• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[09.10.1972r.] Braterskie ustalenia | Laurence & William

[09.10.1972r.] Braterskie ustalenia | Laurence & William
Biznesmen - Uzdrowiciel
Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Uzdrowiciel i jednocześnie biznesmen. Mierzy 183cm wzrostu. Jego brązowe oczy często ukazują spokój i opanowanie. Włosy ciemnobrązowe, zaczynają być pokryte pasmami siwych kosmyków przy uszach. Charakterystyczna w jego wyglądzie, jest okrągła broda, zawsze krótko przystrzyżona. Ubiera się elegancko, jak przystało na czarodzieja z bogatego rodu, dziedzica a także wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Magii.

Laurence Lestrange
#1
05.06.2026, 17:21  ✶  
9 października 1972r.
Dom Laurenca Lestrange

Dwa dni po balu maskowym. Jak sam Laurence będąc na nim zauważył, nie wszyscy z jego rodzeństwa się na nim pojawili. A szczególnie ten jeden brat, który wybrał życie w piwnicach swojego miejsca zamieszkania. Może i stworzył coś, co zadowoliło ich ojca, ale nie znaczy, że może unikać wydarzenia, organizowane przez ich rodzinę. Widzieli się na kolacji w Mabon, ale nie mieli okazji ze sobą porozmawiać. Laurence nie chciał mu tego odpuścić.

Z samego poniedziałkowego rana, udał się do Departamentu Skarbu, zanim doszedł do swojego biura i umówił z Williamem, aby odwiedził go dzisiaj po pracy w Dolinie Godryka. Miał kilka spraw, które chciał z nim omówić. Na spokojnie, na osobności. W odpowiednim miejscu, które nie było miejscem pracy.

Tak oto też minęły godziny w Ministerstwie nad spotkaniami, wysyłaniem listów i przeglądania dalszych raportów. Ugadywania kolejnych spotkań, gdy w końcu Lestrange wrócił do domu i przywitał go własny syn. Ucieszony, że tata wrócił już do domu.

- Będziemy mieli gościa. Przygotuj coś na podwieczorek.
Poinformował skrzata, trzymając syna na rękach.
- Kogo będziemy gościć Sir?
Zapytał skrzat.
- Mojego brata. Williama.
Skrzat ukłonił się i udał do kuchni rozpocząć przygotowania. Herbata, jakieś słodkie do przekąszenia. A na wszelki wypadek, trochę więcej potraw na kolację. Na wypadek, gdyby William postanowił zostać na dłużej, niż tylko symbolicznej herbacie.
- Wuja Will?
Powtórzył mały Louis. Zaskoczony, próbując sobie przypomnieć obraz tego wujka, którego chyba na palcach można policzyć, ile razy go widział. A może widywał go na zdjęciach? Portretach? Drzewie rodzinnym?
- Tak.
Potwierdził Laurence, stawiając syna na podłodze, zdejmując płaszcz i wieszając na hak.
- Tez chciałbym mieć brata.
Wypalił w zamyśle Louis. Tymi słowami zaskakując Laurenca. Czarodziej spojrzał na syna, nie bardzo wiedząc jak mu odpowiedzieć.
- Może kiedyś będziesz miał.
Odpowiedział w końcu. Uśmiechnąwszy z uczuciem, jaki może oferować ojciec swojemu dziecku.

Louis z uśmiechem podbiegł ostatecznie do swojego pokoju bawić się dalej. Laurence postanowił przebrać się i poczekać w salonie na brata. Nie czekał na niego w Ministerstwie. Być może William kończył w innych godzinach, albo mógł mieć inne sprawy po drodze.

Gdy nastąpiło pukanie do drzwi, Podniósł głowę w kierunku wejścia do salonu, widząc jak skrzat zmierza otworzyć i wpuścić gościa. Starszy Lestrange odłożył książkę i wstał, aby podejść i przywitać Williama w swoim domu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurence Lestrange (383)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa