27.11.2025, 05:29 ✶
Było coś jej zdaniem wyjątkowo okrutnego w przywiązywaniu do siebie ludzi tylko po to, by nagle zacząć ich od siebie odpychać. Szczególnie, kiedy ci kochali i chcieli być kochanymi. Zawsze myślała wtedy o nieszczęsnym lisku i księciu, tylko zazwyczaj nie robiła tego w swoim odniesieniu. To inni cierpieli w ten sposób. To inni byli odtrącani i odpychani, jakby jej to nieszczęście nigdy miało nie dotyczyć.
Patrzyła, ale nie na jego twarz, a na swoją własną dłoń, którą otaczały jego palce i na której skórze zdawała się wciąż czuć ciepło złożonego przez niego pocałunku. A potem nabrała powietrza znowu, tak samo łapczywie i w jakimś urywanym geście.
Loretta. No tak. Zawsze wszystko musiało się kręcić wokół Loretty i wracać do niej. Nie ważne jak bardzo starała się o niej ostatnio zapomnieć i dać sobie z nią spokój, szczególnie kiedy miała na głowie zupełnie inne problemy. To najwyraźniej nie miało znaczenia, kiedy każdy jeden istotny mężczyzna w jej życiu, zdawał się walczyć o to by o tej kobiecie nie zapomniała ani na moment.
- Powiesz mi tym razem coś, czego jeszcze nie słyszałam?
Patrzyła, ale nie na jego twarz, a na swoją własną dłoń, którą otaczały jego palce i na której skórze zdawała się wciąż czuć ciepło złożonego przez niego pocałunku. A potem nabrała powietrza znowu, tak samo łapczywie i w jakimś urywanym geście.
Loretta. No tak. Zawsze wszystko musiało się kręcić wokół Loretty i wracać do niej. Nie ważne jak bardzo starała się o niej ostatnio zapomnieć i dać sobie z nią spokój, szczególnie kiedy miała na głowie zupełnie inne problemy. To najwyraźniej nie miało znaczenia, kiedy każdy jeden istotny mężczyzna w jej życiu, zdawał się walczyć o to by o tej kobiecie nie zapomniała ani na moment.
- Powiesz mi tym razem coś, czego jeszcze nie słyszałam?
she was a gentle
sort of horror
sort of horror