12.12.2025, 11:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2025, 13:29 przez Millie Moody.)
8.10.1972 wieczorem
Dziurawy Kocioł
Dziurawy Kocioł
– No pojebało ich do reszty! – rzuciła Miles, kiedy poszli się odchamić do Dziurawego Kotła, a tam ustawiono przed nimi kielichy wypełnione grzanym winem. – Przecież jest dopiero początek października, na ulicach kilo magicznego gruzu, a Ci robią jakieś testy pod świąteczną recepturę? Skandal granda! – Pomstowała trzymając już kielich w dłoni i wznosząc go w geście toastu, a potem szybkim ruchem odsyłając oburzoną pomoc barmana, która chciała im zabrać deskę. – Już już jesteśmy grzeczni, absolutnie grzaniec do rozgrzania serca to doskonały pomysł i chcemy więcej... więcej próbek. Kolega płaci – poklepała bark wątłego lekarza, który po wczorajszej imprezie u Lestrengów potrzebował raczej łózka aniżeli cięzkiej imprezy.
Tymczasem Miles wyłożyła zaraz potem na stół skórzany kubek w którym pobrzękiwały o siebie kostki.
– Taką wymyśliłam nam rozrywkę na dziś. Kościany poker, największy przegrany odpowiada na pytanie wygranego. A środeczek pije zdrowie obu. Zobaczymy kto się pierwszy najebie. – To nie było tak, że Moody miała powód do świętowania. Chociaż może był. Może każdy kolejny dzień życia, który udało jej się przeżyć, każde rano, kiedy udało jej się wstać był powodem do tego, aby wznosić toast i cieszyć się. Po prostu cieszyć się, że jeszcze nie umarli.
Nim ktokolwiek zdołał zareagować wychyliła duszkiem grzańca i kości upadły na blat stołu.
– Pani da nam tutaj cały dzban tego ustrojstwa, jest przepyszne!– nawet nie czuła smaku na języku, wypalonego zbyt ciepłą herbatą którą wlała w siebie przed wyjściem.
Rzut 1d6 - 3
Rzut 1d6 - 2
Rzut 1d6 - 6
Rzut 1d6 - 1
Rzut 1d6 - 3
Popatrzyła na kostki. Nie było tak, źle - szansa na małego strita. Beknęła, po czym wzięła 6 i jedną z 3 i przerzuciła je.
Rzut 1d6 - 3
Rzut 1d6 - 4
tabela wyników![[Obrazek: imgproxy.php?id=iVQCeBk.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=iVQCeBk.png)