• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.10.1972] A long, grey ribbon of time

[13.10.1972] A long, grey ribbon of time
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#1
06.03.2026, 19:21  ✶  
Oddychałem płytko, jakbym za każdym razem musiał przypominać sobie, w jaki sposób w ogóle się to robiło - wdech, który palił gardło, i wydech, ciężki, wilgotny, oblepiający język metalicznym posmakiem tak wyraźnym, że niemal się nim dusiłem. Pod moimi powiekami zaczynało zbierać się światło, rozmyte, przygaszone, jakby ktoś zasłonił lampę grubą warstwą materiału - nie była to jasność księżyca, nie miała tej ostrej, srebrnej krawędzi, jak smuga, która wcześniej przecinała zarośla w lesie. To było coś spokojniejszego, bardziej cywilizowanego, może świeca, może lampka na stoliku nocnym, a może błysk zaklęcia - myśl ta pojawiła się na moment i zaraz odpłynęła, zostawiając mnie z dziwną pewnością, że jeśli otworzę oczy, zobaczę coś, czego wcale nie chciałem oglądać. W uszach huczało mi miarowe stukanie, ten sam dźwięk, który kojarzył mi się z dalekobieżnym pociągiem przemierzającym nocne pustkowia, ale im bardziej próbowałem się na nim skupić, tym wyraźniej docierało do mnie, że to nie koła o szyny, lecz moje własne serce. Gdzie tak gnało, dlaczego biło tak szybko?


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#2
06.03.2026, 19:21  ✶  
Było mi gorąco i zimno, zimno i gorąco, na przemian, zupełnie bez żadnego konkretnego powodu, który mógłbym wskazać, nie mając wrażenia, że typowałem niewłaściwie. Zupełnie nie wiedziałem, gdzie się znalazłem i co mnie do tego doprowadziło. Ta dychotomia temperatur była tak samo nie do zniesienia, jak i całkowicie nielogiczna - w jednej chwili czułem się tak, jakbym był po czubek głowy skąpany w lodowatej wodzie górskiego potoku, w kolejnej miałem ochotę zerwać z siebie wszystkie warstwy krępującego mnie materiału, bo jeśli bym tego nie zrobił, ugotowałbym się żywcem, niczym mumia zakopana w sarkofagu na pustyni - moje powieki były zbyt ciężkie, abym mógł je podnieść, a jednocześnie w oczy świeciła mi jasność tak nieadekwatna do wrażenia tonięcia i bycia zakopywanym - do soli i piachu drażniących wrażliwe białka i sprawiających, że za wszelką cenę pragnąłem potrzeć delikatną skórę dłońmi, by móc otworzyć piekące oczy. Wszystko we mnie rwało się do tego, abym przetarł twarz tymi samymi rękami, które zesztywniały mi do bólu, zarazem zachowując się tak, jakby były stworzone z twardych, suchych gałęzi i z waty nasączonej lepkim, nieprzyjemnie ciepłym płynem - nie był to pot, przynajmniej nie w moim odczuciu, nie była to też krew, chociaż gdybym miał wybrać jedno z dwóch, zdecydowanie bardziej porównałbym to do gęstej posoki. A może to nie była krew, tylko żywica? Skąd i dlaczego miałaby się tu wziąć? Tego nie wiedziałem.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#3
06.03.2026, 19:22  ✶  
Nie potrafiłem wysnuć żadnego logicznego wniosku ani połączyć wątków, które stale mi uciekały - jedna sekunda przeciągała się w nieskończoność, pozwalając mi złapać myśl, w kolejnej to ja łapałem się na zupełnej dezorientacji. Przez chwilę miałem wrażenie, że to wszystko było wyłącznie kolejnym fragmentem wyjątkowo realistycznego snu, i że jeśli zaraz jakimś cudem otworzę i zamknę oczy, mrugając, wtedy cofnę się do tej dziwnej pustki sprzed chwili, mogąc wybrać nową ścieżkę, którą podążę z powrotem… Gdzie?
Do lasu, korytarza, a może do pociągu? Na zieloną łąkę pełną dzikich kwiatów? Albo do małego miasteczka z białymi domkami? Bo przecież to właśnie tam byłem, zanim zacząłem śnić, musiałem tak bardzo zmęczyć się podróżą, by ostatkiem sił skrócić sobie drogę przez jakieś pole, nie za bardzo pamiętając całą resztę tego, co zrobiłem, zanim usnąłem na miękkim łóżku, pod tymi wszystkimi kocami. To tłumaczyłoby wszystko wokół mnie. Musiałem nieprzezornie uchylić okno - w końcu nigdy nie zostawiałem otwartych drzwi, nawet tych balkonowych, ale zdarzało mi się rozszczelnić jakiś lufcik - a wdzierające się do środka podmuchy wiatru halnego sprawiały, że było mi jednocześnie gorąco i lodowato pod grubymi pierzynami.
Byłem w górach - prawda? Może to jednak nie był sen, skoro pamiętałem takie szczegóły - gdzieś głęboko we mnie tliło się przekonanie, że czymkolwiek się zajmowałem, dotyczyło to mojej kuzynki, a jej rodzinna posiadłość znajdowała się właśnie w bliskim sąsiedztwie najwyższych szczytów górskich Snowdonii. Co prawda, nie mogłem potwierdzić, że pobliska wioska słynęła z małych, białych domków - te raczej kojarzyły mi się śródziemnomorsko, nie jak coś, co mogło występować w Walii - ani, że dojeżdżał tam jakiś dalekobieżny pociąg, lecz jednocześnie nie byłem w stanie tego całkowicie wykluczyć. W końcu ostatni raz przybyłem tam w deszczu, w nocy, przez kilka dni nie opuszczając terenów prywatnych, nie wybierając się na spacery w kierunku siedzib innych ludzi. Nie miałem zbyt szerokiej wiedzy na temat tamtejszej topografii - nie przyjeżdżałem tam na wakacje, nie spędzałem czasu z tą częścią rodziny, poza tym na wiele lat opuściłem tereny Wielkiej Brytanii, a teraz…
Wystarczyła ta cholerna, dłużąca się w nieskończoność sekunda, rozciągająca się na kilka urywanych, palących oddechów, żebym doszedł do wniosku, podświadomie i z nieprzyjemną pewnością, że tym razem naprawdę się obudziłem, właśnie tam - w górach, nawet jeśli jeszcze nie do końca wiedziałem, co się stało. Coś się wydarzyło - to było jasne - coś realnego, co gorsza, zbyt brutalnego, żeby mózg, nawet tak wprawiony w przetwarzaniu makabry jak mój, mógł na poczekaniu wymyślić jakąś wersję wydarzeń. Musiałem sam połączyć kropki - ciemność, szum drzew, chłód jesiennej nocy, światło księżyca…
A potem ta sekunda minęła i ponownie urwał mi się wątek. Zasnąłem… A może to wszystko to był sen - jeden z tych najbardziej nieludzkich koszmarów, w których jedna pętla przechodziła w kolejną, łącząc się w chaotyczną całość, przez którą człowiek zaczynał kwestionować wszystko wokół siebie, zastanawiając się, co tak naprawdę jest rzeczywistością. Las? Korytarz? Pociąg? Łąka? Góry?


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#4
06.03.2026, 19:22  ✶  
Wspomnienia wracały do mnie powoli, jakbym musiał wyciągać je z samych głębin pamięci, jedno po drugim, ciężkie i mętne, ociekające czymś, czego moja głowa jeszcze nie potrafiła - lub nie chciała - nazwać wprost. Najpierw były tylko niejasne urywki, fragmenty scen i towarzyszących im doznań - nagły ruch w ciemności, wieczorna rosa na mokrej ziemi, zapach rozkładających się liści, coś masywnego uderzającego w kępki trawy, rozbryzgującego je dookoła, światło księżyca przebijające się przez zarośla, ciemny korytarz, ciepły dotyk - dopiero później ponownie pojawiło się to niepokojące uczucie, że w tym wszystkim czegoś brakowało, czegoś bardzo istotnego, co powinienem brać pod uwagę. Próbowałem uchwycić całość obrazu, złożyć ją w jedną historię, ale za każdym razem scena się rozlatywała i zostawiała mnie tylko z wrażeniem, że przed czymkolwiek broniła się moja jaźń, to wszystko wydarzyło się naprawdę. To był i nie był sen - koszmary, nawet najbardziej realistyczne, nie zostawiały takiego ciężaru w kościach ani smaku żelaza na języku - wiedziałem o tym jeszcze zanim zdołałem otworzyć oczy, zanim w ogóle pomyślałem o słowie „wilkołak”, które czaiło się gdzieś na obrzeżach mojej świadomości, zbyt absurdalne, żeby je wypowiedzieć, a jednocześnie zbyt uporczywe, by je zignorować.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#5
06.03.2026, 19:23  ✶  
Gdzieś w oddali zawył wiatr, a może to był gwizd pociągu? Ten dźwięk przywołał obraz korytarza - długiego, wyłożonego boazerią, która pod wpływem mojego dotyku zmieniała się w mokrą korę drzew. Korytarz był nieskończenie długi, dłuższy niż cały nasz dom, a ja zataczałem się po nim, od ściany do ściany, aż wreszcie upadłem na ziemię, czując pod dłońmi nie puszysty dywan, lecz wilgotną, zimną ziemię i wystające korzenie, które oplatały mi kostki. A potem nagły błysk - ta jedna sekunda, która zmienała wszystko - i zamiast tego patrzyłem już w górę, nie w dół. Nad moją głową pojawił się znajomy sufit o nierównym tynku, na którym odbijały się cienie rzucane przez dogasający w kominku ogień, nasycający moje nozdrza zapachem domu. Ciemne kształty tańczyły nade mną, pnąc się po ścianach, przybierając sylwetki pokrzywionych drzew i gęstych krzewów otaczających kwiecistą łąkę. Kwiaty w październiku? A może doczekaliśmy już wiosny?


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#6
06.03.2026, 19:23  ✶  
W jednej chwili czułem na twarzy mroźny powiew napływający z białych szczytów pokrytych topniejącym śniegiem, w następnej miałem wrażenie, że leżę w samym środku pożaru trawiącego nocą leśną polanę. Podłoże pode mną było gorące, nasiąknięte czymś, co nie chciało wyschnąć. Czy to pot? Dlaczego więc był taki gęsty? Dlaczego czułem, jak skleja mi palce, uniemożliwiając jakikolwiek ruch? Chciałem się obudzić, naprawdę chciałem, ale granica między sypialnią a lasem dawno już uległa zatarciu. Meble stawały się pniami, lampka nocna była jednocześnie słońcem wschodzącym nad pobojowiskiem, którego nie miałem odwagi przestać pamiętać. Byłem uwięziony w pętli, w której każda sekunda trwała wieczność, a każda wieczność była tylko kolejną raną, która nie chciała się zagoić. Raz widziałem łąkę, soczyście zieloną, pachnącą latem, by za mgnienie oka brodzić w błocie, czując na karku gorący, zwierzęcy oddech.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#7
06.03.2026, 19:24  ✶  
Dźwięk lokomotywy powrócił, ale tym razem torowisko biegło pionowo, prosto w dół, w głąb czarnej gardzieli, która otwierała się pode mną za każdym razem, gdy próbowałem nabrać tchu. Stukanie kół o szyny stało się ogłuszające, synchronizując się z dzikim kołataniem mojego własnego serca. Próbowałem wstać, by sprawdzić, kto siedzi w przedziale obok, ale moje ciało ważyło tonę, byłem przykuty do miejsca niewidzialnymi więzami, które przy każdym ruchu wrzynały się w moje boki, rozrywając ledwo zasklepione rany.
Nagle pociąg gwałtownie zahamował, zgrzyt metalu o metal przeszył moją czaszkę, wyrywając mnie z wagonu i rzucając prosto w ciemność sypialni.
Czy to w ogóle była sypialnia? Sufit nade mną zdawał się być jednocześnie leśnym sklepieniem splecionym z koron wiekowych cisów i jaskinią pełną formacji przypominających kły, z których skapywała na mnie gęsta, ciemna ciecz - krople spadały na moją twarz, ale nie czułem chłodnej wilgoci, tylko palący żar. Chciałem zetrzeć to z siebie, lecz moje dłonie były obce, wielkie i ciężkie, jak łapy, które zapomniały, jak służyć człowiekowi. To nie był pociąg do Londynu - to był transport w stronę nicości, a ja byłem jedynym pasażerem, przykutym do wilgotnych prześcieradeł, które w moim omamie stały się całunem utkanym z pajęczyn i liści paproci.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#8
06.03.2026, 19:24  ✶  
Śniło mi się srebro - ciekłe, gorące srebro, które wlewano mi w żyły zamiast krwi - piekło tak potwornie, że mój umysł uciekał w najdalsze zakamarki pamięci, budując tam labirynty, w których mógłbym się schować przed samym sobą.
To nie mogły być góry Snowdonii, to nie mogła być Walia, bo tam powietrze było rześkie, a tutaj dusiłem się wyziewami czegoś pierwotnego, co wciąż czaiło się w kątach pokoju. Próbowałem poruszyć palcami, sprawdzić, czy wciąż tam są, czy nie stały się częścią tej gęstej, ciemnej posoki, która zdawała się wsiąkać w materac, tworząc pode mną lepką, gorącą kałużę, której nie potrafiłem zatrzymać. Słowo „wilkołak” zadźwięczało mi w czaszce, jak uderzenie w dzwon, powodując ból tak przeszywający, że znów straciłem kontakt z rzeczywistością, osuwając się w stronę zielonej łąki, która w moich oczach powoli zaczynała ociekać czerwienią. Czy to, że czułem ciepło i zimno, oznaczało, że coś w tym wszystkim było realne, czy tylko, że mój umysł zbudował ostatni bastion obronny przed tym, co nieuchronne? Smak żelaza w moich ustach stał się nie do zniesienia, przypominając mi o tamtej nocy, o błysku kłów i rozdzierającym bólu, który przeciął ciemność. Czy ja w ogóle żyłem? Czy może to, co teraz czułem, było tylko echem istnienia, ostatnim przebłyskiem świadomości w ciele, które przestało do mnie należeć? Sypialnia oddalała się, zostawiając mnie na powrót w tamtym korytarzu, gdzie korzenie drzew przebijały się przez ściany, a księżyc patrzył na mnie z góry jak zimne, martwe oko.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#9
06.03.2026, 19:24  ✶  
Przez chwilę wydawało mi się, że płynę - łóżko stało się łodzią na rzece pełnej gęstej, czarnej mazi, wiosła uderzały o taflę z głuchym łoskotem, a ja patrzyłem w niebo, które zamiast gwiazd miało setki żółtych, drapieżnych ślepi. Nie mogłem się poruszyć, nawet jeśli usilnie starałem się to zrobić - byłem przykuty do miejsca, w którym leżałem, przygnieciony własnym bezwładem. Czy to była ta podróż, o której zawsze mówili? Ta ostatnia? Ale przecież czułem zapach truskawek i krochmalu, tak drastycznie niepasujący do obrazu rozszarpanych mięśni i połamanych gałęzi - ten kontrast był najbardziej przerażający - słodycz mieszająca się z rzeźnią, którą nosiłem w sobie. Każdy błysk świadomości był jak cięcie nożem - pokazywał mi skrawki normalności, stolik nocny, karafkę z wodą, by zaraz zalać to wszystko wizją śliny kapiącej z ostrych zębisk i łap zaciskających się na moim gardle. Próbowałem scalić te dwa światy, zrozumieć, jak to możliwe, że leżę w cieple, skoro jeszcze przed momentem czułem na karku lodowaty powiew, ale właśnie wtedy poczułem przesuwające się po mnie szpony rozrywające moją rzeczywistość na strzępy.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#10
06.03.2026, 19:25  ✶  
Płaszczyzny rzeczywistości nakładały się na siebie pod kątem, którego nie potrafiłem pojąć - miękki materac był jednocześnie twardą ziemią - czułem pod plecami nierówności terenu, kamienie wbijające się w rany, chociaż jednocześnie wiedziałem, że leżę na czymś gładkim. Czas przestał istnieć jako linia prosta, stał się pętlą zaciskającą się wokół mojej szyi, w której co chwilę wracałem do tego samego momentu - do błysku księżyca w zaroślach. A potem była ciemność, a potem sypialnia, a potem znowu ten potworny nacisk na pierś i korytarz. Czułem na skórze dotyk czegoś gładkiego, co kojarzyło mi się z czystym płótnem, ale zaraz potem to wrażenie znikało, zastąpione przez szorstkość kory i kłujące igliwie. Gdzieś w oddali zawył pies, choć może to był tylko wiatr w kominie? Czy to był sygnał pociągu? Słyszałem rytmiczny stukot, ale tym razem przypominał on raczej bębnienie wielkich pazurów o drewnianą podłogę.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3344)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa