5 godzin(y) temu ✶
Córo moja,
gdyby te istoty miały opuścić las, zrobiłyby to już dawno. W Kniei znajduje się coś, czego one pragną, ale nie sądzę aby banda nawet najzdolniejszych buntowników mogła to zabrać. Inaczej już dawno uczyniłby to Voldemort.
Niemniej jednak, skoro uważasz, że warto wysłać tam kogoś z Artemis, nasi ludzie będą Ci towarzyszyć. Nie poprowadź ich na niepotrzebną śmierć. Ucieczka nie zawsze jest tchórzostwem. Czasami sytuacja wymaga tego, żeby się przegrupować.
Mi, niestety, nic na temat Kniei nie wiadomo.
gdyby te istoty miały opuścić las, zrobiłyby to już dawno. W Kniei znajduje się coś, czego one pragną, ale nie sądzę aby banda nawet najzdolniejszych buntowników mogła to zabrać. Inaczej już dawno uczyniłby to Voldemort.
Niemniej jednak, skoro uważasz, że warto wysłać tam kogoś z Artemis, nasi ludzie będą Ci towarzyszyć. Nie poprowadź ich na niepotrzebną śmierć. Ucieczka nie zawsze jest tchórzostwem. Czasami sytuacja wymaga tego, żeby się przegrupować.
Mi, niestety, nic na temat Kniei nie wiadomo.
Nie trać nigdy swojego hartu ducha,
Ojciec Twój
Ten list powinien mieć fabularną datę, ale miałam z nią problem. Nadałaś wiadomość do ojca 30.10, Gerard znajduje się w Walii. Według tej tabeli sowa leci tam z Londynu trzy godziny. Papa pewnie nie odpisał ci od razu, więc możliwe, że wiadomość odczytałaś dopiero następnego dnia rano. Musisz dopasować to do swojej sytuacji fabularnej (wierzę, że zrobisz to ok). @Geraldine Greengrass-Yaxley