi tylko problem.


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#3
29.11.2025, 23:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.11.2025, 23:36 przez Morpheus Longbottom.)  
Karta VII
Rzut Tarot 1d78 - 43
Król Buław

Rzut 1d2 - 1


Karta VIII
Rzut Tarot 1d78 - 53
Ósemka Mieczy

Rzut 1d2 - 2



Karta IX
Rzut Tarot 1d78 - 34
Dwójka Pucharów

Rzut 1d2 - 2


Karta X
Rzut Tarot 1d78 - 17
Diabeł

Rzut 1d2 - 2


Gdyby to nie była tak poważna sprawa, może by ten układ go rozbawił. Sprawa jednak była poważna, w końcu był to rozkład na zlecenie jego przełożonego, dla Matki Narodu, Ministry. Poprawił się w fotelu. Powinien częściej rozkładać karty dla osób mogących mieć wrażliwe ego, ale piekło by zamarzło, nim zapytałby Vakela o radę w tej kwestii. Nagle też przestało mu tak bardzo zależeć na tym, aby rozkład odbywał się twarzą w twarz. Nerwowość sprawiała, że musiał usiąść na swojej lewej ręce, nie chciał, aby ktokolwiek zauważył, jak się trzęsie.


W całym układzie mamy wiele ognia, wiele działania. Przechodząc do Słupa w Krzyżu, rozpoczynamy od pytania, jak widzimy siebie w tym układzie. Oto odwrócony Król Buław. Odczuwa Pani, że tron pęka, może to nieść skłonności do arogancji, nietolerancji i trzymania za wszelką cenę kontroli nad podwładnymi. Jest to oczywiście subiektywny wgląd na spojrzenie w lustro. Następna nadchodzi opinia innych. Tutaj mamy odwróconą Ósemkę Mieczy. Chociaż karta w kontekście graficznym nie wygląda przekonywająco ani pozytywnie, jest wręcz przeciwnie. Odwrócona mówi o tym, że więzy opadają, opowiada o powrocie do kontroli i tak postrzegają Panią inni w tym problemie, jako osobę działającą ku rozwiązaniu naszych problemów. Ostrzega jednak również, przed niesłusznym osądem.
Poradą dla Pani jest Dwójka Pucharów, odwrócona. To przestroga, skojarzona z odwróconym Cesarzem. Zwraca nam uwagę na umowy, przyjaźnie i związki, które mogą być dla nas niekorzystne, które przyczynią się do pogłębienia problemu. Nie należy wchodzić w relacje zawodowe z tym, którego reprezentuje Cesarz. 
Karta Diabła, odwrócona, która kończy rozkład, jako efekt, jako zakończenie, przestrzega przed uleganiem własnym słabościom, bo pozbycie się wszelkich granic nie zawsze będzie z pozytywnym efektem. Pokazuje też fizyczną przemoc, a połączony z Odwróconymi Buławami w bliskiej przyszłości podkreśla, że będzie Pani w niebezpieczeństwie fizycznym.

Postawił kropkę i spojrzał na tekst, po czym zmiął go i wrzucił do kadzielnicy. To nie nadawało się do wysłania dla szanownej pani Ministry.


Koniec sesji

!trauma ognia


And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#4
29.11.2025, 23:36  ✶  
Nie dotykają się żadne omamy, ale trauma ognia pozostaje silną. Kiedy w trakcie trwania tej sesji widzisz płomienie, na moment zastygasz w bezruchu przepełniony strachem. Wydaje ci się, że nadchodzą. Kto? Oni... One? Te istoty złożone z dymu i lęków...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (1683), Pan Losu (40)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa