• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[03.09.72] Róż i szarość

[03.09.72] Róż i szarość
Czarodziej
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
wytwórczyni amuletów
Czarne włosy, około metr siedemdziesiąt wzrostu, ciemne oczy, ciemniejsza karnacja, zdradzająca mieszane pochodzenie.

Kate Barclay
#11
06.03.2026, 11:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.03.2026, 11:58 przez Kate Barclay.)  
Othello znowu wyglądał, jakby świeżo powstał z grobu – kto zresztą wie, może faktycznie to zrobił, ale Kate wyznawała zasadę, że nie wypada pytać kolegów, czy sypiają w trumnach i czy aby na pewno jego serce bije. Przynajmniej póki nie usiłował wyssać z niej krwi ani zjeść jakiejś części ciała. Była też tak uprzejma, że nie wspomniała o tym, że w sumie to z rumieńcami i zdrowym wyglądem było mu do twarzy, w końcu liczyło się tylko to, co lubił on: zamiast tego obdarzyła mężczyznę uśmiechem.
– Trzeba uważać na te odłamki, ja bym je zabrała dla klątwołamacza, tak na wszelki wypadek. Albo przynajmniej zakopała gdzieś, gdzie na pewno nikt ich nie wykopie – ostrzegła panna Barclay, ostrożnie zwijając chusteczkę, tak by na pewno ktoś ich nie dotknął. Nie mogła mieć pewności, jak to działa, znając się raczej na magicznym rzemiośle niż przełamywaniu klątw. – Będę potrzebowała jakichś trzech dni, żeby je naprawić.
Sama naprawa miała oczywiście potrwać krócej, ale priorytetem było nowe zlecenie jej szefa, który z jakichś powodów zażyczył sobie miecza ze stali, która spadła z nieba. Znalezienie odpowiednio dostawcy, który zdoła zdobyć dla niej kawałek meteorytu to było jedno, obrabianie zupełnie nieznanego sobie dotąd materiału i to jeszcze tak, aby był równie dobry, co porządna stal, stanowiło odmienną sprawę.
– Och, oczywiście, że ci je odniosę. Ale jeśli masz o nim jakieś ciekawe historie, bardzo chętnie ich wysłucham. A jeżeli chcesz mi się odwdzięczyć… może komplet świec na dobry sen? – zaproponowała, bo wiedziała, że Fawley potrafi takie wytwarzać, a że jej myśli często zafiksowały się na jakimś temacie albo wręcz pochłonięta pracą zapominała o tak przyziemnych sprawach jak jedzenie i spanie, czasem potrzebowała takich wspomagaczy. A taka drobna wymiana przysług zdawała się jej znacznie właściwsza niż proszenie w tej chwili o pieniądze.
szekspirowski książę
words, words, words
wiek
29
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Szef zakładu pogrzebowego
Wysoki (190 cm) dżentelmen o aparycji przyjemnej, choć dość ponurej. Wystrojony w szaty czarne, pogrzebowe. Ciemne włosy, które w słońcu mogłyby wyjaśnieć, opadają mu często na czoło. Ma szare, podkrążone oczy, bladą cerę, która rzadko widzi słońce. W jego mowie, choć przesiąkniętej angielskością, co jakiś czas pobrzmiewa szkocki akcent.

Othello Fawley
#12
08.03.2026, 19:36  ✶  
Zgodził się niemo z Kate. Wziął z kuchni serwetkę i płócienny woreczek. Gdy wrócił do salonu, sprzątnął uważnie szkło, starając się nie patrzeć na swoje odbicie. Całe szczęście tym razem udało się mu nie złapać klątwy. Szkło znalazło się w woreczku, który miał zostać wkrótce zakopany gdzieś na wrzosowiskach nieopodal cmentarza. Klasyczna historia z dobrym zakończeniem. Zwykle Othello uważał je za kiczowate, teraz jednak doceniał, że tak się wszystko ułożyło.

– Komplet świec? Wspaniale się składa, bo akurat mam kilka o zapachu i barwie świeżo zebranych róż. – Wyjął z szuflady w salonowej komodzie kilka zdobionych różowych świec. W wosku tkwiły ususzone kwiaty i płatki róż. Tworzyły one kunsztowny wzór. –Myślę, że doskonale do ciebie pasują. Jeśli będziesz chciała więcej, będę mógł wytworzyć jeszcze kilka.

Nie rymował ani nie wyglądał jak jedna z różowych świeczek, a zawdzięczał to jedynie Kate. Był jeszcze jeden sposób na okazanie wdzięczności, najprostszy z możliwych. Zaklęcie, które zwykle Othellowi ciężko przechodziło przez gardło.

– I... Dziękuję, Kate. Naprawdę – uśmiechnął się słabo.

Udało mu się wcisnąć Kate różowe świece i jeszcze chwilę gawędzili o najnowszych wydarzeniach, pijąc herbatę i podjadając gorzką czekoladę. Othellowi trudno było to przyznać, ale spędził całkiem sympatyczne popołudnie. Aż zbyt zwyczajne, jak na jego gust, przez to właśnie nadzwyczajne.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kate Barclay (1920), Othello Fawley (1503)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa