• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[01.09.72] pyszne ciasto

[01.09.72] pyszne ciasto
Lightning in a bottle
Polizałem.
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Borgin&Burkes - sprzedawca, rzeczoznawca, klątwołamacz
Stosunkowo wysoki, bo mierzący sobie 187 centymetrów wzrostu. Szczupły, stosunkowo wysportowany, o burzy kręconych, ciemnobrązowych włosów. Na świat patrzy ciemnymi, niemal czarnymi oczami. Posiada bliznę biegnącą przez prawy łuk brwiowy, na pierwszy rzut oka od jakiegoś rozcięcia. Oprócz tego na całym ciele można dostrzec charakterystyczne blizny od porażenia elektrycznością.

Zachary Burke
#1
20.01.2026, 00:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2026, 00:53 przez Zachary Burke.)  
Trzeba było wziąć się za siebie i coś upiec. Zachary piekarzem nie był, ani też kucharzem, ani w sumie cukiernikiem, ale to niewiele w jego życiu zmieniało. Był głodny, w lodówce panowała pustka, a do tego skrzat został wysłany za sprawunkami. Pozostawał więc tylko on, piekarnik i pojedyncze składniki, które udało mu się wygrzebać. Dodatkowo, wszystko robił na czuja. Mąka, cukier, jajka, przyprawa do pierników, którą z jakiegoś powodu posiadał w szafce. Wszystko doprawione uczuciami, albo raczej na wyczucie poprzez smakowanie wrażliwymi kubkami smakowymi i do piekarnika, który wreszcie zadzwonił radośnie, zapewniając o tym że zdążył się nagrzać.

// piekę pierniczki rzemiosło ◉◉○○○
Rzut N 1d100 - 4
Akcja nieudana


Zamknął piec i poszedł robić swoje rzeczy, to jest rozwiązywać krzyżówki. Trochę się chyba zasiedział, bo w pewnym momencie doszedł go obrzydliwy zapach spalenizny, a kiedy wszedł do kuchni i otworzył piekarnik - powitała go wielka czarna chmura, wyciskająca łzy z oczu.

// na klątwę żywiołów bo emocje ◉◉○○○
Rzut O 1d100 - 77
Sukces!


Poczuł mrowienie i to jak wzburzenie elektryzuje skórę. Spokojnie Zach, tylko spokojnie, przypomnij sobie te chińskie ćwiczenia oddechowe, których nauczył się Stanley. Wdech wydech, spokój. Był oazą spokoju. Co prawda ze spalonymi ciastkami, ale trudno. Teraz trzeba było wywietrzyć lokal i ruszyć do całodobowego po coś do jedzenia.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Zachary Burke (198)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa