Wy żyjecie?
Jonathan najpierw spojrzał na wychudzoną dziewczynę, a potem na chwilę przeniósł spojrzenie na dwójkę towarzyszy, aby upewnić się, czy i oni ją widzą. Ponownie powrócił do ich nowej rozmówczyni i schował różdżkę do szaty, aby nie myślała, że ją skrzywdzi. Gorzej jeśli to jednak była doskonała aktorka i to ona chciała go skrzydzić. Liczył jednak, że w takiej sytuacji, Dora i Erik szybko wkroczą do akcji.
– Tak, żyjemy. Przyszliśmy tutaj dowiedzieć co się stało z naszymi przyjaciółmi. Nie musisz się nas obawiać. Jak masz na imię? Możemy ci jakoś pomóc? – mówił spokojnie, tak aby zapewnić ją, że nie planują wyrządzić jej żadnej krzywdy. Nie podchodził jednak na razie bliżej, ani nie próbował dostać się na drugi poziom. Zachowywał dystans, jednocześnie próbując się również jej przypatrzyć. Byłoby to na pewien sposób zabawne, gdyby kolejny raz znalazł ghula.
Rzut na charyzmę (III) aby uspokoić dziewczynę
Sukces!
Rzut na percepcję (III) przyglądam się dziewczynie
Sukces!