Stanęłam obok Prue, poprawiłam kołnierz płaszcza i spojrzałam na wejście do Dziupli, zza którego nadal dobiegały podniesione głosy.
- No dobrze. Tego zdecydowanie nie przewidziałam. - Wypuściłam dym bokiem, obserwując sposób, w jaki rozpływał się w wilgotnym powietrzu, pokręciłam głową, nadal trochę oszołomiona tempem, w jakim spokojny wieczór zamienił się w kompletną katastrofę, nie zdążyłam jednak powiedzieć nic więcej, ponieważ podeszła do nas jakaś dziewczyna. Wyglądała na wyraźnie zagubioną, w dłoniach trzymała pieniądze i zaczęła tłumaczyć, że potrzebowała pomocy w przeliczeniu ich wartości, ponieważ chciała wymienić czarodziejskie pieniądze na mugolskie funty i nie była pewna, czy miała ich wystarczająco dużo. Spojrzałam na nią, potem na monety, które pokazywała, po czym powoli uniosłam wzrok na Prue i zerknęłam na przyjaciółkę z miną kogoś, kto właśnie został postawiony przed problemem wymagającym wiedzy znacznie większej niż ta, którą aktualnie dysponował.
- Ja się na tym kompletnie nie znam. - Przyznałam bez najmniejszego wstydu, nadal trzymając papierosa między palcami. - Pree, chyba będziesz wiedziała, ile to wszystko jest warte? - Odsunęłam się odrobinę, robiąc dziewczynie więcej miejsca, po czym spojrzałam na moją przyjaciółkę wyczekująco.